Prasa Dzielnicowa Trójmiasta

przedszkola

Chełmskie przedszkolaki odwiedzać będzie niezwykły gość – wybitny mieszkaniec Gdańska, Daniel Gabriel Fahrenheit. Podczas wizyty wraz z przedszkolakami wykona zagadkowe, spektakularne i niecodzienne eksperymenty. Zabierze maluchy na emocjonującą podróż w czasie. Zawita też w innych gdańskich przedszkolach.
Od kwietnia do czerwca przedszkola odwiedzi Daniel Gabriel Fahrenheit. Dzięki interaktywnym zajęciom przybliży przedszkolakom prawa fizyki. Podczas pokazów niezwykły gość używać będzie termometrów, ciekłego azotu, nadprzewodników i naczynia dewara.
- Interaktywne projekty adresowane do przedszkolaków pomagają im, w myśl zasady „badać, odkrywać, pytać”, poznać i zrozumieć prawa fizyki. Cieszę się, że poznają związane z nią zagadnienia z ust i warsztatu gdańszczanina, Daniel Gabriel Fahrenheit, obchodzącego w tym roku 330 rocznicę urodzin – mówi Piotr Kowalczuk zastępca prezydenta ds. polityki społecznej.
Dzieci poznają tajemnice temperatury. Niezwykły gość stworzy m.in. potężną, azotową chmurę, którą dzieci będą mogły dotknąć i sprawdzić, czy jest ciepła, zimna, miękka… czy może też pachnąca? Pokaże również, w jaki sposób zachowuje się powietrze, gdy jest mu bardzo zimno, a jak, gdy troszkę się je ogrzeje. W programie także zamrażanie kwiatków, unoszące się przedmioty i inne naukowo-zabawowe niespodzianki!
Daniel Gabriel Fahrenheit urodził się 24 maja 1686 w Gdańsku, zm. 16 września 1736. Fizyk. Pochodził z rodziny kupieckiej. W Gdańsku przebywał krótko w 1710 r. oraz ponownie w 1712 r., kiedy to wspólnie z profesorem Gimnazjum Gdańskiego Pawłem Paterem prowadził doświadczenia nad skonstruowaniem mierników temperatury i ciśnienia. W 1721 r. odkrył zjawisko przechłodzenia wody i stwierdził zależność temperatury wrzenia wody od ciśnienia. Termometr ze skalą wynalezioną przez G. Fahrenheita jest do dziś używany w krajach anglosaskich.
(tg)
korki
Czy zmotoryzowani odczuwają na Chełmie mniejsze korki? Fot. t
Strategia komunikacyjna Gdańska przynosi rezultaty? Tak uważają eksperci. Opublikowany w marcu IV już raport Deloitte i Targeo.pl o korkach w 7 największych miastach Polski potwierdza, że mieszkańcy naszego miasta coraz mniej tracą przez stanie w korkach. Mniej zakorkowana rzekomo jest także biegnąca przez Chełm Trasa W-Z. Podobno, bo kierowcy wciąż psioczą.
Co najmniej 3,8 mld zł stracili w 2015 roku kierowcy z powodu korków w siedmiu największych polskich miastach – szacuje firma doradcza Deloitte. Dziennie w Warszawie, Łodzi, Wrocławiu, Krakowie, Katowicach, Poznaniu i Gdańsku strata wynosiła średnio 14,6 mln zł. Straty to nie tylko paliwo, ale również czas.
Uwzględniając czas tracony w korkach i straty kierowców, za najbardziej zakorkowane miasto Polski w 2015 r. w swoim raporcie Deloitte uznała Wrocław. Drugie miejsce zajął Kraków, a trzecie Poznań.
Warto jednak dodać, że w trzech miastach – w Gdańsku, Łodzi i Katowicach straty udało się radykalnie zmniejszyć: w Gdańsku straty spadły z 68 proc. średniego miesięcznego zarobku do 43 proc. w zeszłym roku. Zdaniem twórców raportu to zasługa władz miejskich, które konsekwentnie wprowadzają strategię komunikacyjną.
- Wyniki raportu bardzo cieszą. Wiele lat temu w Gdańsku postawiliśmy na nowoczesną komunikację drogową i publiczną, na którą przeznaczyliśmy miliardy złotych i są efekty! Trasy: Słowackiego, Sucharskiego, system TRISTAR, wprowadziły nową jakość na gdańskie drogi, a z drugiej strony inwestycje w nowoczesny tabor autobusowy i tramwajowy nakłaniają do korzystania z transportu zbiorowego, co wpływa na zmniejszenie ruchu samochodowego. Gdańsk jest liderem w wykorzystaniu środków unijnych i dzięki nim po Gdańsku, naszej metropolii jeździ się lepiej. Nie osiadamy jednak na laurach. Konsekwentnie będziemy realizować kolejne inwestycje – zapowiada, komentując wyniki raportu, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.
(tg)
firmy
Nominacje mogą uzyskać firmy z Polski, które współpracują z gdańskimi szkołami od minimum 2 lat… Fot. t

