Prasa Dzielnicowa Trójmiasta

Panorama Karwiny i Did
Tęskniących za Gdynią; tych, który wahają się czy przyjechać do Gdyni i wszystkich pozostałych kochających Gdynię zapraszamy na wirtualny spacer. Od dziś na oficjalnej stronie Gdyni pod adresem www.gdynia.pl/spacer znajdziecie kilkanaście panoramicznych zdjęć, tworzących niezwykły spacer z perspektywy na co dzień niedostępnej dla mieszkańców i sympatyków Gdyni.
Panoramy były wykonywane dronem na przestrzeni kilku miesięcy. Każda z nich składa się z przeszło 30 zdjęć, a każde zdjęcie z trzech lub pięciu klatek. Wszystkie były wykonywane z wysokości około 100 metrów. "To optymalna wysokość, aby zachować detale na ziemi. Gdybyśmy fotogratowali wyżej, to mielibyśmy drobny maczek" - tłumaczy autor zdjęć Piotr Lewandowski.
Spacer rozpoczyna się na Molo Południowym i obejmuje Sea Towers, Kamienną Górę, Polankę Redłowską, gdyńską Marinę, ulicę Świętojańską, Śródmieście, Dworzec Morski oraz dzielnice Orłowo, Grabówek, Redłowo, Chwarzno, Chylonia, Karwiny i Dąbrowa. Przy ciekawych punktach umieszczone są tablice z informacjami o danej atrakcji.
Panoramy wykonała gdyńska firma Tosem.
Uwaga! Do poprawnego działania wycieczki wymagane jest przesłanie dużej ilości informacji. Upewnij się, że jesteś w zasięgu sieci WiFi lub Twój plan taryfowy ma odpowiedni zapas transferu.
www.gdynia.pl
Mamy już kolejny sygnał w sprawie dewastacji i zaśmiecania okolicznych lasów, otulających Dąbrowę i Karwiny
Ci mieszkańcy dzielnicy, którzy w któryś ze świątecznych dni wybrali się na spacer po okolicznych lasach, mogli poczuć się zawiedzeni. Zamiast krajobrazu nieskażonego cywilizacją, mieli możliwość natknąć na... dzikie wysypiska śmieci.
Pod szczególną ochroną
Okoliczne lasy to popularny cel rodzinnych wycieczek i niedzielnych spacerów. Mieszkańcy szukają cichych i czystych zakątków, z dala od miejskiego zgiełku. Niestety, amatorzy takiego wypoczynku mogą się natknąć na przykre niespodzianki. Tuż przy jednej z leśnych dróżek, nieopodal położonej pomiędzy drzewami sadzawki, wznosiła się sterta śmieci. Ktoś w tym malowniczym miejscu urządził „na dziko” wysypisko. Wśród zieleni piętrzyły się plastikowe worki, wypełnione po brzegi odpadami.
- To skandal! – uważa nasza Czytelniczka. – Jak można w środku lasu po prostu zrobić składowisko odpadów? Czy sprawcy takiego działania pozostają bezkarni? Kompleksy leśne nie mogą wyglądać jak jeden wielki śmietnik. Może przydałyby się inspekcje okolicznych domów, by sprawdzić, kto ma podpisaną umowę na wywóz śmieci?
Tymczasem te lasy mają specyficzny status i nie tylko nie można tam śmiecić, ale także poruszać się samochodem poza wyznaczonymi do tego drogami. Jest to bowiem tzw. otulina parku krajobrazowego, czyli teren podlegający szczególnej ochronie. Teoretycznie, ludzie nie powinni w ogóle wjeżdżać na teren lasu, gdyż obowiązuje tam zakaz ruchu drogowego. Problemem jest jednak egzekwowanie przepisów, a raczej brak takiej możliwości.
Kto jest temu winien?
Wiadomo, że dzikich wysypisk nie robią mieszkańcy budynków wielorodzinnych, bo oni mają zabudowy śmietnikowe. Podejrzenie pada na lokatorów domków jednorodzinnych. Ci, którzy nie chcą być poznani przez sąsiadów, zamiast podrzucić worki do spółdzielczych lub wspólnotowych altanek, wolą wywieźć je do lasu. Jakby tego było mało widać, że niektóre leśne zakątki upodobali sobie amatorzy tanich trunków, którzy piją tu wina i zostawiają butelki oraz inne odpadki. Co mogą w takim przypadku zrobić strażnicy miejscy? Na pewno warto ich powiadomić o problemie. Wówczas funkcjonariusze próbują bowiem ustalić, kto jest winien całej sytuacji.
