Prasa Dzielnicowa Trójmiasta

turniej wiedzy
Kto zna się najlepiej na Gdyni?

W audytorium Akademii Marynarki Wojennej odbył się finał wielkiego Konkursu Wiedzy o Gdyni dla dzieci i młodzieży. Rywalizowano w trzech kategoriach wiekowych - licealistów, gimnazjalistów oraz uczniów szkół podstawowych. W gronie zwycięzców mamy laureata z Karwin.
Konkurs jest jednym z elementów obchodów dziewięćdziesiątych urodzin Gdyni, a finał był jego trzecim etapem. Uczestnicy musieli więc przebrnąć przez nie lada wyzwania. Do miana najlepszego młodego znawcy historii Gdyni aspirowało… ponad 1300 osób.
Wśród uczniów szkół podstawowych triumfował Aleksander Czernek z kl. VIb Szkoły Podstawowej nr 46, którego opiekunem jest Wioletta Mierzejewska. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!
(kod)

dzielnica
Dzięki konkursowi dzielnica ma być bardziej przyjazna mieszkańcom                 (fot. kod)

Trwają intensywne przygotowania do pierwszej edycji konkursu dla rad dzielnic „Przyjazna dzielnica". Wyjątkowo w tym roku zostaną przeprowadzone dwie edycje konkursu - pilotażowa i zasadnicza. Trzeba się pospieszyć, bo propozycje projektów w ramach pierwszej z nich przyjmowane są do 29 marca 2016 roku.
W ramach pilotażowej edycji rady dzielnic mają możliwość złożenia przynajmniej dwóch projektów konkursowych, których wartość nie przekracza 18000 zł. Łącznie na ten cel przeznaczono kwotę 396000 zł. Złożone wnioski podlegać będą ocenie formalnej przez powołaną przez prezydenta miasta komisję. Pozytywna ocena formalna projektu będzie skutkowała skierowaniem do realizacji. Listę wniosków, które otrzymają dofinansowanie, poznamy do 12 kwietnia 2016 roku.
Po takim "teście" przyjdzie czas na zasadniczą edycję „Przyjaznej dzielnicy", w której do podziału jest 550 tys. złotych (25 tys. zł na każdą dzielnicę). Głosowanie odbędzie się we wrześniu, razem z głosowaniem do Budżetu Obywatelskiego. Zgłoszenia do „Przyjaznej dzielnicy" powinny mieć wpływ na szeroko rozumianą integrację mieszkańców dzielnicy, organizację czasu wolnego dzieci, młodzieży jak i osób dorosłych, obejmować działania kulturalne, sportowe, podnoszące poczucie bezpieczeństwa, a także działania prorodzinne.
- Propozycje zgłaszają poszczególne rady dzielnic, ale w tak zwanym partnerstwie - tłumaczy Paweł Brutel, gdyński radny. - W skład takiego partnerstwa mogą wejść oprócz rady, biblioteki, szkoły, samorządy uczniowskie, rady rodziców, kluby seniora, lokalne organizacje pozarządowe, parafie, spółdzielnie, MOPS, CAS, Gdyńskie Centrum Sportu, Zarząd Komunikacji Miejskiej itp. To rada dzielnicy ma zadecydować, który wniosek trafi pod głosowanie.
Partnerstwo tworzą co najmniej 3 podmioty. Zasady jego działania muszą być opisane w składanym projekcie, w szczególności dotyczy to podziału zadań i środków finansowych pomiędzy partnerów. Do partnerstwa mogą dodatkowo dołączać także podmioty nieposiadające osobowości prawnej, które mogą realizować zadania, ale bez możliwości uzyskiwania środków z budżetu miasta. Jeden podmiot może występować tylko w jednym partnerstwie tworzonym na potrzeby konkursu w danej dzielnicy. Na koniec rada dzielnicy rekomenduje co najmniej 3 projekty, które zostaną poddane głosowaniu.
Wyboru dokonają mieszkańcy, w dokładnie taki sam sposób, jak w przypadku głosowania w Budżecie Obywatelskim, czyli internetowo. Warunkiem przeprowadzenia głosowania w dzielnicy jest zgłoszenie przez radę dzielnicy i pozytywna weryfikacja przez komisję, co najmniej 3 projektów. Do udziału w głosowaniu na projekty zakwalifikowane do konkursu uprawnieni są mieszkańcy zameldowani na terenie Gdyni oraz ci, którzy zostali dopisani do rejestru wyborców. Głosujący podaje numer PESEL oraz imię ojca.
- Pomysł na konkurs powstał po ewaluacji pierwszej edycji Gdyńskiego Budżetu Obywatelskiego i jest sposobem na wyłonienie najciekawszych pomysłów mieszkańców na tak zwane przedsięwzięcia miękkie, jak programy edukacyjne, wydarzenia kulturalne – dodaje radny Brutel. - W przypadku budżetu partycypacyjnego są to projekty twarde, czyli remonty i inwestycje.
(kod)