Do tegorocznej edycji konkursu Pracodawca przyjazny gdańskiej szkole zawodowej zostały nominowane trzydzieści trzy firmy. Spośród nich kapituła konkursowa wybrała pięć firm, w tym dwie z Chełmu, które otrzymały statuetki laureatów oraz kolejne cztery firmy, które zostały wyróżnione za wspieranie kształcenia osób niepełnosprawnych.
- Gratulujemy wszystkim nagrodzonym firmom, które współdziałają ze szkołami. Pokazują one swoimi działaniami, że można w sposób odpowiedzialny wspierać zawodowców osiągając synergię w działaniach na rzecz podnoszenia kompetencji absolwentów i realizacji oczekiwań pracodawców. Tylko z nimi ma sens budowanie programów szkolenia i rozwoju szkolnictwa zawodowego - mówi Piotr Kowalczuk, zastępca Prezydenta Miasta Gdańska ds. Polityki Społecznej. - Wspólnie możemy dokonać zmian w szkolnictwie zawodowym, które będą służyły rozwojowi gospodarki Gdańska i metropolii. Konsekwentnie powtarzamy za pracodawcami „Masz zawód i praktykę, masz pracę” – kończy Kowalczuk.
W tym roku podczas obrad kapituła, poza wyłonieniem laureatów, postanowiła wyróżnić firmy, które wspierają kształcenie osób niepełnosprawnych. Wśród firm z zakresu administracyjno-usługowego laureatem zostało Studio Anny Lisewskiej Centrum Kształcenia Scarlet. Wyróżnienie dla firmy, która wspiera kształcenie osób niepełnosprawnych w tej samej kategorii otrzymała firma GDAŃSKDIS sp. z. o. o. W kategorii firm budowlanych laureatem została firma GEBERIT Sp.zo.o. W kategorii elektryczno-elektronicznym laureatem została firma SEVENET SA.
W kategorii mechanicznym i górniczo-hutniczy została firma SOSNOWSKI Sp.z.o.o. Sp.k. W kategorii turystyczno-gastronomicznej laureatem został Dobry Hotel Leszek Mięczkowski. Wyróżnienia dla firm, które wspierają kształcenie osób niepełnosprawnych powędrowały do Piekarni - Cukierni "PELLOWSKI”.
Organizowany po raz drugi konkurs ma charakter otwarty. Nominacje mogą uzyskać firmy działające na terenie Polski, które współpracują z gdańskimi szkołami/placówkami od minimum 2 lat. W tegorocznej edycji zgłoszone zostały firmy współpracujące ze szkołami, które kształcą w obszarach, z rozporządzenia MEN w sprawie klasyfikacji zawodów szkolnictwa zawodowego m.in. takimi jak administracyjno-usługowy, budowlany, elektryczno-elektroniczny, mechaniczny i górniczo-hutniczy oraz turystyczno-gastronomiczny. Konkurs ma promować pracodawców zaangażowanych w proces kształcenia zawodowego gdańszczan.