Urządzanie nielegalnych składowisk śmieci jest bowiem złamaniem obowiązujących przepisów i podlega karze. Sprawa wygląda najprościej, jeśli winnego uda się złapać na gorącym uczynku (lub choćby zapamiętać numery rejestracyjne, jeśli korzysta z samochodu). Strażnicy szybko ustalają tożsamość delikwenta i wzywają go do usunięcia śmietniska. Jeżeli nie wiadomo, kto podrzuca odpadki w dane miejsce, procedury mogą się przedłużyć. Jednak strażnicy i tak mogą zlecić usunięcie wysypiska i obarczyć kosztami winnego, gdy ten wreszcie się znajdzie. Oddzielnym problemem jest picie „pod chmurką”. Ten czyn jest kwalifikowany jako spożywanie alkoholu w miejscu publicznym i zazwyczaj winni są karani mandatami.
Na gorącym uczynku
Jeżeli straż miejska złapie ich na gorącym uczynku, może ukarać wysokim mandatem. Problem polega jednak na tym, że las to miejsce odludne i patrole strażników miejskich raczej rzadko tu zaglądają. Pełne ręce roboty mają za to strażnicy leśni, którzy w miarę możliwości usuwają nielegalne wysypiska. Strażników leśnych w całym nadleśnictwie jest jednak niewielu, bo zaledwie kilku.
(dekor)
wnioski
www.gdynia.pl
Czy na skraju lasu Małego Kacka mógłby powstać wybieg dla psów? Ile może kosztować doposażenie istniejącego placu zabaw? Jak napisać projekty dotyczące modernizacji jednej z ulic w Wielkim Kacku, czy budowy skateparku na Karwinach? To tylko kilka pomysłów o które dopytywali mieszkańcy, którzy przyszli w sobotę (25 marca) na Maratony Pisania Wniosków do tegorocznej edycji BO. Tego dnia odbyły się aż trzy takie spotkania!
Maratony pisania wniosków organizowane są przez Laboratorium Innowacji Społecznych, jednostkę budżetową Gdyni koordynującą Budżet Obywatelski. Celem jest wsparcie osób zainteresowanych złożeniem projektu do puli BO w wypełnieniu wniosku lub dopracowaniu szczegółów projektu. Na pytania mieszkańców odpowiadają urzędnicy gdyńskiego magistratu – wszystkich komórek i wydziałów, których mogą dotyczyć wnioskowane przedsięwzięcia. To zatem szansa, by m.in. skonsultować się z przedstawicielami Zarządu Dróg i Zieleni, Wydziału Budynków, Wydziału Inwestycji, Wydziału Administracyjno-Budowlanego, Biura Ogrodnika Miasta oraz Gdyńskiego Centrum Sportu.
- Spotkania z mieszkańcami są ważną częścią Budżetu Obywatelskiego. Mieszkańcy otrzymują wsparcie w wypełnieniu wniosków, a my dowiadujemy się, jakie zmiany są potrzebne w mieście. Słuchamy także uważnie sugestii dotyczących samego Budżetu Obywatelskiego, co może być dla nas wskazówką przy opracowywaniu zasad następnych edycji - mówi Aleksandra Markowska z Laboratorium Innowacji Społecznych.
Pierwsze maratony zorganizowano w sobotę, 25 marca, w trzech dzielnicach: na Karwinach, w Chyloni oraz w Oksywiu. Na spotkania zostali zaproszeni mieszkańcy tych okolic oraz dzielnic sąsiadujących: Wielkiego Kacka, Małego Kacka, Dąbrowy, Cisowej, Pustek Cisowskich, Demptowa, Babich Dołów i Oksywia. Na spotkaniach pojawiło się wiele oryginalnych pomysłów, m.in. wymalowania muralu na wiadukcie nad ul. Olkuską, organizacji parku na Chyloni czy małej architektury na placu Dworcowym.
- Mam kilka pomysłów na zmiany w Wielkim Kacku i na Karwinach, głównie dotyczące organizacji ruchu. Dowiedziałam się wszystkiego, co było mi potrzebne do przygotowania projektów – mówiła jedna z mieszkanek Karwin.
Następne maratony pisania wniosków w sobotę, 1 kwietnia. Odbędą się:
• w godz. 10.00-13.00 w Śródmieściu, w Szkole Podstawowej nr 21 (ul. Jana z Kolna 5), maraton dla mieszkańców Śródmieścia, Kamiennej Góry, Wzgórza św. Maksymiliana, Redłowa, Orłowa,
• w godz. 15.00-18.00 na Witominie, w Zespole Szkół nr 7 (ul. Stawna 4/6), maraton dla mieszkańców Leszczynek, Grabówka, Działek Leśnych, Witomina - Radiostacji, Witomina - Leśniczówki, Chwarzna – Wiczlina.
Ostatni – Ogólnomiejski Maraton Pisania Wniosków – odbędzie się 8 kwietnia w godz. 10.00-16.00 w Strefie Startup Gdynia Pomorskiego Parku Naukowo-Technologiczny (al. Zwycięstwa 96/98, budynek III. Wejście znajduje się za kasami Centrum Nauki Experyment).
www.gdynia.pl

