Prasa Dzielnicowa Trójmiasta

cebulki
Takie akcje cieszą się dużym zainteresowaniem… Fot. UMG

Cebulek kwiatów było 25 tysięcy, wszystkie zeszły w ciągu kilku godzin. Po bezpłatne sadzonki zgłosiło się kilkuset mieszkańców Gdańska, których nie odstraszyła ogromna kolejka. Były też w niej mieszkanki Chełmu.
- Cel akcji jest jeden: ładniejsze, ukwiecone miasto - mówi Barbara Szczyt architekt krajobrazu z Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego w Gdańsku. - Ale też zainspirowanie mieszkańców, rozbudzenie ich apetytu na atrakcyjniejszą przestrzeń wokół siebie.
- Zamierzam obsadzić rabatkę przed Klubem Samopomocy dla osób w podeszłym wieku przy ul. Stajennej w Gdańsku - mówi Anna Staruszkiewicz prezes zarządu Fundacji Forum, prowadzącej dwa takie kluby w Gdańsku. - Zmobilizowałam naszych seniorów, żeby ustawili się w kolejce po cebulki. Im więcej kwiatów dostaniemy, tym nasze trawniki i rabatki przed klubami będą ładniejsze. Dbamy potem o nie cały rok, pielimy, pielęgnujemy ciesząc się jak rosną.
„Gdańsk w tulipanach. Ukwiecamy balkony i ogródki przydomowe” to nazwa projektu edukacyjnego Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego w Gdańsku, akcji podczas której urzędnicy przekazali bezpłatnie mieszkańcom prawie 25 tys. cebulek 20 odmian tulipanów, kilku odmian krokusów, narcyzów i lilii ogrodowych. Cebulki wydawano 12 października na parterze budynku Urzędu Miejskiego przy ul. Kartuskiej w Gdańsku w kilka godzin.
- Oprócz popularnych odmian staraliśmy się wybrać nowe, niebanalne gatunki kwiatów - mówi Barbara Szczyt z gdańskiego magistratu. - Tulipan czerwony papuzi rococo, tulipan zółty Jokohama, cztery odmiany krokusów, pięć odmian lilii ogrodowych, w tym piękna lilia czerwona, sześć odmian narcyzów, hiacynty, nawet czosnek ozdobny i trochę frezji.
Przekazywanie cebulek do nasadzeń jesiennych ma zainspirować mieszkańców Gdańska do ukwiecania najbliższego otoczenia: miejsc zamieszkiwania, parapetów okiennych, balkonów, tarasów i ogródków przydomowych.
W skrzynkach na balkonie zasadzi tulipany Jadwiga Kowalska, która przyszła z mamą dużo wcześniej przed otwarciem urzędu, żeby zdążyć przed szkołą odebrać cebulki. - Nie mam ogrodu, ale duży balkon ze skrzynkami - mówi dziewczynka. - W tamtym roku sadziłam zioła, ale niezbyt dobrze mi się udały, tulipany pewniejsze i ładniej wyglądają. Mam powiedziała mi, że jest za darmo, więc przy okazji zaoszczędziłam swoje kieszonkowe.
Każdy mieszkaniec otrzymał zestaw z trzema rodzajami cebulek do wyboru: tulipanów i narcyzów po 5-7 sztuk, krokusów po 10 sztuk. Każde zapakowane w torebki z informacją o roślinie i zaleceniami dotyczącymi uprawy. Wykonaniem oznaczeń woreczków z cebulkami, dowiezieniem i rozdawaniem ich mieszkańcom zajęli się podopieczni gdańskiej Fundacji „Sprawni Inaczej”.
- Przygotowanie całej akcji zajęło nam kilka dni - mówi Justyna Rogińska prezez Fundacji "Sprawni Inaczej". - Trzeba było cebulki posegregować, zapakować, ometkować i dowieźć. Wydawanie mieszkańcom, choć kolejka ogromna, jest przyjemnością.
Bezpłatne przekazywanie mieszkańcom cebulek kwiatowych odbyło się po raz drugi (pierwsza edycja odbyła się w zeszłym roku). To kontynuacja projektu rozdawania mieszkańcom nasion kwiatów akcji „Posiej nas”, w ramach której od 2008 roku gdańszczanie otrzymali blisko 100 tys. nasion kwiatów ozdobnych - m.in. maciejek i słoneczników.
- Liczymy, że apetyt mieszkańców na ukwieconą przestrzeń wokół domów, a co za tym idzie i Gdańska będzie rósł - dodaje Barbara Szczyt. - I taki właśnie jest cel naszej akcji.
(t)
kolerstwo
Miłośnicy dwóch kółek chcą podążać za sukcesem Rafała Majki…
Fot. t
Trójmiasto ma do zaoferowania tylko dwie szkółki dla fanów kolarstwa, którzy będą chcieli podążać za sukcesem Rafała Majki na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. W jednej płaci się 50 zł za miesiąc, w drugiej 20 zł za jedne zajęcia z trenerem. Na Chełmie ruszyło także kolarskie przedszkole, w którym ćwiczą nawet 4-latkowie.
Medal Rafała Majki oraz szóste miejsca Katarzyny Niewiadomej w wyścigu ze startu wspólnego i Macieja Bodnara w czasówce podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro sprawiły, że kolarstwo szosowe w naszym kraju może znów wyjść z cienia innych odmian tej dyscypliny sportu. Trójmiasto na ten ewentualny boom nie jest przygotowane. Znaleźliśmy zaledwie dwie szkółki, do których można zapisać dzieci. W jednej płaci się 50 zł za miesiąc, w drugiej 20 zł za jedne zajęcia z trenerem. Na Chełmie ruszyło także kolarskie przedszkole, w którym ćwiczą nawet 4-latkowie.
W ostatnich latach kolarstwo szosowe znalazło się w naszym kraju w impasie. Jeśli ktoś decydował się na treningi bądź amatorskie przejażdżki, najczęściej wybierał rower górski. Brakowało idoli na miarę tych sprzed lat: Stanisława Królaka, Ryszarda Szurkowskiego, Stanisława Szozdy, Czesława Langa czy Leszka Piaseckiego. Ale rosnąca popularność i ranga Tour de Pologne, tytuł zawodowego mistrza świata 2014 Michała Kwiatkowskiego oraz góralskie popisy w największych światowych tourach Rafała Majki powoli zaczęły zmieniać tę tendencje.
Bardzo dobre wyniki na igrzyskach w Rio de Janeiro powinny jeszcze bardziej zwiększyć modę na kolarstwo szosowe. Sprawdziliśmy, jak Trójmiasto jest przygotowane na ten ewentualny booom. Wyszło nam, że nie jest, podobnie zresztą jak i całe Pomorze. Klubów jest tutaj jak na lekarstwo.
Tomasz Lorkowski, wiceprezes Belta Team Gdańsk z Chełmu powiedział portalowi „trójmiasto.pl”, że na dziś mamy cztery klub kolarstwa szosowego w województwie pomorskim. Chyba największym ośrodkiem są obecnie Kartuzy, gdzie funkcjonuje Cartusia. Z kolei Baszta Bytów postawiła na MTB, ale również prowadzi treningi szosowe. W nich specjalizuje się za to Lider Sztum, który ma jednak tylko kilku zawodników.
- No i jesteśmy my - wylicza. - A przecież niegdyś sekcje kolarskie istniały w największych trójmiejskich klubach. Flota Gdynia dochowała się olimpijczyków z Tadeuszem Mytnikiem, wicemistrzem olimpijskim z 1976 roku oraz dwukrotnym mistrzem świata 1973 i 1975 w wyścigach drużynowych na czas na czele. Kolarze przez lata ścigali się także w barwach Lechii Gdańsk.
Obecnie Belta Team Gdańsk skupia 23 zawodników. Najmłodsi liczą sobie 10 lat, a tylko trzech ma powyżej 16 lat. W 2015 roku klub został zakwalifikowany do programu Polskiego Związku Kolarskiego „Od szkółki do kadry". Dzięki temu otrzymał m.in. 16 nowych rowerów szosowych.
Za szkolenie odpowiedzialna jest rodzina Lorkowskich. Oprócz pana Tomasza w tajniki sztuki kolarskiej adeptów wprowadzają jego żona Beata, a także ich córki: Bożena oraz Weronika. W zależności od grupy wiekowej treningi odbywają się raz lub dwa razy w tygodniu. Sekcja znajduje się przy ognisku TKKF "Chełm Spółdzielczy" przy ul. Dragana 11.
Składka członkowska wynosi 50 zł za miesiąc. Dodatkowo, w tym roku otwarte zostało przedszkole rowerowe. W zajęciach mogą wziąć udział od 4 do 7 lat. Kontakt telefoniczny możliwy jest pod dwoma numerami telefonu: 604 966 346 lub 692 615 694. Zapytania mailowe może wysyłać na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript..">Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript..
