Prasa Dzielnicowa Trójmiasta

autobusy
Takie rozwiązania komunikacyjne dotrą także na Chełm… Fot. t

Po przetargu na pięć krótkich autobusów i modernizacji pięciu tramwajów, ZKM Gdańsk ogłasza przetarg na 18 autobusów. Jeszcze w tym roku skorzystają z nich pasażerowie. We wnętrzu przewidziano miejsce na długo wyczekiwane biletomaty. Nowe autobusy pojawią się także na Chełmie.
Przetarg obejmuje zakup dziewięciu autobusów standardowych 12-metrowych (dopuszcza się długość od 11,8 do 12,2 m) oraz dziewięciu wielkopojemnych, przegubowych 18-metrowych (17,8 - 18,2 m długości). Pojazdy będą w pełni niskopodłogowe i dostosowane do potrzeb osób starszych i niepełnosprawnych. Podobnie jak w przetargu na mini- i midibusy, tutaj także przewidziano montaż portów USB do ładowania telefonów czy tabletów.
Wnętrza będą wyposażone w klimatyzację, system informacji pasażerskiej oraz monitoring. Ponadto dla wygody kierowców pojawią się w kabinach małe lodówki, by mogli schłodzić napoje. Będą miejsca na biletomaty.
W obu typach pojazdów producenci będą musieli przewidzieć przestrzeń do ich montażu wraz z doprowadzeniem instalacji do zasilania i transmisji danych. Obecnie nie ma jednak decyzji, kiedy i czy w ogóle takie urządzenia się pojawią. Przy wyborze producenta wzięte pod uwagę zostaną: cena (55 proc.), rozwiązania techniczne (35 proc.) oraz rozwiązania ekologiczne, w tym zużycie paliwa (10 proc.).
W autobusach nie będzie defibrylatorów. Pomysł wyposażenia w takie urządzenia pojazdów komunikacji miejskiej pojawił się po udzieleniu przez kierowcę autobusu pomocy przechodniowi na ul. Rakoczego.
- Obecnie planujemy zakup defibrylatorów do pięciu modernizowanych tramwajów, a docelowo pojawią się one we wszystkich tramwajach. W autobusach na razie nie planujemy defibrylatorów - mówi Alicja Mongird, rzecznik Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku.
W Gdańsku automatyczne defibrylatory, które od osoby postronnej nie wymagają wiedzy medycznej i głosowo krok po kroku instruują użytkownika, spotkać można m.in. w Europejskim Centrum Solidarności, na Stadionie Energa , w Ergo Arenie, na Politechnice Gdańskiej, w Dworze Artusa, w oddziałach gdańskiego magistratu, na dworcach, na basenie na Chełmie, a w sezonie - przy plażach. Jak przekonują specjaliści, urządzenia te nie są w stanie zaszkodzić poszkodowanemu, ponieważ automatycznie dokonują analizy pracy serca i dopiero przy wykryciu nieprawidłowości doradzają wyładowanie elektryczne. Mogą natomiast uratować życie - aż 85 proc. reanimacji z użyciem defibrylatora kończy się przywróceniem akcji serca, zanim przyjedzie pogotowie ratunkowe.
(TG)
pasaż
Pasaż Chełmski” doczeka się modernizacji…                                    Fot. Materiał prasowy