Wielki Kack, a może Wielkie Kaczki? Jak podzielić Dąbrowę i Dąbrówkę? Czy Karwiny mają prawo do samodzielnej nazwy? Zdawałoby się, że odpowiedzi na te pytania są jasne i nie trzeba ich daleko szukać. A jednak niewiele brakowało, by porządkowanie nazw gdyńskich dzielnic zakończyłoby się kiedyś... referendum. Ponieważ jednak władze miasta uznały, że niektóre pytania urągałyby godności mieszkańców, z pomysłu zrezygnowano,
Spośród dzielnic w tej części Gdyni, to Wielki Kack może się poszczycić najdłuższą i najbogatszą historią. Jest to najbardziej wysunięta na południe dzielnica miasta, która graniczy od wschodu z Sopotem, od zachodu z gminą Żukowo, a od południa także z Gdańskiem.
U źródła...
Wielki Kack założony został w średniowieczu, nad potokiem Źródło Marii, który zresztą do tej pory jest ważnym punktem orientacyjnym dzielnicy. Pierwsza wzmianka o osadnictwie na tym terenie pochodzi z 1227 r., z dokumentu wystawionego przez księcia Mściwoja, który podarował wieś „Katzco” biskupom włocławskim. Zabudowa już wtedy skupiała się wzdłuż potoku i obecnej ulicy Źródła Marii. W 1282 r. istniała tu już parafia. Zaś w roku 1894, na miejscu starej świątyni, został wybudowany kościół św. Wawrzyńca, który służy wiernym do dziś. W latach międzywojennych powstała tutaj linia kolejowa, łącząca Gdynię z Kokoszkami. W związku z budową magistrali osuszono jezioro położone obok trasy kolejowej, zwane Morzem Kackim. Dawna kaszubska wioska, zwana niegdyś Wielkimi Kaczkami lub Wielkim Kaczkiem, uchwałą Rady Ministrów z 22 sierpnia 1953 r. została dzielnicą Gdyni. Część dzielnicy, zbudowana po przyłączeniu Wielkiego Kacka do Gdyni, położona jest na skarpie i znajdują się tam głównie nowoczesne bloki mieszkalne. Natomiast za obwodnicą trójmiejską i częścią Lasów Oliwskich, położona jest trzecia część Wielkiego Kacka – Kacze Buki, gdzie znajdują się pola, gospodarstwa, ruiny Polifarbu oraz zajezdnia autobusowa. Warto wiedzieć, że administracyjnie do Wielkiego Kacka należy też część, składająca się z trzech ulic, położonych w otoczeniu gdańskiej dzielnicy Osowa.
Secesja i nowe dzielnice
Dokładnie w 1987 r. nastąpiła secesja Karwin i Dąbrowy z Wielkiego Kacka. Tak powstały jedne z najmłodszych dzielnic mieszkalnych Gdyni. Dąbrowa graniczy z Chwarznem i Wiczlinem (od północy), Karwinami (od wschodu) oraz Wielkim Kackem (od południa), a od zachodu także z gminą Szemud i pasem Wzgórz Chwaszczyńskich. O tym, że jej historia sięga o wiele głębiej, świadczą jednak choćby pozostałości starego cmentarza ewangelickiego pod góra Donas. O tym, gdzie kończy się Dąbrowa i zaczyna się Dąbrówka, można by trochę dyskutować, bowiem nawet niektórzy mieszkańcy uważają, że jest to podział sztuczny i trudny do utrzymania w praktyce.
Natomiast, jeśli chodzi o Karwiny, to nazwa tej dzielnicy pochodzi od kaszubskiego wyrazu „karwia”, czyli pastwisko. Jeszcze na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, zamiast bloków, rozciągały się tu właśnie pastwiska oraz malownicze pola. Karwiny są zresztą położone wzdłuż ściany lasów Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, co daje kontrast w porównaniu z krajobrazem miejskiego blokowiska. Pozostałością dawnych wydarzeń jest m. in. cmentarz z czasów wojny. Wcześniej znajdował się w pobliżu również cmentarz ofiar epidemii, jednak teraz nie ma po nim śladu.
Ambaras z nazwami
Zdawałoby się, że wszystko jest jasne, jednak – nie. Bowiem przeszło dwa lata trwało zaktualizowanie nazw urzędowych części Gdyni. W spisie, który miało do dyspozycji Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Główny Urząd Statystyczny, nie było takich dzielnic, jak Śródmieście, Dąbrowa, czy Karwiny. Z kolei inne nazwy były niepoprawne - Demptowo widniało jako Dęptowo, Bernadowo jako Bernardowo, a Wzgórze św. Maksymiliana – jako Wzgórze Nowotki!
Korekta tak poważnych błędów wydawałaby się koniecznością, jednak pojawiły się problemy. W sprawę został wciągnięty zarówno gdyński magistrat, jak i wojewoda pomorski oraz MSWiA. Padały argumenty, że w sprawie wprowadzanych w Gdyni nazw nie przeprowadzono konsultacji społecznych, a nawet referendum.
Ostatecznie urzędnicy poszli po rozum do głowy i doszli do wniosku, że ustalanie, czy np. Karwiny mają być Karwinami, byłoby zarówno kosztowne, jak i naraziłoby na śmieszność powagę urzędu i wizerunek miasta. Nazwy funkcjonują bowiem w obiegu od lat i są umieszczane na wszystkich mapach Gdyni. Wniosek musieli przygotować jeszcze raz, bez konsultacji społecznych i sprawę udało się przeforsować, a wszystkie błędy w spisach musza być poprawione.