budzet
Środki mogą być przeznaczone m. in. na tzw. małą architekturę                        (fot. kod)

Masz dość tego, co denerwuje Cię w okolicy? Chciałbyś to zmienić? Masz jakiś dobry pomysł? Budżet Obywatelski wymyślono właśnie po to.
Gdynia, Sopot, Gdańsk i Rumia przyjęły wspólny terminarz Budżetu Obywatelskiego. To oznacza, że wszystkie działania związane z głosowaniem odbywać się będą wcześniej, niż w latach ubiegłych. I tak, na składanie wniosków będzie czas od 1 do 30 kwietnia, a głosowanie potrwa od 12 do 25 września 2016 r.
Natomiast od 9 marca we wszystkich dzielnicach Gdyni odbywają się spotkania z mieszkańcami dotyczące potrzeb dzielnic i tegorocznych zasad Budżetu Obywatelskiego. Gospodarzami spotkań są przedstawiciele rad dzielnic i pracownicy Laboratorium Innowacji Społecznych.
Spotkanie w siedzibie Rady Dzielnicy Karwiny i Rady Dzielnicy Wielki Kack już za nami. Natomiast na 21 marca zaplanowano spotkanie w siedzibie Rady Dzielnicy Dąbrowa.
Podczas tych niecodziennych konsultacji, poświęconych Budżetowi Obywatelskiemu, władze miasta zachęcają mieszkańców poszczególnych dzielnic do wskazywania ważnych dla nich projektów. W późniejszym głosowaniu wybrane zostaną najpopularniejsze wnioski, których realizację sfinansuje miasto Gdynia. Propozycje projektów może zgłosić każdy gdynianin.
Środki z Budżetu Obywatelskiego mogą być przeznaczone na projekty znajdujące się w kompetencji gminy dotyczące: ładu przestrzennego w zakresie estetyzacji otoczenia – tj. instalacji nowych lub wymiany obiektów małej architektury, urządzaniu zieleni miejskiej, urządzaniu parków i skwerów dzielnicowych, likwidacji elementów zakłócających estetykę; rekreacji – tj. modernizacji, budowie i doposażaniu placów zabaw, terenów i obiektów sportowych oraz terenów rekreacyjnych. Ale także na sfinansowanie zmian organizacji ruchu na drogach powiatowych, gminnych i wewnętrznych ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb pieszych, osób niepełnosprawnych, seniorów, rowerzystów i innych uczestników ruchu z ograniczeniem mobilności i komunikacji – np. poprzez montaż sygnalizacji świetlnej, urządzeń służących poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego, zmianę geometrii jezdni, tworzenie kontrapasów i innych elementów służących poprawie bezpieczeństwa uczestników ruchu; działań inwestycyjnych i remontowych w przestrzeni publicznej z wyłączeniem budynków – np. budowy, utwardzenia i remontów nawierzchni ulic, ciągów pieszych, dróg rowerowych, parkingów samochodowych i rowerowych, placów, instalacji oświetlenia, obiektów inżynierskich, budowy i remontów publicznej infrastruktury sieciowej.
Nie da się ukryć, że Budżet Obywatelski to szansa, aby gdynianie wzięli sprawy związane z przestrzenią publiczną w swoje ręce! Środki Budżetu Obywatelskiego służyć mają podnoszeniu jakości życia w Gdyni. W 2015 roku nasze miasto przeznaczyło na ten cel łącznie 4597797 zł. Do udziału w głosowaniu na projekty zakwalifikowane do Budżetu Obywatelskiego uprawnieni byli wszyscy mieszkańcy Gdyni. Każdy głosujący oddał swój głos na projekty w wybranej przez siebie jednej dzielnicy. Efekty tych działań widzimy dzisiaj w postaci realizacji zwycięskich projektów. Jak będzie w tym roku? Budżet Obywatelski Gdyni zbliża się wielkimi krokami – nie czekaj, działaj!
(kod)
autobus
Prawie 80 proc. taboru jest wyposażona w nowy system otwierania drzwi                                                  (fot. kod)
Niemałego zamieszania w ciagu pierwszych dni od wejścia w zycie dokonała zasada samodzielnego otwierania oznaczonym przyciskiem drzwi w autobusach i trolejbusach. Pasażerowie nieprzywykli do nowego udogodnienia, mijali swoje przystanki.
Mniej więcej od połowy stycznia pasażerowie gdyńskiej komunikacji sami otwierają drzwi do autobusów i trolejbusów. Guzik, oznaczony czytelnym piktogramem, jest umieszczony wewnątrz i na zewnątrz 80 proc. pojazdów ZKM-u. W pozostałych pojazdach reguły pozostaną niezmienione i drzwi otworzy kierowca.
- Na początku nie mogłam się przyzwyczaić – mówi pani Agnieszka, nasza czytelniczka. - Gdy autobus się zatrzymał, a drzwi nadal były zamknięte, nie wiedziałam co się dzieje. Wysiadłam dopiero na kolejnym przystanku.
ZKM tłumaczy, że rozwiązanie to pozwoli utrzymać ciepło w autobusach oraz trolejbusach jesienią i zimą, kiedy nie zachodzi potrzeba otwierania wszystkich drzwi. Natomiast latem klimatyzacja będzie mogła działać dużo sprawniej.
- W latach 90-tych Gdynia była pierwszym miastem w Polsce, które wprowadziło na ulice dużą partię autobusów niskopodłogowych – tłumaczy Marcin Gromadzki z gdyńskiego Zarządu Komunikacji Miejskiej. - Zadaliśmy wtedy pytanie pasażerom, czy chcieliby otwierać drzwi samodzielnie, czy żeby to robił za nich kierowca. Zdecydowana większość odpowiedziała, że nie dopuszcza rozwiązania samodzielnego otwierania drzwi. Z upływem czasu oswoiliśmy się z obecnością nowinek technologicznych. Wszystkie nowe autobusy zostały już wyposażone w instalację do samodzielnego otwierania drzwi. Poza tym, nasi pasażerowie zaczęli sygnalizować, że są przygotowani na zmiany. Oczywiście, w pierwszych tygodniach kierowcy obserwują pasażerów i jeśli zobaczą, że ktoś szuka miejsca, gdzie należy nacisnąć przycisk, będą otwierać drzwi tak, jak do tej pory.
Nalezy dodać, że Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni planuje zastąpić pozostały, niewyposażony w przyciski tabor, na nowy w ciągu najbliższych dwóch lat. A pierwsze zakupy będą już w tym roku.
- To między innymi 4 trolejbusy z bateriami litowo-jonowymi, które mogą jeździć bez szelek podłączonych do trakcji – dodaje Marcin Gromadzki.
Ponadto, Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Gdyni zamierza wprowadzić do eksploatacji 10 fabrycznie nowych autobusów hybrydowych (gazowo-elektrycznych) zakupionych w 100 proc. ze środków NFOŚ. Natomiast Przedsiębiorstwo Komunikacji Autobusowej w Gdyni wprowadzi do eksploatacji 3 fabrycznie nowe pojazdy - 2 przegubowe i 1 standardowy. Jeszcze w tym miesiącu na gdyńskie ulice wyjedzie fabrycznie nowy autobus Mercedes Citaro C2 - najnowszej generacji, zakupiony przez Pomorską Komunikację Samochodową Sp. z o.o. w Gdyni.
(kod)
konkurs
Uczniowie wykazywali się wiedzą o mieście                                                                                                         (fot. UM Gdynia/D. Nelke)