Koszty przeprowadzanego aktualnie remontu finansuje w całości Spółdzielnia Mieszkaniowa „Pasaż Chełmski” i jej wszyscy członkowie oraz osoby posiadające spółdzielcze własnościowe prawa do lokali użytkowych w tym obiekcie – tak dementuje krążące po Chełmie wiadomości, jakoby to Spółdzielnia Mieszkaniowa „Chełm” finansowała aktualnie prowadzony remont „Pasażu Chełmskiego” Wiesława Wiergowska-Dittmer, prezes zarządu SM „Pasaż Chełmski”.
Jak poinformowała nam Wiesława Wiergowska-Dittmer, celem jest przeprowadzenie remontu całego obiektu wraz z najbliższym otoczeniem, zgodnie z przygotowanym wcześniej projektem.
- Jest to bardzo duże i kosztowne przedsięwzięcie, którego nie jesteśmy w stanie sfinansować w całości od razu ze zgromadzonego przez nas funduszu remontowego – wyjaśnia pani prezes „Pasażu Chełmskiego”. - Z tego też względu będziemy go przeprowadzać w kilku etapach. Bardzo zależy nam na tym, aby nasz obiekt był nowoczesny i odpowiadał współczesnym standardom ku zadowoleniu naszych klientów – mieszkańców Osiedla Chełm.
Możliwość szybszej realizacji naszych zamierzeń i planów rozwiązałoby uregulowanie tytułu prawnego do gruntu. Wówczas SM „Pasaż Chełmski” mogłaby sfinansować ten remont z kredytu bankowego. Niestety jest to niemożliwe ze względu na trwający od 18 lat konflikt ze Spółdzielnią Mieszkaniową „Chełm” polegający na braku ostatecznego uregulowania tytułu prawnego do gruntu, który przypadł „Pasażowi Chełmskiemu” na podstawie uchwały podjętej w 1998 roku przez Zebranie Przedstawicieli Członków Spółdzielni Mieszkaniowej „Chełm” w sprawie jej podziału i wydzielenia z jej zasobów Centrum Handlowego „Pasaż Chełmski”.
Wydzielenie to było możliwe, gdyż budowę wszystkich lokali sfinansowali w całości ze środków własnych członkowie, na rzecz których Zarząd SM „ Chełm” ustanowił przed 1998 roku spółdzielcze własnościowe prawa do lokali użytkowych. Zgodnie z zawartymi z tymi osobami na początku lat 90-tych umowami na budowę lokali użytkowych w Centrum Handlowym były one zobowiązane zapłacić cały koszt budowy lokalu ustalony przy założeniu, że cena umowna metra kwadratowego powierzchni lokalu wynosi 150zł (1.500.000,-zł przed denominacją).
- Ostatecznie każdy z inwestorów wpłacił wkład budowlany w dużo wyższej wysokości, który został ustalony przy założeniu, że ostateczna cena metra kwadratowego powierzchni lokalu wynosi 391 złotych – dodaje Wiesława Wiergowska-Dittmer. - Dodatkowo każdy inwestor wpłacił do spółdzielni 5 procent całego kosztu budowy. Tak znaczne podwyższenie umownej kwoty kosztów nie było uzasadnione - zgodnie z opinią biegłych sądowych - co zostało również potwierdzone wyrokiem sądowym w sprawie jednego z członków spółdzielni.
Uregulowanie stanu prawnego gruntu i budynków Centrum Handlowego „Pasaż Chełmski”, które funkcjonuje od 1998 roku jako Spółdzielnia Mieszkaniowa „Pasaż Chełmski” (choć nie ma ani jednego mieszkania) jest konieczne i niezbędne do jego funkcjonowania. Również obecne władze Spółdzielni „Pasaż Chełmski’ podjęły się próby negocjacji w celu zawarcia porozumienia, które mogłoby zakończyć ten kilkunastoletni konflikt ze spółdzielnią – matką.
- Z naszej strony złożona Zarządowi i Radzie Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Chełm” propozycja zawarcia ugody była w naszej ocenie bardzo korzystna dla tej spółdzielni , a przede wszystkim dla mieszkańców sąsiadujących z nami budynków mieszkalnych i naszych klientów – zapewnia prezes „Pasażu Chełmskiego”. - W związku z faktem, iż nigdy nie została wydzielona działka pod Pasażem, zgodnie z uchwałą z 1998 roku w celu polubownego uregulowania sytuacji prawnej zadeklarowaliśmy wyremontowanie z naszych środków całego ogólnodostępnego placu postojowego, natomiast granice działki, która miałaby w ramach podziału przypaść Pasażowi zostałyby przesunięte na połowę placu postojowego w zamian za pas, który aktualnie stanowi pas drogi wewnętrznej ul. Kopeckiego (umożliwiający ruch samochodowy od strony ul. Szpora w kierunku ul. Cieszyńskiego), który zgodnie z załącznikiem do uchwały z 1998 roku miał przypaść SM „Pasaż Chełmski”. Niestety nasza propozycja – w naszej ocenie bardzo korzystna dla członków SM „Chełm” (wyremontowanie parkingu i usankcjonowanie udrożnienia ruchu na ul. Kopeckiego) nie uzyskała aprobaty organów Spółdzielni „Chełm” i do ugody w celu polubownego zakończenia trwającej od 18 lat sprawy nie doszło.
W tej sytuacji pozostaje SM „Pasaż Chełmski” cierpliwie czekać na rozstrzygnięcie w aktualnie toczącym się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku procesie, co mają nadzieję, pozwoli im na ostateczne zakończenie realizacji uchwały podziałowej z 1998 roku i uzyskanie prawomocnego wpisu do Księgi Wieczystej ich prawa do gruntu i budynków.
- Pomyślne zakończenie tej sprawy pozwoli nam również na sprawniejsze i szybsze przeprowadzenie przedsięwzięcia związanego z rewitalizacją dwudziestoletniego obiektu ku zadowoleniu naszych klientów i w dużej części mieszkańców osiedla Chełm – kończy Wiesława Wiergowska-Dittmer.
(TG)