(drako)
Wśród widocznych z daleka sosen, na wzgórzu przy ul. Chwaszczyńskiej, stoi duży, drewniany krzyż. Kaszubi nazywają to miejsce „Jasińskich Chojna”.
Od 1814 r. ród Jasińskich osiadł w Wielkim Kacku. W 1826 r. otrzymali ziemię na własność i u podnóża wzniesienia, przy dawnej ul. Wiczlińskiej, zbudowali swoje domostwo. Obecnie w tym miejscu są schody do Karwin II. W 1831 r. na ziemi gdańskiej wybuchła epidemia cholery, która nie ominęła Wielkiego Kacka. Spośród zakażonych większość umierała, a ich ciała w wielkim pośpiechu zakopywano. W Wielkim Kacku cmentarzem cholerycznym stał się sosnowy lasek i zbocze wzniesienia w okolicach kapliczki Anioła Stróża. W 1885 r. Józef Dominik Jasiński (ur. w 1864 r.) z bratem Andrzejem, na polecenie ojca – Franciszka Jasińskiego – ustawili wśród sosen dębowy krzyż. W ten sposób uczcili i upamiętnili zmarłych w czasie zarazy z 1831 r. Było to za czasów, gdy proboszczem Chwaszczyna i Wielkiego Kacka był ks. Jan Bonina, który zmarł w 1902 r. i spoczywa na cmentarzu chwaszczyńskim.
Po wielu latach krzyż narażony na działania atmosferyczne i wojenne zawieruchy ulegał stopniowemu zniszczeniu.