- Zawsze zachęcam młodych ludzi do tego, aby posmakowali kolarstwa i przyszli chociaż na jeden trening. Często zdarza się, że już po pierwszym treningu słyszę: Dziękuję, ale to sport nie dla mnie". Niektórzy jednak zostają na dłużej i trudno oderwać ich od roweru - dodaje Lorkowski. Zawodnicy Belta Team mają już na swoim koncie pierwsze sukcesy. W tym sezonie startowali m. in. w cyklu Mini Tour de Pologne i 10-krotnie stali na podium tych zawodów. Dla porównania, w zeszłym roku miejsc na "pudle" było o połowę mniej.
O takich sukcesach pomarzyć może na razie raczkująca gdyńska Akademia Kolarska Cyklo, która do udziału w swoich treningach zachęca już 6 i 7-latków. Zajęcia odbywają się zarówno w terenie jak i na obiektach Gdyńskiego Centrum Sportu. - Chcemy, aby dzieci nie tylko kręciły kilometry, ale również rozwinęły się pod względem motorycznym, wzmocniły swój garnitur mięśniowy czy wyeliminowały ewentualnie wady postawy. Nad tym pracujemy głównie zimą, a kiedy aura sprzyja - wsiadamy na rowery - tłumaczy odpowiedzialny za akademię, Bartłomiej Glaas.
Rodzice mogą zapisać swoje dzieci do jednej z trzech grup wiekowych: I-II klasa szkoły podstawowej, III-IV klasa oraz V-VI. Zajęcia odbywają się pod okiem licencjonowanych trenerów kolarstwa. Koszt jednych zajęć to wydatek rzędu 20 zł. Uczestnicy muszą pojawić się na miejscu zbiórki ze swoim rowerem. Aby zapisać dziecko do akademii, wystarczy zadzwonić pod numer telefonu: 731 523 409 lub wysłać maila na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript..">Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript..
- Za nami na razie 9 miesięcy działalności i chcielibyśmy trafić do szerszej grupy miłośników kolarstwa. W Trójmieście brakuje ośrodka z prawdziwego zdarzenia. Spójrzmy na sukcesy, jakie odnoszą zawodnicy Cartusii, a przecież mieszka tam zdecydowanie mniej osób niż np. w Gdyni - dodaje.
(t)
szadółki
Nie da się dalej żyć – grzmią mieszkańcy Chełmu na fetor z Szadółek Fot. t
Jeszcze przez dwa miesiące odór z wysypiska w Szadółkach będzie intensywny, póżniej ma już być lepiej - zapewniają władze Zakładu Utylizacyjnego i miasta Gdańska. Na Chełmie mieszkańcy nie mogą otwierać okien, bo potworny fetor aż szczypie w oczy, a dzieci zaczęły wymiotować.
Winowajcy zapowiadają szereg inwestycji, które zmniejszą dotychczasowe uciążliwości. I przepraszają za nie mieszkańców Gdańska.
Kiedy Szadółki przestaną tak intensywnie śmierdzieć? Wojciech Głuszczak, prezes zarzadu Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku mówi, że źródłem trwającego od kilku tygodni odoru jest zawilgocenie placu dojrzewania kompostu podczas lipcowej powodzi.
- Jeśli warunki atmosferyczne nas nie zaskoczą, to najpóźniej za 60 dni uciążliwości powinny być znacznie mniej odczuwalne. Tyle czasu potrzebujemy na przerobienie przemoczonych odpadów biodegradowalnych.
Odór z Szadółek - znacznie bardziej odczuwalny na większym obszarze Gdańska po lipcowej powodzi, kiedy w niektórych miejscach spadło 120 mm wody na godzinę - jest jednak problemem towarzyszącym mieszkańcom dzielnic mieszczących się w pobliżu Szadółek od lat i to oni domagają się od władz ZU i miasta rozwiązania tego problemu.
- Nie dzielmy problemów odorowych na czas sprzed i po powodzi w lipcu 2016 roku - mówi Jarosław Paczos, prezes Stowarzyszenia Sąsiadów Zakładu Utylizacyjnego Gdańsk Szadółki. - O problemach związanych z placem dojrzewania kompostu mówiliśmy już cztery lata temu, od dwóch lat rozmawiamy o zadaszeniu placu. Są obietnice, ale potrzebne są inwestycje, które długofalowo rozwiążą ten problem.
- Źródeł problemu jest kilka - tłumaczy prezes Głuszczak. - Część z nich mamy pod kontrolą, z dwoma musimy się zmierzyć. Kontrolujemy problem gazu emitowanego ze składowiska: dzięki modernizacji i 300 studniom odgazowujacych jest lepiej. Radzimy sobie z uciążliwym powietrzem z hali kompostowni i zbiornikami na odcieki z placu dojrzewania oraz ze składowiska. Problemem do rozwiązania pozostaje plac dojrzewania kompostu znajdujący się na otwartej przestrzeni i wyładunki - przerzucanie odpadów organicznych.
Na razie przepraszają. Plac dojrzewania kompostu przestanie być uciążliwy dla mieszkańców Gdańska w trzecim kwartale 2018 roku, bo spółka rozpoczyna inwestycje, które mają zredukować smród z Szadółek.
Plany Zakładu Utylizacyjnego: 2017 rok - likwidacja placu dojrzewania kompostu, 2018 rok - budowa nowej hermetycznej kompostowni (w miejscu placu dojrzewania), 2019 rok - kolejna rozbudowa systemu odgazowania składowiska, 2020 rok - budowa spalarni odpadów i 2021 rok - rozbudowa podczyszczalni odcieków.
- Zakład Utylizacyjny przeprasza wszystkich mieszkańców odczuwających uciążliwości wysypiska - mówi Maciej Jakubek zastępca dyrektora ds. technicznych w Zakładzie Utylizacyjnym. - Zapewniamy, że likwidacja uciążliwego placu dojrzewania kompostu poprawi ich sytuację. Już opróżniamy plac, przekazując 100 ton dziennie odpadów na zewnątrz, do innych zakładów. W połowie przyszłego roku powinien być pusty i stać się miejscem budowy. Dzięki nowej kompostowni nie będziemy zależni od warunków atmosferycznych: wiatru, ulewy, mrozów. Inwestycja pozwoli nam również neutralizować uciążliwe powietrze. Jej koszt to 25 mln zł.
Maciej Jakubek zapewnia też, że choć wysypisko śmierdzi, z badań przeprowadzonych przez Gdański Uniwersytet Medyczny i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wynika, że nie oddziaływuje negatywnie na zdrowie mieszkańców Gdańska.
- Trafiają do nas informacje od mieszkańców, że odczuwają skutki sąsiedztwa wysypiska - ripostuje Jarosław Paczos. - Skarżą się na bóle głowy, złe samopoczucie, mówią o mdłościach i wymiotach u dzieci. Nie znam wyników badań, z których wynika że wysypisko nie szkodzi, ale już samo życie w odorze jest wystarczająco uciążliwe.
- Jestem sąsiadem Szadółek, znam uciążliwości z tym związane - przyznaje Andrzej Bojanowski zastępca prezydenta Gdańska ds polityki gospodarczej. - Kiedy powstawał otwarty plac dojrzewania kompostu, takie były technologie i tak działały. To był błąd, ale wtedy nie mieliśmy innych możliwości. Tak samo jak nie braliśmy pod uwagę róży wiatrów i posadowienia zakładu w miejscu, gdzie są niekorzystane warunki pogodowe. Teraz modernizujemy co można, a wszystkie działania "antyodorowe" przygotowywane i wdrażane są po konsultacjach i akceptacji Rady Interesariuszy Zakładu, w tym przedstawicieli mieszkańców.
Wysypisko śmieci w Szadółkach istnieje od 1973 roku - szacuje się, że do dzisiaj trafiło tam około 10 mln ton odpadów. W najbliższych latach na terenie zakładu planowana jest budowa spalarni odpadów (zakończenie planowane jest na rok 2020). Połowa potrzebnych środków pochodziłaby z Unii Europejskiej, resztę ma dołożyć miasto. Docelowo nowoczesna spalarnia, obsługująca przede wszystkim Gdańsk, będzie mogła przetwarzać do 160 tysięcy ton odpadów rocznie.
(g)
szkoła
Takiej uroczystości długo tu nie było… Fot. t