(tg)
domki
Powstanie specjalna mapa kocich domków… Fot. t

Od dziesięciu lat Gdańsk przekazuje mieszkańcom domki dla kotów. Do dziś rozdano ich już blisko tysiąc, w tym kilkadziesiąt na Chełmie. Teraz Wydział Środowiska zlecił inwentaryzację gminnych budek dla kotów znajdujących się na terenie naszego miasta.
- Rok 2016 to jubileuszowy rok, w którym obchodzimy 10-lecie gdańskiego programu pomocy bezdomnym kotom – podkreśla Marcin Tryksza z Wydziału Środowiska gdańskiego magistratu. – Najważniejsze dane dotyczące lokalizacji domków wraz z mapą chcemy wkrótce zaprezentować mieszkańcom Gdańska.
Gdański magistrat od 2006 roku przekazuje mieszkańcom dwukondygnacyjne, ocieplone, czteropokojowe domy dla kotów. Kilkadziesiąt otrzymali mieszkańcy Chełmu. Domy, które są dostosowane do indywidualistycznego charakteru tych zwierząt: z oddzielnym wejściem do każdego z pomieszczeń. Przez ten czas rozdano już blisko 1000 domków dla kotów! Ich łączny koszt to już ponad trzysta tysięcy złotych.
Warunkiem przyznania budki jest zgoda administratora na jej ustawienie oraz zobowiązanie do utrzymania porządku oraz czystości w jej otoczeniu.
Wszyscy nowi posiadacze budek otrzymają legitymacje Społecznych Opiekunów Bezdomnych Kotów, a także przydział karmy oraz możliwość bezpłatnej sterylizacji lub kastracji kotów. W tym sezonie Wydział Środowiska wydał za pośrednictwem schroniska „Promyk” 40 budek (każda dla czterech kotów każda). Do każdej budki przyznana jest karma, wydawana jest za pośrednictwem sieci sklepów „ZooDelikatesy”. Karma będzie wydawana do wyczerpania zapasów.
- W związku z dużym rozwojem programu, Wydział Środowiska zlecił inwentaryzację kocich budek na terenie miasta i stworzenie specjalnej mapy, na której oznaczone zostaną wydane dotychczas budki – mówi Marcin Tryksza.
Pod koniec ubiegłego roku udało się wyłonić wykonawcę inwentaryzacji, którym zostało gdańskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczo-Leśnych „Prolas” sp. z o.o. W ramach zadania zostały określone m. in. następujące parametry i dane dotyczące budek: adres budki oraz współrzędne GPS (powiązane z mapą); określenie administratora terenu oraz opiekuna budki; wykonanie dokumentacji fotograficznej budki i jej otoczenia; wykonanie oceny stanu technicznego budki, oraz czystości i porządku w jej otoczeniu; określenie liczby kotów (według płci) zamieszkujących każdą budkę.
Ponadto każda budka została oznakowana numerem kolejnym oraz logo „Jestem z Gdańska, Jestem Eko”.
- Dotychczas w terenie odnaleziono i skatalogowano blisko 600 budek, czyli ponad połowę spośród domków, które zostały wydane mieszkańcom – podkreśla Tryksza. – Do pozostałych budek będziemy systematycznie docierać i je oznakowywać.
(tg)