W 1953 r. Anna Jasińska (ur. w 1877 r.), żona Józefa Dominika Jasińskiego, który zmarł w drodze do domu z obozu w Potulicach (w 1945 r.), zdecydowała ustawić nowy krzyż. Wykonania krzyża podjął się wielkokacki cieśla Franciszek Grzegowski z ul. Chwaszczyńskiej. Poświęcenia dokonał ks. kan. Tadeusz Jasiński, trzeci proboszcz parafii św.
Wawrzyńca.

Gdy na terenie Wielkiego Kacka rozpoczęto budowę Karwin, rodzina Jasińskich musiała opuścić swoje gospodarstwo. Teren „Jasińskich Chojny” znalazł się w obrębie parafii Niepokalanego Serca Maryi na Karwinach. Proboszcz ks. Tadeusz Gawroński zaczął budowę kaplicy, a potem dużego kościoła. W 1991 r. na placu budowy, Piotr Schenk (nasz parafianin, obecnie zamieszkały na Karwinach I), pod nadzorem Jana Lehmanna z Wielkiego Kacka – kierownika budowy kościoła – wykonał nowy krzyż. Poprzedni przez lata zaatakowała próchnica. Dokładnie 4 sierpnia 1991 r. ks. Tadeusz Gawroński dokonał poświęcenia krzyża, który otoczony jest metalowym, ozdobnym parkanem. Na krzyżu została zachowana pamiątkowa data: 1931 rok. W ten sposób wielkokacki krzyż należy teraz już do parafii Niepokolanego Serca Maryi na Karwinach III.

Zofia Żywicka
eb806ab70f299365fb060beb81a484c2640000
akie obrazki na Karwinach nie należą do rzadkości                                               fot(a)
Problem z amatorami wyskokowych trunków, spożywanych „pod chmurką” jest wciąż aktualny. Kloszardzi zaczepiają i żebrzą przy pawilonach handlowych oraz raczą się tanim winem na terenie dawnego cmentarza cholerycznego. Straż Miejska zachęca do zgłaszania takich przypadków. W ubiegłym roku strażnicy interweniowali w Gdyni aż 35 tys. razy!
Na terenie naszej dzielnicy przedstawiciele tzw. elementu społecznego mają swoje ulubione miejsca do libacji. Szczególnie upodobali sobie np. lasek nieopodal ul. Makuszyńskiego, w którym stoi krzyż. I bez ceregieli urządzają tutaj sobie alkoholowe biesiady, chociaż jest to miejsce szczególne, mające za sobą smutną historię. Gdy w 1831 r. okolicę nawiedziła epidemia cholery, z konieczności sosnowy lasek i zbocze wzniesienia stało się cmentarzem cholerycznym.
Jednak to nie jest jedyny punkt, gdzie bezdomni się regularnie spotykają. Często widuje się ich przy pawilonach handlowych na wzgórku nieopodal głównego ciągu komunikacyjnego Chwaszczyńska/Wielkopolska. Zakłócają porządek, załatwiają swoje potrzeby. A mieszkańcy, którzy chcieliby zrobić codzienne zakupy, czy po prostu przejść chodnikiem, są przez nich z natarczywością nagabywani. Bezdomni domagają się pieniędzy i nie dają innym spokoju.
„Nietykalni” żule
W sprawie nasza rada dzielnicy interweniowała już kilkakrotnie.
Straż Miejska ma prawo skłonić bezdomnych do opuszczenia terenu. Zgodnie z ustawą o strażach gminnych do funkcjonariuszy Straży Miejskiej należy ochrona spokoju i porządku w miejscach publicznych. Strażnicy mogą także doprowadzić zatrzymanych nietrzeźwych do izby wytrzeźwień lub miejsca zamieszkania. Warunki są dwa: delikwent swoim zachowaniem daje powód do zgorszenia w miejscu publicznym lub znajduje się w okolicznościach zagrażających życiu lub zdrowiu swojemu lub innych osób.
(kod)