W imieniu społeczności szkolnej i społeczności dzielnicy Chełm chciałabym bardzo podziękować prezydentowi Pawłowi Adamowiczowi i wszystkim, którzy do tej wspaniałej inwestycji się przyczynili - mówiła Anna Rożek, przewodnicząca rady Rodziców SP 47 podczas uroczystości z okazji otwarcia na Chełmie kompleksu obiektów sportowych dla Szkoły Podstawowej nr 47.
Jest znakomity kompleks obiektów sportowych. Gdańsk zafundował go podstawówce na gdańskim Chełmie. Nauczyciele, uczniowie i rodzice zgodnie mówią: „to spełnienie ich marzeń”. Szkoła na uroczystość otwarcia zaprosiła specjalnie Orkiestrę Morskiego Oddziału Straży Granicznej.
To już 79. oddane do użytku boisko z realizowanego od lat przez władze samorządowe Gdańska programu modernizacji bazy sportowej szkół. W tym przypadku chodzi jednak o dużo więcej niż boisko. Jeszcze w październiku 2015 r. dzieci w Szkole Podstawowej nr. 47 przy ul. Reformackiej ścigały się po żużlowej bieżni. Boisko porastała kępkami byle jaka, zachwaszczona trawa. Wokół stały wielkie stare topole - dorośli patrzyli na nie z niepokojem, czy przy silniejszych podmuchach wiatru dzieciakom nie spadnie na głowy jakaś oberwana gałąź.
Od 11 maja, szkoła ma jeden z najlepszych obiektów sportowych w Gdańsku. Właściwie kompleks obiektów sportowych. Pośrodku są tartanowe boiska otoczone wysokim ogrodzeniem. Wokół bieżnia - również tartanowa - dwa tory na 200 m. Jeden z długich boków bieżni rozszerzony jest o dwa tory, co daje dodatkowe miejsce do pojedynków sprinterskich. Jest też gdzie uprawiać rzut kulą.
- Rewelacja! - cieszy się nauczycielka wychowania fizycznego. - Nie tylko dla szkoły. Dla całej dzielnicy, dla dzieci i dorosłych, którzy też mogą tu uprawiać sport po lekcjach. Nasza szkoła jest w Gdańsku jedną z najmocniejszych w lekkiej atletyce. Teraz dzieciaki mają dodatkowy impuls. Będziemy organizować zawody sportowe.
Barbara Deptała, w szkole pracuje od ćwierć wieku, dyrektorką jest od 7 lat.
- To spełnienie marzeń całej naszej społeczności – powiedziała Barbara Deptała. - Mieliśmy tu plac budowy przez kilka miesięcy, a dzieci każdego dnia rano patrzyły przez okna, żeby zobaczyć, co nowego zrobili panowie robotnicy.
Właściwie obiekt przerósł marzenia. Najpierw miały tu być po prostu nowe przyszkolne boiska, jakich wiele wybudowały samorządowe władze Gdańska w ostatnich latach. Jednak któregoś dnia na oględziny przyjechał Włodzimierz Bartosiewicz, dyrektor naczelny Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska. Miejsce zrobiło na nim duże wrażenia. Piękny płaski teren na skraju wzgórza morenowego, osłonięty od ulicy gmachem szkoły. Bartosiewicz stał się rzecznikiem rozszerzenia inwestycji. Wybudowano nie tylko obiekty do zajęć sportowych, ale też trybunę z ławkami dla widowni i chodniki z betonowej kostki. Teren ogrodzono. Miasto wydało na ten projekt 800 tys. zł.
W dniu otwarcia było bardzo uroczyście. Honorowi goście mieli przygotowane krzesła na płycie boiska. Pięknie przygrywała Orkiestra Morskiego Oddziału Straży Granicznej. I szła marszowo po tej 200-metrowej bieżni. Dzieci szły za orkiestrą. Były też wśród nich takie, które niosły różnokolorowe koła olimpijskie, żeby podkreślić rangę wydarzenia. Następnie 620 uczniów i uczennic ustawiło się klasami wokół bieżni. Dzień był ciepły, więc każda klasa ubrana była jednolicie w białe koszulki i ciemne spodnie. Na głowach dzieci miały czapki z daszkiem - każda klasa w innym kolorze.
Dyrektorka szkoły wyczytywała kolejnych gości i dziękowała im. Nie sposób wszystkich wymienić. Był wymieniony prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, przewodniczący Rady Miasta Gdańska Bogdan Oleszek, dyr. Bartosiewicz, radny miejski Marek Bumblis - szczególnie zaangażowany w pomoc szkole. Był też m.in. mistrz olimpijski Leszek Blanik i dwaj reprezentanci Polski w wioślarstwie, którzy pojadą na olimpiadę. Po każdym nazwisku wszyscy goście bili mocne brawa.
Artur Piotrowski też był tu obecny. Anonimowo. Nie zgłosił się. Pewnie ze skromności. 50 lat temu budował pierwsze boisko tej szkoły. Mieszka blisko, z okna domu widzi każdy dzień życia szkoły. Dyrektor szkoły też chciała mu podziękować. Tamto boisko przez pół wieku dobrze służyło przecież dwóm pokoleniom.
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz obwieścił publicznie, że szkoła w najbliższym czasie będzie termomodernizowana.
- Ze swojej strony wyrażam życzenie i nadzieję, że ten obiekt sportowy będzie udostępniony nie tylko uczniom, ale wszystkim dorosłym, aby mogli swoją cielesność rozwijać.
Dyrekcja szkoły zdecydowała, że nie będzie nakładać pod tym względem żadnych ograniczeń. Przy szkole od dawna działa z sukcesami w amatorskiej piłce siatkowej 16-osobowa drużyna złożona z rodziców. Teren jest monitorowany przez kamery. Nieopodal nowych obiektów sportowych od zeszłego roku funkcjonuje siłownia “pod chmurką”.
W okolicy wszyscy się znają. Incydentów chuligańskich praktycznie nie ma - raz coś drobnego się zdarzyło, ale monitoring pozwolił ustalić sprawców i wyjaśnić całe zajście. W czasie środowej uroczystości na płycie boiska był napis: Jestem aktywny. Jestem z Gdańska”. Na ogrodzeniu boiska na dużej planszy wywieszono hasło Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego: “Rzeczą istotną nie jest zwyciężać, lecz umieć toczyć zwycięski bój”.