okładka
Uroczyste otwarcie nowo wybudowanej części Przedszkola nr 85 przy ul. Chałubińskiego 15 miało bogatą oprawę. Przecięcia wstęgi wspólnie z dziećmi dokonał zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej Piotra Kowalczuk.
Dzięki rozbudowie istniejącego przedszkola dwie nowo utworzone grupy przedszkolne zyskały swoje sale wraz z szatniami. Rozbudowa przedszkola pozwoliła zwiększyć liczbę przebywających w nim dzieci w wieku od 2 do 5 lat do 172. Inwestycja realizowana była od czerwca do końca października 2015 roku. Całościowy koszt realizacji to 2,5 mln zł.
Jak podkreślał zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej Piotr Kowalczuk – To najlepiej zainwestowane 2,5 mln zł. Dzięki tej inwestycji zwiększyła się liczba dzieci mogących korzystać z oferty przedszkolnej. Przebudowa placówki na Chełmie, jest kolejną po rozbudowie Przedszkola nr 87 w Gdańsku Osowej zrealizowaną inwestycją w tym obszarze. Cieszymy się z rosnącej liczby miejsc przedszkolnych dla małych gdańszczan – dodaje Kowalczuk.
Obecnie w budowie są dwa nowe przedszkola dla około 400 dzieci - Ujeścisko-Łostowice, przy ul. Płk. Dąbka oraz Jasień przy ul. Damroki. Ponadto, tworzonych będzie jeszcze 8 podobnych placówek. Miasto Gdańsk zakupiło także 1000 miejsc dla dzieci w niepublicznych placówkach, tak, aby były dostępne dla mieszkańców na zasadach przedszkoli publicznych.
(TG)
Rozmowa z Piotrem Barszczewskim, prezesem zarządu Fundacji Zbieramy Razem w Gdańsku