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Czym są cookies (ciasteczka)?

To niewielkie informacje, nazywane ciasteczkami (z ang. cookie – ciastko), wysyłane przez serwis internetowy, który odwiedzamy i zapisywane na urządzeniu końcowym (komputerze, laptopie, smartfonie), z którego korzystamy podczas przeglądania stron internetowych.

W  „cookies”, składających się z szeregu liter i cyfr, znajdują się różne informacje niezbędne do prawidłowego funkcjonowania serwisów internetowych, np. tych wymagających autoryzacji – m.in. podczas logowania do konta pocztowego czy sklepu internetowego.

Wszystkie działające w internecie serwisy – wyszukiwarki, strony informacyjne, newsowe, sklepy internetowe, strony urzędów państwowych i innych instytucji publicznych, mogą prawidłowo działać dzięki wykorzystaniu „cookies”.

Ciasteczka umożliwiają także m.in. zapamiętanie naszych preferencji i personalizowanie stron internetowych w zakresie wyświetlanych treści oraz dopasowania reklam. Dzięki „cookies” możliwe jest też rejestrowanie produktów i usług czy głosowanie w internetowych ankietach.

Dane osobowe gromadzone przy użyciu „cookies” mogą być zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych funkcji na rzecz użytkownika, czyli np. zapamiętania logowania do serwisu czy zapamiętania towarów dodanych do koszyka w sklepie internetowym. Takie dane są zaszyfrowane w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym.

Co nam dają cookies?

Dzięki „cookie” korzystanie ze stron internetowych jest łatwiejsze i przyjemniejsze a ich zawartość – teksty, zdjęcia, ankiety, sondy, ale również reklamy – jest lepiej dopasowana do oczekiwań i preferencji każdego użytkownika internetu.

„Cookies”:

  • umożliwiają zapamiętywanie naszych odwiedzin na stronie i naszych preferencji dotyczących tej strony (m.in. język strony, jej kolor, układ, rozmieszczenie treści);
  • pozwalają sklepom internetowym polecać nam produkty związane z tymi, które zazwyczaj wybieramy, które mogą nas potencjalnie zainteresować;
  • pomagają przechowywać towary wrzucone przez nas do zakupowego koszyka w sklepach online;
  • umożliwiają korzystanie z kont w serwisach;
  • pozwalają być zalogowanym do serwisu na każdej z dostępnych w danej witrynie podstron;
  • sprawiają, że nie widzimy wciąż i wciąż tej samej reklamy czy ankiety do wypełnienia;
  • pozwalają na prezentację nam reklam w sposób uwzględniający nasze zainteresowania czy miejsce zamieszkania – w ten sposób reklamy, dzięki którym korzystanie z wielu serwisów internetowych może być bezpłatne, mogą informować nas o potencjalnie interesujących nas produktach i usługach;
  • pozwalają tworzyć anonimowe statystyki odwiedzalności serwisów.
Dzięki „cookies” właściciele i wydawcy serwisów internetowych są w stanie ocenić realne zainteresowanie swoimi serwisami, mogą lepiej poznać oczekiwania i preferencje użytkowników, zrozumieć sposób w jaki użytkownicy korzystają z ich serwisów oraz, korzystając z najnowszych rozwiązań technologicznych, mogą stale udoskonalać swoje serwisy internetowe czyniąc je jeszcze przyjaźniejszymi i lepiej dostosowanymi do naszych potrzeb.