(g)
projekty
Dogpark, lapy uliczne i rekreacje… Fot. tg
10 sierpnia odbyło się losowanie numerów projektów budżetu obywatelskiego w Gdańsku, które ustaliły kolejność ułożenia projektów na listach do głosowania. Do głosowania zakwalifikowanych zostało 255 projektów, z czego 18 to propozycje ogólnomiejskie. Na Chełmie zgłoszono 16 projektów. Dziś publikujemy 8 z nich, reszta we wrześniu.
Zakończył się etap weryfikacji projektów, podczas którego były one oceniane pod względem formalno-prawnym i gospodarności. W środę 10 sierpnia o godz. 12.00 w Sali Obrad Rady Miasta Gdańska (ul. Wały Jagiellońskie 1) odbędzie się losowanie numerów, które ustalą kolejność ułożenia projektów na listach do głosowania. Do głosowania zakwalifikowanych zostało 255 projektów, z czego 18 to propozycje ogólnomiejskie.
- Numery projektów to także ułatwienie w ich promocji – mówi Sylwia Betlej z Wydziału Promocji, Informacji i Komunikacji Społecznej gdańskiego magistratu. – Autorzy wniosków mogą krótkim komunikatem „Głosuj na projekt nr… zachęcić gdańszczan do głosowania na swoje projekty. Druga część sierpnia i początek września to bowiem czas na promocję głosowania i projektów. Dla każdego wnioskodawcy przygotowany zostanie pakiet ulotek i plakatów, a dodatkowo w różnych częściach miasta będzie rozstawiany namiot budżetu obywatelskiego z możliwością zapoznania się w projektami.
Głosowanie będzie możliwe w dniach 12-25 września 2016 r. Głosowanie odbywa się wyłącznie elektronicznie. Głosować będzie można samodzielnie lub w Punktach Konsultacyjnych, które będą znajdować się m.in. w filach bibliotek. Głosujący będzie miał do dyspozycji 6 punktów: 5 na projekty dzielnicowe i 1 na projekt ogólnomiejski. Punktami na projekty dzielnicowe można dysponować w sposób swobodny przyznając im dowolną liczbę punktów. Głosować można na projekty z dowolnej dzielnicy. Ogłoszenie wyników nastąpi do 28 września 2016 r.
Projekt 1: Rowerowe miasteczko na terenie SP nr 8 przy ul. Dragana 2. Teren SP nr 8 - ul. Dragana 2. Miasteczko rowerowe to miejsce, gdzie dzieci mogą uczyć się w bezpiecznych warunkach poruszania się rowerem. Dzięki usytuowaniu na terenie szkoły stan techniczny tras rowerowych będzie pod nadzorem. Tu dzieci będą mogły zdawać egzamin na kartę rowerową. Ze względu na brak tego typu obiektów w okolicy, można spodziewać się dużego wykorzystania. To doskonała forma nauki ruchu drogowego połączona z zabawą. Teren ten jest udostępniony również dzieciom spoza szkoły. Koszt 37 200 zł.
Projekt 2: Plac Buczka - całościowe wyposażenie - sport i rekreacja. Plac przy skrzyżowaniu ulic Buczka i Wronki. Dostępne dla wszystkich: miejsce do gry w boule (6 m x 1,5 m), stały stół z szachownicą, betonowy stół do tenisa, miejsce do karmienia ptaków (plus poidło), kosz na psie odchody, tablica informacyjna ogłoszeniowa i o możliwości wprowadzania zwierząt.Celem projektu jest integracja mieszkańców, udostępnienie terenów zielonych jednocześnie dla ludzi starszych, dzieci, młodzieży, także dla posiadaczy zwierząt. Plac będzie zaspokajał potrzeby kulturalne i ogólnorozwojowe. W ciepłych miesiącach roku będzie rodzajem Domu Sąsiedzkiego na wolnym powietrzu. Koszt 12.000 zł.
Projekt 3: Aktywne spacery z wózkami Chełm. Dzielnica- Chełm, Zbiornik retencyjny Madalińskiego. Organizacja aktywnych spacerów na terenie Dzielnicy Chełm -jednorazowo dla 10-15 rodziców i dzieci do 3 roku życia. Zajęcia mają na celu budowanie pozytywnych wzorców zdrowego i aktywnego stylu życia, ponad to wspierają aktywizację i integrację rodziców we wczesnym okresie rodzicielstwa. Zajęcia te polegają na ćwiczeniach fizycznych, które rodzic pod okiem instruktora wykonuje podczas spaceru, wykorzystując wózek, a także inne dostępne podczas spaceru przyrządy. Takie zajęcia ruchowe dają możliwość (przede wszystkim matce) wyjścia z domu i zaburzenia rutyny, w której nie zawsze czuje się ona komfortowo. Możliwość regularnego uczestniczenia w zajęciach oraz znalezienie się w gronie o podobnych problemach, pozwala na niwelację stresu towarzyszącemu opiece i wychowaniu małego dziecka. Ponad to zajęcia ruchowe przyczyniają się do poprawy formy oraz sylwetki, a tym samym do wzrostu pewności siebie oraz samozadowolenia. Taki stan ma pozytywny wpływ na dziecko oraz całą rodzinę. Koszty wynagrodzenia. Wynagrodzenie trenera: 123 zł brutto za trening. 40 treningów x 123 zł = 4920 zł (1 trening tygodniowo przez 10 miesięcy). Koszt promocji projektu - 500 zł. Suma: 5420 zł/
Projekt 4: Remont ulicy Dąbrówki I Królowej Jadwigi. Naprawy miejscowe nawierzchni jezdni i chodników na ulicach Królowej Jadwigi i Dąbrówki zlokalizowanych pomiędzy ulicą Wawelską i Havla. "Remont ulicy Dąbrówki i Królowej Jadwigi: wymiana nawierzchni drogowej w najbardziej zniszczonych miejscach, wraz z naprawą chodników. Cel: poprawienie estetyki ulicy i otoczenia, usunięcie dziur, nierówności, uzupełnienie brakujących elementów na chodnikach, obniżenie kosztów posiadania auta przez mieszkańców Gdańska (mniej zużyte zawieszenie, opony). Zakres robót: - zastąpienie istniejącej nawierzchni z płyt drogowych nawierzchnią bitumiczną na ul. Dąbrówki ( w rejonie posesji nr 78 ) - lokalne naprawy nawierzchni bitumicznej jezdni ulic: Dąbrówki i Królowej Jadwigi (zlokalizowanych pomiędzy ulicą Wawelską i Havla ) polegające na wymianie warstwy ścieralnej jezdni w miejscach powstałych uszkodzeń - lokalne naprawy nawierzchni chodników na ulicach Królowej Jadwigi i Dąbrówki ( zlokalizowanych pomiędzy ulicami Wawelską i Havla ). Koszt 180 000 zł.