salon
Dotarcie do sprawców pobicia zajęło policjantom dwa dni… Fot. t

Dwaj bracia weszli do salonu gier na gdańskim Chełmie i pobili 23-letniego ochroniarza, godząc go kilkukrotnie nożem. Dwa dni później byli już w rękach policji.
Była prawie szósta nad ranem, gdy na gdańskim Chełmie do jednego z salonów gier weszli dwaj bracia. 34-letni Michał H. i 27-letni Krystian H. przyszli, aby "wymierzyć sprawiedliwość" ochroniarzowi lokalu, z którym byli skonfliktowani. Wcześniej jeden z braci miał zostać wyrzucony z salonu po sprzeczce. Napastnicy zadali kilka ciosów nożem 23-letniemu gdańszczaninowi, bili go po całym ciele. Ciężko ranny pracownik został zabrany do szpitala.
- W wyniku pobicia mężczyzna doznał obrażeń w postaci ran kłutych, które naruszyły czynności narządów ciała na czas powyżej siedmiu dni - poinformowała Grażyna Starosielec, szefowa Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście.
Dotarcie do sprawców pobicia zajęło policjantom dwa dni. Bracia H. zostali zatrzymani. W trakcie policyjnego przesłuchania przyznali się do winy.
- Złożyli korespondujące ze sobą wyjaśnienia, w treści których wskazali na okoliczność wcześniejszej kłótni z poszkodowanym. Te informacje będą weryfikowane - przekazuje prok. Starosielec.
Zatrzymanym prokurator przedstawił zarzuty pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia, za co grozi kara do ośmiu lat więzienia. Kara może być wyższa, bo bracia H. w przeszłości karani byli za podobne przestępstwa, ale śledczy sprawdzają, czy wyroki się nie zatarły.
Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i aresztował mężczyzn na trzy miesiące.

(tg)
Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej „Chełm” w Gdańsku ogłosił konkurs na najlepsze przeznaczenie kwoty 1 miliona złotych z zysku wypracowanego przez Spółdzielnię w 2015 roku. Konkursowe wnioski były przyjmowane do 15 maja. Teraz czas na wyłonienie zwycięzcy. Otrzyma podziękowanie na walnym zebraniu i nagrodę.
Celem konkursu jest wytypowanie najlepszego celu na jaki mógłby być wydany jeden milion złotych z osiągniętego przez Spółdzielnię zysku w 2015 roku z korzyścią dla członków Spółdzielni – mieszkańców osiedla. W konkursie uczestniczą wyłącznie członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej „Chełm” w Gdańsku. Preferowane były wnioski, które uwzględniały: przypisanie działań w wyniku wniosku jak największej liczbie członków, gdyż zysk należny jest każdemu członkowi spółdzielni, powinny dotyczyć prac remontowych albo innych związanych z utrzymaniem zasobów mieszkaniowych, gdyż w innym przypadku wydane środki finansowe będą obłożone podatkiem dochodowym.
Wnioski konkursowe ocenione będą przez komisję powołaną przez Zarząd i Radę Nadzorczą Spółdzielni. Ich ocena zostanie podzielona na dwa etapy. We wstępnym etapie komisja wytypuje trzy najlepsze w jej ocenie wnioski, które zostaną opublikowane na profilu FB Spółdzielni do 30 maja. Dnia 31 maja b.r. komisja wybierze najlepszy wniosek uwzględniając przy wyborze także ilość tak zwanych „lubię to” jaki wniosek uzyskał na profilu FB.
Wyniki konkursu ogłoszone zostaną 31 maja informacją na stronie internetowej Spółdzielni Mieszkaniowej Chełm i na tablicy ogłoszeniowej w siedzibie spółdzielni. Wybrany wniosek konkursowy będzie podstawą przygotowania przez zarząd projektu jednej z uchwał Walnego Zgromadzenia Członków SM Chełm w sprawie podziału zysku. Zwycięzca otrzyma na Walnym Zgromadzeniu Członków 18 czerwca podziękowania oraz nagrodę rzeczową.