Co powinniśmy wiedzieć o „cookies”?

Nie służą identyfikacji użytkowników i na ich podstawie w żaden sposób nie jest ustalana czyjakolwiek tożsamość;

  • „cookies” identyfikują dane komputera i przeglądarki używanych do przeglądania stron internetowych – pozwalają np. dowiedzieć się czy dany komputer już odwiedzał stronę;
  • dane pozyskane z „cookies” nie są w żaden sposób łączone z danymi osobowymi użytkowników pozyskanymi np. podczas rejestracji w serwisach;
  • nie są szkodliwe ani dla nas ani dla naszych komputerów, czy smartfonów – nie wpływają na sposób ich działania;
  • nie powodują zmian konfiguracyjnych w urządzeniach końcowych, ani w oprogramowaniu zainstalowanym na tych urządzeniach;
  • domyślne parametry „ciasteczek” pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył;
  • na podstawie naszych zachowań na odwiedzanych stronach internetowych przekazują do serwerów informacje, dzięki którym wyświetlana strona jest lepiej dopasowana do indywidualnych preferencji.

Podstawowe rodzaje ciasteczek

„Cookies” sesyjne – są to tymczasowe informacje przechowywane w pamięci przeglądarki do momentu zakończenia sesji przeglądarki, czyli do momentu jej zamknięcia. Te cookies są obowiązkowe, aby niektóre aplikacje lub funkcjonalności działały poprawnie.

„Cookies” stałe – dzięki nim korzystanie z często odwiedzanych stron jest łatwiejsze (np. zapewniają optymalną nawigację, zapamiętują wybraną rozdzielczość, układ treści etc.). Te informacje pozostają pamięci przeglądarki przez dłuższy okres. Czas ten zależy od wyboru, którego można dokonać w ustawieniach przeglądarki. Ten rodzaj cookies zezwala na przekazywanie informacji na serwer za każdym razem, gdy odwiedzana jest dana strona. Stałe cookies są również nazywane jako tzw. śledzące „cookie” (ang. tracking cookies).

„Cookies” podmiotów zewnętrznych – (ang. third parties cookies) – to informacje pochodzące np. z serwerów reklamowych, serwerów firm i dostawców usług (np. wyszukiwania albo map umieszczanych na stronie) współpracujących z właścicielem danej strony internetowej. Ten rodzaj cookie pozwala dostosowywać reklamy – dzięki którym korzystanie ze stron internetowych może być bezpłatne – do preferencji i zwyczajów ich użytkowników. Pozwalają również ocenić skuteczność działań reklamowych (np. dzięki zliczaniu, ile osób kliknęło w daną reklamę i przeszło na stronę internetową reklamodawcy). Na podstawie informacji pozyskanych z tych cookies można tworzyć tzw. ogólne profile użytkowników, dzięki którym mężczyźni interesujący się finansami i samochodami (odwiedzający strony o tej tematyce) zobaczą reklamy dopasowane do ich potencjalnych zainteresowań, a nie np. reklamę kobiecych kosmetyków.

Zarządzanie cookies

Pamiętaj, że masz możliwość samodzielnego zarządzania „cookies”. Umożliwiają to np. przeglądarki internetowe, z których korzystasz. W najpopularniejszych przeglądarkach masz możliwość:

  • zaakceptowania obsługi „cookies”, co pozwoli Ci na pełne korzystanie z opcji oferowanych przez witryny internetowe;
  • zarządzania cookies na poziomie pojedynczych, wybranych przez Ciebie witryn;
  • określenia ustawień dla różnych typów „cookie”, na przykład akceptowania plików trwałych jako sesyjnych itp.;
  • blokowania lub usuwania cookies.
Efektem zmiany ustawień w przeglądarce, w zależności od wybranej opcji, może być utrata możliwości korzystania z niektórych serwisów i usług lub z niektórych funkcji w nich dostępnych.