Za nami półfinały konkursu wiedzy o Gdyni dla uczniów "Gdynia - moja mała ojczyzna". W gronie laureatów nie zabrakło uczniów z Karwin.
Która z ważnych dla Gdyni postaci jest pochowana na Oksywiu? Jaki procent powierzchni Gdyni stanowią lasy? Ilu królów Polski jest patronami gdyńskich ulic? Między innymi z takimi pytaniami zmagali się półfinaliści Miejskiego Konkursu Wiedzy „Gdynia - moja mała ojczyzna". W sali obrad Rady Miasta, na pisemnym teście, spotkali się kolejno uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów, a na końcu uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. Konkurs odbywał się pod patronatem przewodniczącego Rady Miasta Gdyni.
Do pierwszego etapu konkursu, odbywającego się w szkołach, przystąpiło 1056 uczniów. Najlepsi z każdej szkoły w półfinale musieli pisemnie odpowiedzieć na 30 pytań o różnych stopniu trudności w zależności od stopnia szkoły. Wyłoniono 11 finalistów wśród uczniów szkół podstawowych, 10 - wśród gimnazjalistów i 10 wśród uczniów szkół ponadgimnazalnych. Gala finałowa zaplanowana jest na 31 marca.
Wśród finalistów w kategorii szkół podstawowych znalazł się Aleksander Czernek (Szkoła Podstawowa nr 46). Zaś z gimnazjów: Wiktoria Chołka i Dominika Sulkowska (Gimnazjum nr 15) oraz Anna Palucha (Gimnazjum nr 18).
(kod
Fundacja