Projekt 5: Jar Wilanowska - oświetlenie zachodniej części Jaru. Jar Wilanowska - zachodnia część od ul. Wilanowskiej po Al. Havla. Oświetlenie zachodniej części Jaru Wilanowska. Po wykonaniu tunelu pod ulicą Wilanowską, który może powstać jeszcze w 2016 roku, oświetlenie zachodniej części Jaru stanowi naturalną kontynuację zagospodarowania tego miejsca. Koszt 350 tys. zł.
Projekt 6: Stworzenie ogólnodostępnej przestrzeni rekreacyjnej z boiskiem sportowym na terenie osiedla Cztery Pory Roku. Gdańsk, teren osiedla Cztery Pory Roku, Wniosek dotyczy działek nr 18/168, 18/183 oraz 412/21 zlokalizowanych w obrębie nr 74. Teren stanowią działki porośnięte trawą, ograniczone naturalnie przez staw oraz mały las brzozowy, pomiędzy "starą" a "nową" częścią osiedla. Wejście na teren objęty wnioskiem możliwe jest m.in. od strony ul. Tenisowej. Zdjęcia obszaru objętego wnioskiem stanowią załączniki. Południowe osiedla Gdańska tworzą typową "sypialnię miasta" i niemal zupełnie pozbawione są terenów zielonych. Celem wniosku jest stworzenie ogólnodostępnej przestrzeni rekreacyjnej wyposażonej m.in.w boisko wielofunkcyjne. Nasze osiedla pełne są placy zabaw dla dzieci kilkuletnich. Brakuje natomiast takich miejsc, do których możemy wybrać się z dziećmi starszymi. Już teraz widać, że potrzebny jest teren, gdzie będą one mogły grać w piłkę lub jeździć na rowerze z dala od ruchu samochodów. Zagospodarowanie terenu objętego wnioskiem poprawi bezpieczeństwo dzieci, które zamiast na parkingach będą spędzały czas na boisku w otoczeniu zieleni. Dzięki prostemu uporządkowaniu działek, obsadzeniu ich roślinnością, wyposażeniu w ławki i kosze na śmieci oraz wykorzystaniu istniejącego stawu, powstanie teren, na którym z przyjemnością spędzimy czas wolny bez konieczności wyjazdu poza dzielnicę. Szacunkowy koszt inwestycji wyniesie 520 000 zł, z czego ok. 300 000 zł na budowę boiska sportowego. W przypadku braku możliwości realizacji pełnego zakresu inwestycji w ramach przyznanego budżetu, projekt możliwy jest do realizacji etapami.
Projekt 7: Wilanowska Dog Park. Jar Wilanowski. Lokalizacja wybiegu jest zgodna z obowiązującym MPZP dla Jaru Wilanowskiego. Projekt został zweryfikowany przez WUAiOZ, BRG i DRMG. "W Polsce jest około 7 milionów psów. Te, które żyją w miastach, marzą o swobodnym spacerze i zabawie bez smyczy. W Gdańsku istnieją wybiegi dla psów, ale są one zazwyczaj niewielkie i pozbawione jakichkolwiek atrakcji. Psi Park Wilanowska to wybieg dla psów wzorowany na rozwiązaniach amerykańskich. Na ogrodzonym terenie na psiaki czekają m.in. slalom, równoważnia, kładka, tuby, drążki i kółka do skoków - przyrządy z których skorzystają zarówno miłośnicy agility, jak i amatorzy (każde urządzenie ma instrukcję obsługi). Jest osobna, wydzielona sekcja dla mniejszych psów z urządzeniami dostosowanymi do ich wzrostu. Drzewa na i wokół wybiegu zapewniają cień psom i opiekunom, a dystrybutor torebek i pojemnik na odchody pozwala utrzymać czystość. Podłoże placu jest wykonane z piachu, co jest milsze dla psów i łatwiejsze w utrzymaniu (nie ma błota i dziur w trawniku). Wielkość placu to 700 - 1000 m2. Podobny park od dwóch lat z powodzeniem działa w Warszawie. Szacowany koszt zadania wyniesie ok. 130 000 zł brutto.
Projekt 8: LAMPA PARKOWA plus doświetlenie dojścia do skweru przy ul. M. Buczka. Skwer przy u. M. Buczka w Dzielnicy Chełm w Gdańsku. Obręb 214s Nr .działki 1/17. Lampa w północnej części skweru za pojedynczą ławką + doświetlenie dojścia. "Instalacja na terenie nowo wybudowanego skweru przy u. M. Buczka dodatkowej lampy parkowej o doświetlenie dojścia.
Z jakiegoś powodu nie postawiono w miejscu najbardziej zaciemnionym dodatkowej lampy. Są tam ustawione ławki na których po zmierzchu zasiadają liczni mężczyźni i młodzież w celu spożywania alkoholu. Rano można spotkać porozbijane butelki, puszki i inne opakowania. ławki są dewastowane. Ludzie boją się tam zaglądać. Nie taki był cel zakładania skweru. Lampa oświetli to miejsce. Co powinno istotnie poprawić tą sytuację. Dopełnieniem poprawy była by dodatkowo instalacja na słupie lampy, kamery monitorującej tą część parku oraz przyległego do skweru ogródka jordanowskiego i zaplanowanego tu również wybiegu dla psów. Zakładam też obniżenie kosztów sprzątania i poprawę pracy Straży Miejskiej. Mam nadzieję, że niewielkim kosztem wykonamy dużą i pożyteczną robotę. W rozmowach z mieszkańcami spotyk.am bardzo duże poparcie dla tego tematu. Całość inwestycji 72 000 zł.
Pozostałe projekty opublikujemy we wrześniowym wydaniu gazety. Już teraz warto przemyśleć, na który w nich warto oddać swój głos. Dla Chełmu przeznaczono 887 tys. zł.
(tg)
półkolonie
Pamiątkowe foto pod Muzeum Poczty Gdańskiej… Fot. t