Fundacja
Piotr Barszczewski: Pomagamy tam, gdzie jest to konieczne… Fot. t

- Co było myślą przewodnią Fundacji Zbieramy Razem podczas jej zakładania? Jaki był cel nadrzędny?
- Nasza fundacja we wrześniu tego roku będzie obchodzić dopiero drugi rok istnienia. Jesteśmy grupą przyjaciół, którzy swoją energię, serce i chęć działania wykorzystują do pomocy innym ludziom, którzy z różnych powodów nie radzą sobie sami. Postanowiliśmy podzielić się z innymi swoimi doświadczeniami, a także w miarę możliwości pomagać tym, którzy z różnych powodów - chorób, biedy, społecznego wykluczenia, czy wypadków losowych nie mogą godnie żyć.
- Statut zakłada szlachetne cele: dobroczynność, ochrona zdrowia, pomoc społeczna, rehabilitacja zdrowotna i społeczna osób niepełnosprawnych, przedsięwzięcia edukacyjne i terapeutyczne. W jaki sposób je realizujecie?
- Mamy obecnie 51 podopiecznych. Są to osoby chore i niepełnosprawne – głównie dzieci z różnymi schorzeniami: porażeniem dziecięcym , autyzmem, zespołem Downa oraz innymi chorobami , które zakłócają prawidłowe funkcjonowanie tych dzieci, ich rozwój i samodzielną egzystencje, a także zakłócają prawidłowe funkcjonowanie rodzin tych dzieci. Zazwyczaj jeden z rodziców musi zrezygnować z pracy, aby całkowicie poświecić się opiece nad takim dzieckiem. Czasem są to samotne matki bo ich partner nie „wytrzymał" takiego obciążenia.
- Życie tych rodzin to nieustanna walka o zwykłe przetrwanie i o cień szansy dla swoich dzieci na wyleczenie, minimalną poprawę zdrowia, każdy krok dziecka, który może być początkiem drogi do ich samodzielności w przyszłości?
- Leczenie i rehabilitacja takich osób to olbrzymie koszty przekraczające możliwości finansowe naszych podopiecznych. Dlatego pomagamy im w zgromadzeniu środków na leczenie, rehabilitację, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt leczniczy i rehabilitacyjny. Prowadzimy zbiórkę datków, które przeznaczamy na ich potrzeby. Przeprowadzane są także zbiórki darów rzeczowych – żywności, odzieży, środków czystości bo potrzeby są ogromne, a każda pomoc dla tych ludzi jest bezcenna.
- Jak długo trwa okres od zgłoszenia konieczności zgromadzenia środków np. na leczenie do momentu realnej pomocy?
- Każdy przypadek jest inny, podchodzimy indywidualnie. Powodzenie w takich akcjach zawdzięczamy ludziom którzy nie przechodzą obojętnie wobec cierpienia innych osób.
- Czyli nawet w działalności wolontaryjnej liczy się PR i reklama?
- Prowadzimy stronę internetową www.zbieramyrazem.org oraz konto na Facebooku oraz innych portalach społecznościowych. Wspomagają nas również życzliwe naszym akcjom media. Są też „dobre duszki", wolontariusze, którzy promują naszą organizację w najbliższym otoczeniu.
- Czym cechuje się organizacja? Gdyby miał Pan dokonać próby Jej spersonalizowania, to jaką osobą byłaby Fundacja Zbieramy Razem?
- Z pewnością o wielkim sercu, szczera, w pełni oddana temu, co robi, uparta, konsekwentna a zarazem skromna.
- Jakie kompetencje charakterologiczne konieczne są do tego, aby móc aktywnie działać w Fundacji? Każdy się to takiej pracy nadaje?
- Ale empatii i wrażliwości społecznej nie da się nabyć. Albo ktoś lubi ludzi i chce z nimi pracować albo nie. Myślę, że najbardziej odpowiednim typem są „spontanicznicy".
- Jakim grupom społecznym pomaga fundacja?
- Głównie osoby przewlekle chore, niepełnosprawne, rodziny w trudnej kondycji finansowej, rodziny wielodzietne. Nierzadko jest rodzina borykająca się z problemami finansowymi, gdzie jedno, dwoje dzieci choruje na nowotwór . Ta pomoc jest ukierunkowana przede wszystkim na wsparcie materialne, zbiórkę odzieży i żywności. Dzieciaki, które są naszymi podopiecznymi cierpią na mózgowe porażenie dziecięce, zespól Downa czy autyzm, a chorobom towarzyszy niejednokrotnie upośledzenie umysłowe.
- W jaki sposób staracie się aktywizować te osoby i włączać w społeczeństwo?
- Najwięcej mamy dzieci i pomagamy ich rodzicom żeby choć odrobinę usamodzielnić te dzieci, aby w przyszłości mogły samodzielnie się poruszać, wykonywać podstawowe czynności życiowe.
- Ogromnie to trudne?
- Stworzyliśmy fundację z niczego – są tu osoby , które pracują zawodowo i poświęcają swój wolny czas na działalność charytatywną (za naszą działalność w fundacji nie pobieramy wynagrodzenia), bez pieniędzy, bez dużego doświadczenia, bez koneksji. Wszystko tworzyliśmy od podstaw. Nie ukrywam, że osobiście doświadczenie zdobyłem pracując w dwóch trójmiejskich fundacjach. Zadałem sobie pytanie - jak ja bym to zrobił, co zmienił – i to zrobiłem? Oczywiście jako zespół wiele musieliśmy się nauczyć i uczymy się cały czas. Ale mam satysfakcję że udało nam się udzielić pomocy w 2015 roku na kwotę której nie powstydziły się organizacje z dużo większym stażem.
- Wydaje mi się, że i tak dużo przez ten krótki czas…
- Zebraliśmy w zbiórkach sporo pieniędzy, które przeznaczyliśmy na rehabilitację, leczenie, zabiegi lecznicze, sprzęt medyczny, leki i żywność dla potrzebujących. Sprawiliśmy, że kilkanaście osób mogło się choć na chwilę uśmiechnąć. Oczywiście rozwijamy się i będziemy się rozwijać tylko to wymaga czasu, cierpliwości i dużo pieniędzy. Wtedy będziemy realizować pozostałe cele statutowe. Nie jesteśmy instytucją, która realizuje jakieś programy – pomagamy tam, gdzie jest to konieczne i każdy robi to, co jest w stanie zrobić bo to potrafi.
- Bez wolontariuszy byłoby ciężko?
- Liczba wolontariuszy zależy od przeprowadzanej akcji. Czasem ich dwóch, trzech, czasem jeden. Każda osoba jest na wagę złota.
- Jakie to są osoby?
- Są to zarówno studenci jak i osoby pracujące zawodowo. Łączy ich to, że chcą robić coś bezinteresownie na rzecz drugiego człowieka. Jest bardzo wielu ludzi o wielkich sercach. To po prostu są osoby, którym nie jest obojętny los innych ludzi bardziej pokrzywdzonych przez los, dotkniętych chorobą, biedą. To ludzie, którzy chcą coś zrobić i jeśli tylko mają na to ochotę oraz czas to robią to z uśmiechem na twarzy.
- Kogo bądź czego najbardziej potrzebujecie?
- Ludzi z wielkim sercem. Jest ich dookoła nas mnóstwo. Czasem wystarczy tylko o pomoc poprosić.
Rozmawiał: TG