Rozmowa z Piotrem Barszczewskim, prezesem zarządu Fundacji Zbieramy Razem w Gdańsku
- Co było myślą przewodnią Fundacji Zbieramy Razem podczas jej zakładania? Jaki był cel nadrzędny?
- Nasza fundacja we wrześniu tego roku będzie obchodzić dopiero drugi rok istnienia. Jesteśmy grupą przyjaciół, którzy swoją energię, serce i chęć działania wykorzystują do pomocy innym ludziom, którzy z różnych powodów nie radzą sobie sami. Postanowiliśmy podzielić się z innymi swoimi doświadczeniami, a także w miarę możliwości pomagać tym, którzy z różnych powodów - chorób, biedy, społecznego wykluczenia, czy wypadków losowych nie mogą godnie żyć.
- Statut zakłada szlachetne cele: dobroczynność, ochrona zdrowia, pomoc społeczna, rehabilitacja zdrowotna i społeczna osób niepełnosprawnych, przedsięwzięcia edukacyjne i terapeutyczne. W jaki sposób je realizujecie?
- Mamy obecnie 51 podopiecznych. Są to osoby chore i niepełnosprawne – głównie dzieci z różnymi schorzeniami: porażeniem dziecięcym , autyzmem, zespołem Downa oraz innymi chorobami , które zakłócają prawidłowe funkcjonowanie tych dzieci, ich rozwój i samodzielną egzystencje, a także zakłócają prawidłowe funkcjonowanie rodzin tych dzieci. Zazwyczaj jeden z rodziców musi zrezygnować z pracy, aby całkowicie poświecić się opiece nad takim dzieckiem. Czasem są to samotne matki bo ich partner nie „wytrzymał" takiego obciążenia.
- Życie tych rodzin to nieustanna walka o zwykłe przetrwanie i o cień szansy dla swoich dzieci na wyleczenie, minimalną poprawę zdrowia, każdy krok dziecka, który może być początkiem drogi do ich samodzielności w przyszłości?
- Leczenie i rehabilitacja takich osób to olbrzymie koszty przekraczające możliwości finansowe naszych podopiecznych. Dlatego pomagamy im w zgromadzeniu środków na leczenie, rehabilitację, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt leczniczy i rehabilitacyjny. Prowadzimy zbiórkę datków, które przeznaczamy na ich potrzeby. Przeprowadzane są także zbiórki darów rzeczowych – żywności, odzieży, środków czystości bo potrzeby są ogromne, a każda pomoc dla tych ludzi jest bezcenna.
- Jak długo trwa okres od zgłoszenia konieczności zgromadzenia środków np. na leczenie do momentu realnej pomocy?
- Każdy przypadek jest inny, podchodzimy indywidualnie. Powodzenie w takich akcjach zawdzięczamy ludziom którzy nie przechodzą obojętnie wobec cierpienia innych osób.
- Czyli nawet w działalności wolontaryjnej liczy się PR i reklama?
- Prowadzimy stronę internetową www.zbieramyrazem.org oraz konto na Facebooku oraz innych portalach społecznościowych. Wspomagają nas również życzliwe naszym akcjom media. Są też „dobre duszki", wolontariusze, którzy promują naszą organizację w najbliższym otoczeniu.
- Czym cechuje się organizacja? Gdyby miał Pan dokonać próby Jej spersonalizowania, to jaką osobą byłaby Fundacja Zbieramy Razem?
- Z pewnością o wielkim sercu, szczera, w pełni oddana temu, co robi, uparta, konsekwentna a zarazem skromna.
- Jakie kompetencje charakterologiczne konieczne są do tego, aby móc aktywnie działać w Fundacji? Każdy się to takiej pracy nadaje?