(t)
parking
Będzie dostępna płatność kartą i komórką… Fot. t
166 urządzeń w tym roku i 156 w przyszłym. W każdym możliwość płatności monetami, żetonami, kartami płatniczymi, przy pomocy telefonów komórkowych. Gdańsk zamawia nowe parkometry. Znajdą się także na Chełmie. Ogłoszono już przetarg. Jeśli postępowanie będzie przebiegało bez opóźnień – rozstrzygnięcie nastąpi najpóźniej 6 lipca.
Postanowiliśmy wymienić wysłużony sprzęt, który pracuje w Gdańsku już od kilkunastu lat. Dlatego ogłosiliśmy duży przetarg na dostawę systemu poboru opłat w Strefie Płatnego Parkowania (SPP). Oczekujemy dostawy, montażu, uruchomienia i 36 miesięcznego serwisu parkometrów dla Gdańska. Także dostawy oprogramowania do nadzoru systemu poboru opłaty – mówi zastępca prezydenta Gdańska Piotr Grzelak.
Wreszcie ujednolicimy system – dodaje dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku Mieczysław Kotłowski. Dotychczasowy sprzęt kupowany był w kilku postępowaniach w różnych odstępach czasowych. Część parkometrów jest więc jednego typu, część innego. Z nowymi maszynami nie będzie już tego problemu, wymagamy aby wszystkie dostarczone parkometry były takie same i miały jednakowe parametry techniczne Muszą nie tylko być przeznaczone do pracy w strefach parkowania o dużej rotacji pojazdów i mieć wszystkie niezbędne atesty dla tego typu urządzeń, ale również na przykład - móc niezawodnie pracować na otwartej przestrzeni, w temperaturach od minus 25 do plus 55 stopni Celsjusza, przy wilgotności względnej do co najmniej 95%. To ważne, w ostatnich latach gdańskie parkometry przestawały pracować podczas mrozów - dodaje dyrektor Kotłowski.
Parkometry muszą też być wandaloodporne, być odporne na działanie czynników atmosferycznych i posiadać zabezpieczenie antygraffiti oraz antyplakatowe. Wszystkie przyciski funkcyjne muszą być odporne na uszkodzenia mechaniczne i możliwość zablokowania (np. klejem szybkoschnącym) oraz trwale opisane w trzech językach (polskim, angielskim i niemieckim) i podświetlane w warunkach słabej widoczności.
Firma dostarczająca nowy sprzęt musi być gotowa do przystosowania parkometrów do płatności także w Euro. Wydawane przez maszyny dowody wpłaty muszą być drukowane w technologii i na papierze, których właściwości zapewnią trwałość i pełną czytelność wydrukowanych informacji przez co najmniej 5 lat (dla dowodów przechowywanych w miejscach nie narażonych na działanie promieni słonecznych) oraz przez co najmniej 30 dni, jeżeli bilet wystawiony jest na światło dzienne (będąc umieszczonym np. za szybą samochodu). Urządzenia powinny być też wyposażone w modemy, które dokonają transmisji danych do serwera natychmiast po ich zarejestrowaniu przez parkometr.
Na nowe wymienione zostaną wszystkie posiadane dotychczas przez ZDiZ parkometry, niewielka część zostanie zmodernizowana i służyć będzie jako sprzęt serwisowy. Reszta – czyli kilkunastoletnie wysłużone maszyny, zostaną zutylizowane – wyjaśnia dyrektor ZDiZ.
Otwarcie ofert w przetargu – 6 maja. Jeśli nie będzie opóźnień, firma która dostarczy nowy sprzęt zostanie wybrana najpóźniej 6 lipca. Pierwsze nowe parkometry pojawić się powinny na gdańskich ulicach już na przełomie sierpnia i września.
(t)
opiekunka
Od lewej: Regina Baryńska, Agnieszka Gawlińska-Puła i Danuta Wilińska. Fot. Jerzy Pinkas/UMG