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Czym są cookies (ciasteczka)?

To niewielkie informacje, nazywane ciasteczkami (z ang. cookie – ciastko), wysyłane przez serwis internetowy, który odwiedzamy i zapisywane na urządzeniu końcowym (komputerze, laptopie, smartfonie), z którego korzystamy podczas przeglądania stron internetowych.

W  „cookies”, składających się z szeregu liter i cyfr, znajdują się różne informacje niezbędne do prawidłowego funkcjonowania serwisów internetowych, np. tych wymagających autoryzacji – m.in. podczas logowania do konta pocztowego czy sklepu internetowego.

Wszystkie działające w internecie serwisy – wyszukiwarki, strony informacyjne, newsowe, sklepy internetowe, strony urzędów państwowych i innych instytucji publicznych, mogą prawidłowo działać dzięki wykorzystaniu „cookies”.

Ciasteczka umożliwiają także m.in. zapamiętanie naszych preferencji i personalizowanie stron internetowych w zakresie wyświetlanych treści oraz dopasowania reklam. Dzięki „cookies” możliwe jest też rejestrowanie produktów i usług czy głosowanie w internetowych ankietach.

Dane osobowe gromadzone przy użyciu „cookies” mogą być zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych funkcji na rzecz użytkownika, czyli np. zapamiętania logowania do serwisu czy zapamiętania towarów dodanych do koszyka w sklepie internetowym. Takie dane są zaszyfrowane w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym.

Co nam dają cookies?

Dzięki „cookie” korzystanie ze stron internetowych jest łatwiejsze i przyjemniejsze a ich zawartość – teksty, zdjęcia, ankiety, sondy, ale również reklamy – jest lepiej dopasowana do oczekiwań i preferencji każdego użytkownika internetu.

„Cookies”:

  • umożliwiają zapamiętywanie naszych odwiedzin na stronie i naszych preferencji dotyczących tej strony (m.in. język strony, jej kolor, układ, rozmieszczenie treści);
  • pozwalają sklepom internetowym polecać nam produkty związane z tymi, które zazwyczaj wybieramy, które mogą nas potencjalnie zainteresować;
  • pomagają przechowywać towary wrzucone przez nas do zakupowego koszyka w sklepach online;
  • umożliwiają korzystanie z kont w serwisach;
  • pozwalają być zalogowanym do serwisu na każdej z dostępnych w danej witrynie podstron;
  • sprawiają, że nie widzimy wciąż i wciąż tej samej reklamy czy ankiety do wypełnienia;
  • pozwalają na prezentację nam reklam w sposób uwzględniający nasze zainteresowania czy miejsce zamieszkania – w ten sposób reklamy, dzięki którym korzystanie z wielu serwisów internetowych może być bezpłatne, mogą informować nas o potencjalnie interesujących nas produktach i usługach;
  • pozwalają tworzyć anonimowe statystyki odwiedzalności serwisów.
Dzięki „cookies” właściciele i wydawcy serwisów internetowych są w stanie ocenić realne zainteresowanie swoimi serwisami, mogą lepiej poznać oczekiwania i preferencje użytkowników, zrozumieć sposób w jaki użytkownicy korzystają z ich serwisów oraz, korzystając z najnowszych rozwiązań technologicznych, mogą stale udoskonalać swoje serwisy internetowe czyniąc je jeszcze przyjaźniejszymi i lepiej dostosowanymi do naszych potrzeb.