- Ale empatii i wrażliwości społecznej nie da się nabyć. Albo ktoś lubi ludzi i chce z nimi pracować albo nie. Myślę, że najbardziej odpowiednim typem są „spontanicznicy".
- Jakim grupom społecznym pomaga fundacja?
- Głównie osoby przewlekle chore, niepełnosprawne, rodziny w trudnej kondycji finansowej, rodziny wielodzietne. Nierzadko jest rodzina borykająca się z problemami finansowymi, gdzie jedno, dwoje dzieci choruje na nowotwór . Ta pomoc jest ukierunkowana przede wszystkim na wsparcie materialne, zbiórkę odzieży i żywności. Dzieciaki, które są naszymi podopiecznymi cierpią na mózgowe porażenie dziecięce, zespól Downa czy autyzm, a chorobom towarzyszy niejednokrotnie upośledzenie umysłowe.
- W jaki sposób staracie się aktywizować te osoby i włączać w społeczeństwo?
- Najwięcej mamy dzieci i pomagamy ich rodzicom żeby choć odrobinę usamodzielnić te dzieci, aby w przyszłości mogły samodzielnie się poruszać, wykonywać podstawowe czynności życiowe.
- Ogromnie to trudne?
- Stworzyliśmy fundację z niczego – są tu osoby , które pracują zawodowo i poświęcają swój wolny czas na działalność charytatywną (za naszą działalność w fundacji nie pobieramy wynagrodzenia), bez pieniędzy, bez dużego doświadczenia, bez koneksji. Wszystko tworzyliśmy od podstaw. Nie ukrywam, że osobiście doświadczenie zdobyłem pracując w dwóch trójmiejskich fundacjach. Zadałem sobie pytanie - jak ja bym to zrobił, co zmienił – i to zrobiłem? Oczywiście jako zespół wiele musieliśmy się nauczyć i uczymy się cały czas. Ale mam satysfakcję że udało nam się udzielić pomocy w 2015 roku na kwotę której nie powstydziły się organizacje z dużo większym stażem.
- Wydaje mi się, że i tak dużo przez ten krótki czas…
- Zebraliśmy w zbiórkach sporo pieniędzy, które przeznaczyliśmy na rehabilitację, leczenie, zabiegi lecznicze, sprzęt medyczny, leki i żywność dla potrzebujących. Sprawiliśmy, że kilkanaście osób mogło się choć na chwilę uśmiechnąć. Oczywiście rozwijamy się i będziemy się rozwijać tylko to wymaga czasu, cierpliwości i dużo pieniędzy. Wtedy będziemy realizować pozostałe cele statutowe. Nie jesteśmy instytucją, która realizuje jakieś programy – pomagamy tam, gdzie jest to konieczne i każdy robi to, co jest w stanie zrobić bo to potrafi.
- Bez wolontariuszy byłoby ciężko?
- Liczba wolontariuszy zależy od przeprowadzanej akcji. Czasem ich dwóch, trzech, czasem jeden. Każda osoba jest na wagę złota.
- Jakie to są osoby?
- Są to zarówno studenci jak i osoby pracujące zawodowo. Łączy ich to, że chcą robić coś bezinteresownie na rzecz drugiego człowieka. Jest bardzo wielu ludzi o wielkich sercach. To po prostu są osoby, którym nie jest obojętny los innych ludzi bardziej pokrzywdzonych przez los, dotkniętych chorobą, biedą. To ludzie, którzy chcą coś zrobić i jeśli tylko mają na to ochotę oraz czas to robią to z uśmiechem na twarzy.
- Kogo bądź czego najbardziej potrzebujecie?
- Ludzi z wielkim sercem. Jest ich dookoła nas mnóstwo. Czasem wystarczy tylko o pomoc poprosić.
Rozmawiał: TG
Liczy się każda pomoc, każdy gest…
Fundacja Zbieramy Razem z Siedzibą w Gdańsku, KRS 0000 518 797
KONTA DO WPŁAT DAROWIZN
Do wpłat Krajowych PKO BP: 93 1020 1811 0000 0702 0257 3905