W Żłobku nr 7 „Berek” odbyła się uroczystość wręczenia tytułu Opiekunki Roku, którą została Regina Baryńska. Wyróżnienia otrzymały Danuta Wilińska i Agnieszka Gawlińska-Puła.
Tradycyjnie dyplomy wręczył nominowanym opiekunkom prezydent Paweł Adamowicz (wspólnie z radną Emilią Lodzińską), a dwie wyróżnione oraz zdobywczynię zaszczytnego tytułu spośród nich – wylosowały oczywiście dzieci. Prezydent gorąco podziękował pracownikom gdańskich żłobków za ich trudną pracę. – Dziękuję wam za ciepło i cierpliwość, bo człowiek w tym wieku wymaga dużo cierpliwości – podkreślał prezydent Adamowicz.
Tytuł Opiekunka Roku przyznawany jest od 2005 roku lat przez Prezydenta Miasta Gdańska. Każdy żłobek (kierownik, rodzice, personel) nominuje jedną opiekunkę do Tytułu. Przy nominacji bierze się pod uwagę przede wszystkim sposób wykonywania obowiązków, czyli sprawowanie opieki nad podopiecznymi. Spośród 9 nominowanych opiekunek na uroczystości wręczenia tytułu, dzieci losują 1 opiekunkę, która otrzymuje tytuł (+2000 zł brutto) oraz 2 opiekunki, które otrzymują wyróżnienia (+1000 zł brutto). Nominowane opiekunki otrzymują po 500 zł brutto. W tym roku były to: Anna Neubauer, Karolina Hałuszczak, Danuta Wilińska, Regina Baryńska, Jadwiga Adamczyk, Anna Brzezińska, Justyna Górska, Agnieszka Gawlińska-Puła i Beata Labuda.
Tegoroczna uroczystość wręczenia tytułu Opiekunki Roku zbiegła się z Dniem Babci i Dniem Dziadka, dlatego szczególnymi gośćmi na uroczystości były babcie i dziadkowie podopiecznych gdańskich żłobków samorządowych. Jak szacuje dyrektor Gdańskiego Zespołu Żłobków Krystyna Konieczny, jej podopieczni mają łącznie blisko trzy tysiące babć i dziadków, z których (według ankiet) aż 70 procent jest czynnych zawodowo. Z kolei średni wieki babci to 57 lat, a dziadka 59 lat.
- Czuję się fantastycznie z tą nagrodą i bardzo się cieszę, że dzieci wybrały akurat mnie - mówiła przejęta Opiekunka Roku chwilę po odebraniu nagrody. - Ale uważam, że każda z naszych opiekunek powinna zostać wyróżniona. Wszystkie razem pracujemy nad tym, żeby naszym dzieciom było tutaj jak najlepiej.
O tym, że na taki sukces trzeba pracować zespołowo dobrze wie Agnieszka Gawlińska-Puła, która otrzymała wyróżnienie w konkursie: - Wszystkie panie, które pracują w Gdańskim Zespole Żłobków, powinny czuć się wyróżnione. To jest nie tylko moja nagroda, ale całego personelu, który ze mną pracuje - podkreśla.
Danuta Wilińska, druga z wyróżnionych pań, tłumaczy, że takie nagrody są dla nich bardzo ważne. - Cieszę się, że ludzie potrafią nas docenić, bo to jest ciężka praca, która wymaga ogromnej odpowiedzialności - podkreśla. - Tym bardziej że płaca jest bardzo mała - bo ponad tysiąc złotych to nie jest za duża pensja, prawda? Życie ratuje nam tylko premia, która jest co trzy miesiące.
Od stycznia Gdański Zespół Żłobków powiększył się formalnie o dwa nowe żłobki: „Bursztynek” przy ul. Wilanowskiej 16 oraz „Żagielek” przy ulicy Olsztyńskiej 12. Dwie nowe placówki na przełomie marca i kwietnia przyjmą łącznie 192 dzieci. Dzięki temu w 2016 roku liczba miejsc w miejskich żłobkach zwiększy się do blisko tysiąca i wyniesie 992! Gdański Zespół Żłobków liczy więc obecnie 12 placówek.
(tg)