Co powinniśmy wiedzieć o „cookies”?

Nie służą identyfikacji użytkowników i na ich podstawie w żaden sposób nie jest ustalana czyjakolwiek tożsamość;

  • „cookies” identyfikują dane komputera i przeglądarki używanych do przeglądania stron internetowych – pozwalają np. dowiedzieć się czy dany komputer już odwiedzał stronę;
  • dane pozyskane z „cookies” nie są w żaden sposób łączone z danymi osobowymi użytkowników pozyskanymi np. podczas rejestracji w serwisach;
  • nie są szkodliwe ani dla nas ani dla naszych komputerów, czy smartfonów – nie wpływają na sposób ich działania;
  • nie powodują zmian konfiguracyjnych w urządzeniach końcowych, ani w oprogramowaniu zainstalowanym na tych urządzeniach;
  • domyślne parametry „ciasteczek” pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył;
  • na podstawie naszych zachowań na odwiedzanych stronach internetowych przekazują do serwerów informacje, dzięki którym wyświetlana strona jest lepiej dopasowana do indywidualnych preferencji.

Podstawowe rodzaje ciasteczek

„Cookies” sesyjne – są to tymczasowe informacje przechowywane w pamięci przeglądarki do momentu zakończenia sesji przeglądarki, czyli do momentu jej zamknięcia. Te cookies są obowiązkowe, aby niektóre aplikacje lub funkcjonalności działały poprawnie.

„Cookies” stałe – dzięki nim korzystanie z często odwiedzanych stron jest łatwiejsze (np. zapewniają optymalną nawigację, zapamiętują wybraną rozdzielczość, układ treści etc.). Te informacje pozostają pamięci przeglądarki przez dłuższy okres. Czas ten zależy od wyboru, którego można dokonać w ustawieniach przeglądarki. Ten rodzaj cookies zezwala na przekazywanie informacji na serwer za każdym razem, gdy odwiedzana jest dana strona. Stałe cookies są również nazywane jako tzw. śledzące „cookie” (ang. tracking cookies).

„Cookies” podmiotów zewnętrznych – (ang. third parties cookies) – to informacje pochodzące np. z serwerów reklamowych, serwerów firm i dostawców usług (np. wyszukiwania albo map umieszczanych na stronie) współpracujących z właścicielem danej strony internetowej. Ten rodzaj cookie pozwala dostosowywać reklamy – dzięki którym korzystanie ze stron internetowych może być bezpłatne – do preferencji i zwyczajów ich użytkowników. Pozwalają również ocenić skuteczność działań reklamowych (np. dzięki zliczaniu, ile osób kliknęło w daną reklamę i przeszło na stronę internetową reklamodawcy). Na podstawie informacji pozyskanych z tych cookies można tworzyć tzw. ogólne profile użytkowników, dzięki którym mężczyźni interesujący się finansami i samochodami (odwiedzający strony o tej tematyce) zobaczą reklamy dopasowane do ich potencjalnych zainteresowań, a nie np. reklamę kobiecych kosmetyków.

Zarządzanie cookies

Pamiętaj, że masz możliwość samodzielnego zarządzania „cookies”. Umożliwiają to np. przeglądarki internetowe, z których korzystasz. W najpopularniejszych przeglądarkach masz możliwość:

  • zaakceptowania obsługi „cookies”, co pozwoli Ci na pełne korzystanie z opcji oferowanych przez witryny internetowe;
  • zarządzania cookies na poziomie pojedynczych, wybranych przez Ciebie witryn;
  • określenia ustawień dla różnych typów „cookie”, na przykład akceptowania plików trwałych jako sesyjnych itp.;
  • blokowania lub usuwania cookies.
Efektem zmiany ustawień w przeglądarce, w zależności od wybranej opcji, może być utrata możliwości korzystania z niektórych serwisów i usług lub z niektórych funkcji w nich dostępnych.