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Czym są cookies (ciasteczka)?

To niewielkie informacje, nazywane ciasteczkami (z ang. cookie – ciastko), wysyłane przez serwis internetowy, który odwiedzamy i zapisywane na urządzeniu końcowym (komputerze, laptopie, smartfonie), z którego korzystamy podczas przeglądania stron internetowych.

W  „cookies”, składających się z szeregu liter i cyfr, znajdują się różne informacje niezbędne do prawidłowego funkcjonowania serwisów internetowych, np. tych wymagających autoryzacji – m.in. podczas logowania do konta pocztowego czy sklepu internetowego.

Wszystkie działające w internecie serwisy – wyszukiwarki, strony informacyjne, newsowe, sklepy internetowe, strony urzędów państwowych i innych instytucji publicznych, mogą prawidłowo działać dzięki wykorzystaniu „cookies”.

Ciasteczka umożliwiają także m.in. zapamiętanie naszych preferencji i personalizowanie stron internetowych w zakresie wyświetlanych treści oraz dopasowania reklam. Dzięki „cookies” możliwe jest też rejestrowanie produktów i usług czy głosowanie w internetowych ankietach.

Dane osobowe gromadzone przy użyciu „cookies” mogą być zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych funkcji na rzecz użytkownika, czyli np. zapamiętania logowania do serwisu czy zapamiętania towarów dodanych do koszyka w sklepie internetowym. Takie dane są zaszyfrowane w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym.

Co nam dają cookies?

Dzięki „cookie” korzystanie ze stron internetowych jest łatwiejsze i przyjemniejsze a ich zawartość – teksty, zdjęcia, ankiety, sondy, ale również reklamy – jest lepiej dopasowana do oczekiwań i preferencji każdego użytkownika internetu.

„Cookies”:

  • umożliwiają zapamiętywanie naszych odwiedzin na stronie i naszych preferencji dotyczących tej strony (m.in. język strony, jej kolor, układ, rozmieszczenie treści);
  • pozwalają sklepom internetowym polecać nam produkty związane z tymi, które zazwyczaj wybieramy, które mogą nas potencjalnie zainteresować;
  • pomagają przechowywać towary wrzucone przez nas do zakupowego koszyka w sklepach online;
  • umożliwiają korzystanie z kont w serwisach;
  • pozwalają być zalogowanym do serwisu na każdej z dostępnych w danej witrynie podstron;
  • sprawiają, że nie widzimy wciąż i wciąż tej samej reklamy czy ankiety do wypełnienia;
  • pozwalają na prezentację nam reklam w sposób uwzględniający nasze zainteresowania czy miejsce zamieszkania – w ten sposób reklamy, dzięki którym korzystanie z wielu serwisów internetowych może być bezpłatne, mogą informować nas o potencjalnie interesujących nas produktach i usługach;
  • pozwalają tworzyć anonimowe statystyki odwiedzalności serwisów.
Dzięki „cookies” właściciele i wydawcy serwisów internetowych są w stanie ocenić realne zainteresowanie swoimi serwisami, mogą lepiej poznać oczekiwania i preferencje użytkowników, zrozumieć sposób w jaki użytkownicy korzystają z ich serwisów oraz, korzystając z najnowszych rozwiązań technologicznych, mogą stale udoskonalać swoje serwisy internetowe czyniąc je jeszcze przyjaźniejszymi i lepiej dostosowanymi do naszych potrzeb.