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Czym są cookies (ciasteczka)?

To niewielkie informacje, nazywane ciasteczkami (z ang. cookie – ciastko), wysyłane przez serwis internetowy, który odwiedzamy i zapisywane na urządzeniu końcowym (komputerze, laptopie, smartfonie), z którego korzystamy podczas przeglądania stron internetowych.

W  „cookies”, składających się z szeregu liter i cyfr, znajdują się różne informacje niezbędne do prawidłowego funkcjonowania serwisów internetowych, np. tych wymagających autoryzacji – m.in. podczas logowania do konta pocztowego czy sklepu internetowego.

Wszystkie działające w internecie serwisy – wyszukiwarki, strony informacyjne, newsowe, sklepy internetowe, strony urzędów państwowych i innych instytucji publicznych, mogą prawidłowo działać dzięki wykorzystaniu „cookies”.

Ciasteczka umożliwiają także m.in. zapamiętanie naszych preferencji i personalizowanie stron internetowych w zakresie wyświetlanych treści oraz dopasowania reklam. Dzięki „cookies” możliwe jest też rejestrowanie produktów i usług czy głosowanie w internetowych ankietach.

Dane osobowe gromadzone przy użyciu „cookies” mogą być zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych funkcji na rzecz użytkownika, czyli np. zapamiętania logowania do serwisu czy zapamiętania towarów dodanych do koszyka w sklepie internetowym. Takie dane są zaszyfrowane w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym.

Co nam dają cookies?

Dzięki „cookie” korzystanie ze stron internetowych jest łatwiejsze i przyjemniejsze a ich zawartość – teksty, zdjęcia, ankiety, sondy, ale również reklamy – jest lepiej dopasowana do oczekiwań i preferencji każdego użytkownika internetu.

„Cookies”:

  • umożliwiają zapamiętywanie naszych odwiedzin na stronie i naszych preferencji dotyczących tej strony (m.in. język strony, jej kolor, układ, rozmieszczenie treści);
  • pozwalają sklepom internetowym polecać nam produkty związane z tymi, które zazwyczaj wybieramy, które mogą nas potencjalnie zainteresować;
  • pomagają przechowywać towary wrzucone przez nas do zakupowego koszyka w sklepach online;
  • umożliwiają korzystanie z kont w serwisach;
  • pozwalają być zalogowanym do serwisu na każdej z dostępnych w danej witrynie podstron;
  • sprawiają, że nie widzimy wciąż i wciąż tej samej reklamy czy ankiety do wypełnienia;
  • pozwalają na prezentację nam reklam w sposób uwzględniający nasze zainteresowania czy miejsce zamieszkania – w ten sposób reklamy, dzięki którym korzystanie z wielu serwisów internetowych może być bezpłatne, mogą informować nas o potencjalnie interesujących nas produktach i usługach;
  • pozwalają tworzyć anonimowe statystyki odwiedzalności serwisów.
Dzięki „cookies” właściciele i wydawcy serwisów internetowych są w stanie ocenić realne zainteresowanie swoimi serwisami, mogą lepiej poznać oczekiwania i preferencje użytkowników, zrozumieć sposób w jaki użytkownicy korzystają z ich serwisów oraz, korzystając z najnowszych rozwiązań technologicznych, mogą stale udoskonalać swoje serwisy internetowe czyniąc je jeszcze przyjaźniejszymi i lepiej dostosowanymi do naszych potrzeb.