Na wakacyjne półkolonie zaprosił dzieci uczęszczające do szkoły podstawowej Klub Alf z Chełmu. Tradycją klubu jest ich coroczna organizacja, już od otwarcia obiektu w 1999 roku.
Półkolonie w Alfie rozpoczęły się 27 czerwca i trwają w tym roku do 19 sierpnia. Skorzystało z zajęć 136 dzieci w przedziale wiekowym od 6 do 10 lat.
- Wszystkie organizowane zajęcia i wycieczki cieszyły się dużym zainteresowaniem – mówi Andrzej Klimkowski, kierownik Klubu Alf. – Ogólnie na Chełmie półkolonie organizowane są od 1986 roku, to już nasza tradycja. W Klubie Alf natomiast od chwili jego powstania, czyli od 1999 roku. Chętnych byłoby wiele więcej, ale mając dwóch wychowawców mogliśmy przyjąć tylko 30 osób, zgodnie z przepisami. Wspomnę, że w 2015 roku mieliśmy dziennie około 60 osób.
Odpłatność wynosiła 70 złotych za tygodniowy pobyt i zdaniem Klimkowskiego jest jedną z niższych w Trójmieście przy tak bogatym programie. A jak bogaty był program tegorocznych półkolonii na Chełmie?
- Chodzimy na wycieczki, do zoo, muzeów, spacerujemy po Gdańsku, Parku Oliwskim, Parku Oruńskim, jeździmy na plaże, chodzimy do kina, gramy, bawimy się i uczestniczymy w różnych konkursach z nagrodami – wylicza Klimkowski.
Alf na Chełmie posiada salę wyposażoną w stoły do tenisa stołowego, boiska sportowe do piłki nożnej, koszykówki. Prowadzi zajęcia sportowe, plastyczne, literackie, muzyczne zakończone konkursami.
Jak zawsze dzieciom zapewniono ciekawy program w wykonaniu wykwalifikowanych instruktorów, napoje i słodki posiłek, ubezpieczenie, a także przejazdy komunikacją miejską. Zajęcia odbywają się od 9 do 15. Były świetną ofertą dla tych rodziców, którzy nie mieli możliwości zapewnienia swoim pociechom czasu w te wakacje, a przecież nie wszyscy rodzice mieli możliwości skorzystania w tym czasie z urlopów.
(tg)