Co powinniśmy wiedzieć o „cookies”?

Nie służą identyfikacji użytkowników i na ich podstawie w żaden sposób nie jest ustalana czyjakolwiek tożsamość;

  • „cookies” identyfikują dane komputera i przeglądarki używanych do przeglądania stron internetowych – pozwalają np. dowiedzieć się czy dany komputer już odwiedzał stronę;
  • dane pozyskane z „cookies” nie są w żaden sposób łączone z danymi osobowymi użytkowników pozyskanymi np. podczas rejestracji w serwisach;
  • nie są szkodliwe ani dla nas ani dla naszych komputerów, czy smartfonów – nie wpływają na sposób ich działania;
  • nie powodują zmian konfiguracyjnych w urządzeniach końcowych, ani w oprogramowaniu zainstalowanym na tych urządzeniach;
  • domyślne parametry „ciasteczek” pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył;
  • na podstawie naszych zachowań na odwiedzanych stronach internetowych przekazują do serwerów informacje, dzięki którym wyświetlana strona jest lepiej dopasowana do indywidualnych preferencji.

Podstawowe rodzaje ciasteczek

„Cookies” sesyjne – są to tymczasowe informacje przechowywane w pamięci przeglądarki do momentu zakończenia sesji przeglądarki, czyli do momentu jej zamknięcia. Te cookies są obowiązkowe, aby niektóre aplikacje lub funkcjonalności działały poprawnie.

„Cookies” stałe – dzięki nim korzystanie z często odwiedzanych stron jest łatwiejsze (np. zapewniają optymalną nawigację, zapamiętują wybraną rozdzielczość, układ treści etc.). Te informacje pozostają pamięci przeglądarki przez dłuższy okres. Czas ten zależy od wyboru, którego można dokonać w ustawieniach przeglądarki. Ten rodzaj cookies zezwala na przekazywanie informacji na serwer za każdym razem, gdy odwiedzana jest dana strona. Stałe cookies są również nazywane jako tzw. śledzące „cookie” (ang. tracking cookies).

„Cookies” podmiotów zewnętrznych – (ang. third parties cookies) – to informacje pochodzące np. z serwerów reklamowych, serwerów firm i dostawców usług (np. wyszukiwania albo map umieszczanych na stronie) współpracujących z właścicielem danej strony internetowej. Ten rodzaj cookie pozwala dostosowywać reklamy – dzięki którym korzystanie ze stron internetowych może być bezpłatne – do preferencji i zwyczajów ich użytkowników. Pozwalają również ocenić skuteczność działań reklamowych (np. dzięki zliczaniu, ile osób kliknęło w daną reklamę i przeszło na stronę internetową reklamodawcy). Na podstawie informacji pozyskanych z tych cookies można tworzyć tzw. ogólne profile użytkowników, dzięki którym mężczyźni interesujący się finansami i samochodami (odwiedzający strony o tej tematyce) zobaczą reklamy dopasowane do ich potencjalnych zainteresowań, a nie np. reklamę kobiecych kosmetyków.

Zarządzanie cookies

Pamiętaj, że masz możliwość samodzielnego zarządzania „cookies”. Umożliwiają to np. przeglądarki internetowe, z których korzystasz. W najpopularniejszych przeglądarkach masz możliwość:

  • zaakceptowania obsługi „cookies”, co pozwoli Ci na pełne korzystanie z opcji oferowanych przez witryny internetowe;
  • zarządzania cookies na poziomie pojedynczych, wybranych przez Ciebie witryn;
  • określenia ustawień dla różnych typów „cookie”, na przykład akceptowania plików trwałych jako sesyjnych itp.;
  • blokowania lub usuwania cookies.
Efektem zmiany ustawień w przeglądarce, w zależności od wybranej opcji, może być utrata możliwości korzystania z niektórych serwisów i usług lub z niektórych funkcji w nich dostępnych.