Co powinniśmy wiedzieć o „cookies”?

Nie służą identyfikacji użytkowników i na ich podstawie w żaden sposób nie jest ustalana czyjakolwiek tożsamość;

  • „cookies” identyfikują dane komputera i przeglądarki używanych do przeglądania stron internetowych – pozwalają np. dowiedzieć się czy dany komputer już odwiedzał stronę;
  • dane pozyskane z „cookies” nie są w żaden sposób łączone z danymi osobowymi użytkowników pozyskanymi np. podczas rejestracji w serwisach;
  • nie są szkodliwe ani dla nas ani dla naszych komputerów, czy smartfonów – nie wpływają na sposób ich działania;
  • nie powodują zmian konfiguracyjnych w urządzeniach końcowych, ani w oprogramowaniu zainstalowanym na tych urządzeniach;
  • domyślne parametry „ciasteczek” pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył;
  • na podstawie naszych zachowań na odwiedzanych stronach internetowych przekazują do serwerów informacje, dzięki którym wyświetlana strona jest lepiej dopasowana do indywidualnych preferencji.

Podstawowe rodzaje ciasteczek

„Cookies” sesyjne – są to tymczasowe informacje przechowywane w pamięci przeglądarki do momentu zakończenia sesji przeglądarki, czyli do momentu jej zamknięcia. Te cookies są obowiązkowe, aby niektóre aplikacje lub funkcjonalności działały poprawnie.

„Cookies” stałe – dzięki nim korzystanie z często odwiedzanych stron jest łatwiejsze (np. zapewniają optymalną nawigację, zapamiętują wybraną rozdzielczość, układ treści etc.). Te informacje pozostają pamięci przeglądarki przez dłuższy okres. Czas ten zależy od wyboru, którego można dokonać w ustawieniach przeglądarki. Ten rodzaj cookies zezwala na przekazywanie informacji na serwer za każdym razem, gdy odwiedzana jest dana strona. Stałe cookies są również nazywane jako tzw. śledzące „cookie” (ang. tracking cookies).

„Cookies” podmiotów zewnętrznych – (ang. third parties cookies) – to informacje pochodzące np. z serwerów reklamowych, serwerów firm i dostawców usług (np. wyszukiwania albo map umieszczanych na stronie) współpracujących z właścicielem danej strony internetowej. Ten rodzaj cookie pozwala dostosowywać reklamy – dzięki którym korzystanie ze stron internetowych może być bezpłatne – do preferencji i zwyczajów ich użytkowników. Pozwalają również ocenić skuteczność działań reklamowych (np. dzięki zliczaniu, ile osób kliknęło w daną reklamę i przeszło na stronę internetową reklamodawcy). Na podstawie informacji pozyskanych z tych cookies można tworzyć tzw. ogólne profile użytkowników, dzięki którym mężczyźni interesujący się finansami i samochodami (odwiedzający strony o tej tematyce) zobaczą reklamy dopasowane do ich potencjalnych zainteresowań, a nie np. reklamę kobiecych kosmetyków.

Zarządzanie cookies

Pamiętaj, że masz możliwość samodzielnego zarządzania „cookies”. Umożliwiają to np. przeglądarki internetowe, z których korzystasz. W najpopularniejszych przeglądarkach masz możliwość:

  • zaakceptowania obsługi „cookies”, co pozwoli Ci na pełne korzystanie z opcji oferowanych przez witryny internetowe;
  • zarządzania cookies na poziomie pojedynczych, wybranych przez Ciebie witryn;
  • określenia ustawień dla różnych typów „cookie”, na przykład akceptowania plików trwałych jako sesyjnych itp.;
  • blokowania lub usuwania cookies.
Efektem zmiany ustawień w przeglądarce, w zależności od wybranej opcji, może być utrata możliwości korzystania z niektórych serwisów i usług lub z niektórych funkcji w nich dostępnych.