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Czym są cookies (ciasteczka)?

To niewielkie informacje, nazywane ciasteczkami (z ang. cookie – ciastko), wysyłane przez serwis internetowy, który odwiedzamy i zapisywane na urządzeniu końcowym (komputerze, laptopie, smartfonie), z którego korzystamy podczas przeglądania stron internetowych.

W  „cookies”, składających się z szeregu liter i cyfr, znajdują się różne informacje niezbędne do prawidłowego funkcjonowania serwisów internetowych, np. tych wymagających autoryzacji – m.in. podczas logowania do konta pocztowego czy sklepu internetowego.

Wszystkie działające w internecie serwisy – wyszukiwarki, strony informacyjne, newsowe, sklepy internetowe, strony urzędów państwowych i innych instytucji publicznych, mogą prawidłowo działać dzięki wykorzystaniu „cookies”.

Ciasteczka umożliwiają także m.in. zapamiętanie naszych preferencji i personalizowanie stron internetowych w zakresie wyświetlanych treści oraz dopasowania reklam. Dzięki „cookies” możliwe jest też rejestrowanie produktów i usług czy głosowanie w internetowych ankietach.

Dane osobowe gromadzone przy użyciu „cookies” mogą być zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych funkcji na rzecz użytkownika, czyli np. zapamiętania logowania do serwisu czy zapamiętania towarów dodanych do koszyka w sklepie internetowym. Takie dane są zaszyfrowane w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym.

Co nam dają cookies?

Dzięki „cookie” korzystanie ze stron internetowych jest łatwiejsze i przyjemniejsze a ich zawartość – teksty, zdjęcia, ankiety, sondy, ale również reklamy – jest lepiej dopasowana do oczekiwań i preferencji każdego użytkownika internetu.

„Cookies”:

  • umożliwiają zapamiętywanie naszych odwiedzin na stronie i naszych preferencji dotyczących tej strony (m.in. język strony, jej kolor, układ, rozmieszczenie treści);
  • pozwalają sklepom internetowym polecać nam produkty związane z tymi, które zazwyczaj wybieramy, które mogą nas potencjalnie zainteresować;
  • pomagają przechowywać towary wrzucone przez nas do zakupowego koszyka w sklepach online;
  • umożliwiają korzystanie z kont w serwisach;
  • pozwalają być zalogowanym do serwisu na każdej z dostępnych w danej witrynie podstron;
  • sprawiają, że nie widzimy wciąż i wciąż tej samej reklamy czy ankiety do wypełnienia;
  • pozwalają na prezentację nam reklam w sposób uwzględniający nasze zainteresowania czy miejsce zamieszkania – w ten sposób reklamy, dzięki którym korzystanie z wielu serwisów internetowych może być bezpłatne, mogą informować nas o potencjalnie interesujących nas produktach i usługach;
  • pozwalają tworzyć anonimowe statystyki odwiedzalności serwisów.
Dzięki „cookies” właściciele i wydawcy serwisów internetowych są w stanie ocenić realne zainteresowanie swoimi serwisami, mogą lepiej poznać oczekiwania i preferencje użytkowników, zrozumieć sposób w jaki użytkownicy korzystają z ich serwisów oraz, korzystając z najnowszych rozwiązań technologicznych, mogą stale udoskonalać swoje serwisy internetowe czyniąc je jeszcze przyjaźniejszymi i lepiej dostosowanymi do naszych potrzeb.

Co powinniśmy wiedzieć o „cookies”?

Nie służą identyfikacji użytkowników i na ich podstawie w żaden sposób nie jest ustalana czyjakolwiek tożsamość;

  • „cookies” identyfikują dane komputera i przeglądarki używanych do przeglądania stron internetowych – pozwalają np. dowiedzieć się czy dany komputer już odwiedzał stronę;
  • dane pozyskane z „cookies” nie są w żaden sposób łączone z danymi osobowymi użytkowników pozyskanymi np. podczas rejestracji w serwisach;
  • nie są szkodliwe ani dla nas ani dla naszych komputerów, czy smartfonów – nie wpływają na sposób ich działania;
  • nie powodują zmian konfiguracyjnych w urządzeniach końcowych, ani w oprogramowaniu zainstalowanym na tych urządzeniach;
  • domyślne parametry „ciasteczek” pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył;
  • na podstawie naszych zachowań na odwiedzanych stronach internetowych przekazują do serwerów informacje, dzięki którym wyświetlana strona jest lepiej dopasowana do indywidualnych preferencji.

Podstawowe rodzaje ciasteczek

„Cookies” sesyjne – są to tymczasowe informacje przechowywane w pamięci przeglądarki do momentu zakończenia sesji przeglądarki, czyli do momentu jej zamknięcia. Te cookies są obowiązkowe, aby niektóre aplikacje lub funkcjonalności działały poprawnie.

„Cookies” stałe – dzięki nim korzystanie z często odwiedzanych stron jest łatwiejsze (np. zapewniają optymalną nawigację, zapamiętują wybraną rozdzielczość, układ treści etc.). Te informacje pozostają pamięci przeglądarki przez dłuższy okres. Czas ten zależy od wyboru, którego można dokonać w ustawieniach przeglądarki. Ten rodzaj cookies zezwala na przekazywanie informacji na serwer za każdym razem, gdy odwiedzana jest dana strona. Stałe cookies są również nazywane jako tzw. śledzące „cookie” (ang. tracking cookies).

„Cookies” podmiotów zewnętrznych – (ang. third parties cookies) – to informacje pochodzące np. z serwerów reklamowych, serwerów firm i dostawców usług (np. wyszukiwania albo map umieszczanych na stronie) współpracujących z właścicielem danej strony internetowej. Ten rodzaj cookie pozwala dostosowywać reklamy – dzięki którym korzystanie ze stron internetowych może być bezpłatne – do preferencji i zwyczajów ich użytkowników. Pozwalają również ocenić skuteczność działań reklamowych (np. dzięki zliczaniu, ile osób kliknęło w daną reklamę i przeszło na stronę internetową reklamodawcy). Na podstawie informacji pozyskanych z tych cookies można tworzyć tzw. ogólne profile użytkowników, dzięki którym mężczyźni interesujący się finansami i samochodami (odwiedzający strony o tej tematyce) zobaczą reklamy dopasowane do ich potencjalnych zainteresowań, a nie np. reklamę kobiecych kosmetyków.

Zarządzanie cookies

Pamiętaj, że masz możliwość samodzielnego zarządzania „cookies”. Umożliwiają to np. przeglądarki internetowe, z których korzystasz. W najpopularniejszych przeglądarkach masz możliwość:

  • zaakceptowania obsługi „cookies”, co pozwoli Ci na pełne korzystanie z opcji oferowanych przez witryny internetowe;
  • zarządzania cookies na poziomie pojedynczych, wybranych przez Ciebie witryn;
  • określenia ustawień dla różnych typów „cookie”, na przykład akceptowania plików trwałych jako sesyjnych itp.;
  • blokowania lub usuwania cookies.
Efektem zmiany ustawień w przeglądarce, w zależności od wybranej opcji, może być utrata możliwości korzystania z niektórych serwisów i usług lub z niektórych funkcji w nich dostępnych.