Prasa Dzielnicowa Trójmiasta


zieleń
Ozdobne snopki zobaczyć można m.in. Morenie… Fot. t

Zima zaczęła się na dobre. Piaskarki i solarki mają już za sobą pierwsze dyżury, prognozy pogody nie zapowiadają na razie bezśnieżnej aury. Przygotowane do zimy są nie tylko ulice, parki i zieleńce. Specjalne okrycia zyskały też rośliny w pasach drogowych.
- Tego sezonu zimowego stosujemy nowe rozwiązanie mające chronić rośliny w pasach zieleni położonych bezpośrednio przy drogach przed błotem pośniegowym i solą sypaną na drogi. To specjalne płotki wykonane z falistej płyty z tworzywa sztucznego mające zabezpieczać nasadzenia przed tzw. aerozolem powstającym gdy wysypana na jezdnie sól się rozpuszcza i roztwór ten zaczyna być rozchlapywany przez jadące samochody – mówi zastępca prezydenta Gdańska Piotr Grzelak.
Płotki pojawiły się w sześciu lokalizacjach: przy ul. Nowe Ogrody, w rejonie ul. Łostowickiej i Armii Krajowej (ul. Rakoczego), na al. Hallera (w rejonie pętli), na Placu Wolności w Nowym Porcie, na ul. Pawia na Stogach i w rejonie ronda przy ul. Grunwaldzkiej na granicy z Sopotem. Płotki zabezpieczające miejskie pasy drogowe przed solą pojawiać się będą przy gdańskich drogach już co roku.
Na zimę zabezpieczono też ozdobne trawy, których tak wiele pojawiło się ostatniego lata na miejskich zieleńcach i w pasach drogowych. Aby długie trawy nie łamały się pod ciężarem oblepiającego je śniegu – wiąże się je w snopki. - W tym roku w Gdańsku na snopkach zostały dodatkowo zawiązane czerwone ozdobne kokardy. Efekt robi wrażenie. Mieszkańcy Gdańska od razu zauważyli nowe dekoracje, usłyszeliśmy wiele ciepłych słów – dodaje Michał Szymański, p.o. zastępcy dyrektora w Zarządzie Dróg i Zieleni w Gdańsku.
Ozdobne snopki zobaczyć można m.in. Morenie, w okolicach CH Manhattan i Galerii Bałtyckiej oraz na skrzyżowaniu Łostowicka/ Kartuska. Na wiosnę trawy zostaną przycięte, płotki trafią do magazynu. Kolejna taka akcja – przed następna zimą.
(g)
olivier


Dziewięcioletni Oliwier Płuciennik z Sąpolna, niewielkiej miejscowości w gminie Przechlewo, mógłby być dzisiaj zwyczajnym dziewięcioletnim chłopcem, który cieszy się życiem, chodzi do szkoły ma zwyczajne chłopięce marzenia, jak jego rówieśnicy, dzieląc czas pomiędzy naukę i zabawę. Mógłby jeździć na rowerze, planować wakacje nie myśleć o tym, że jego życie w czymkolwiek odbiegnie od życia innych chłopców. Stało się inaczej- spokojny świat dziecięcych marzeń i pragnień, beztroskiej radości z dnia na dzień runął w gruzach.
Nic nie wskazywało, że cokolwiek się wydarzy, żadnych sygnałów ostrzegawczych, to stało się tak nagle, nie byli na to przygotowani. Chyba nikt nie jest. Po kilku dniach obserwacji mama zauważyła, że uciekają mu oczka i widzi podwójnie. Znała swojego syna, mają bardzo dobry kontakt. Jak to każda czujna matka nie zlekceważyła objawów. Bez zastanowienia szybka konsultacja okulistyczna, wynik badania w normie, specjaliści, neurolog i diagnoza….
Dzień 8 marca już nigdy nie będzie się dobrze kojarzył. Grom z nieba. Wynik badania-Guz pnia mózgu nieoperacyjny. Świat się zawalił. Od tego momentu rozpoczęła się nierówna walka z chorobą.
Po konsultacji z lekarzem Oli został skierowany na Oddział Hematologii i Onkologii Dziecięcej w Gdańsku.Wiadomość o chorobie uderzyła nie tylko w rodzinę, ale w całą lokalną społeczność. Rodzice często nie dopuszczają do siebie myśli, że cokolwiek może się przydarzyć ich dziecku. Wiedzą o różnych chorobach, zdają sobie sprawę, ale...to takie odległe. W momencie diagnozy pierwsza myśl to niedowierzanie, złość, przez chwilę bezradność, ale później... Nikt nie ma w sobie większej siły niż rodzic walczący o zdrowie dziecka. Ogromna determinacja w szukaniu różnych możliwość w drodze do rehabilitacji i śledzenia wszystkich nowinek medycznych, które mogłyby pomóc ulżyć w cierpieniu .
Od 8 marca Oliwer przeszedł osiem cyklów chemioterapii, radioterapie, na ta chwilę jest na wózku inwalidzkim. Podawane sterydy znacznie wpłynęły na zmianę jego sylwetki,ale marzenia pozostały...
Oli jest zafascynowany światem piłki nożnej jego idolem stał się Ronaldo z Klubu Real Madryt. Jednak w tej chwili pasja zmusza go tylko do śledzenie rozgrywek swojej ulubionej drużyny piłkarskiej przed telewizorem. Oliwier ma na swoim koncie ponad dwuletnią grę w klubie sportowym JFA w Przechlewie, gdzie szlifował swój talent i był lubiany wśród kolegów na boisku. Chłopiec ma brata Wiktora , z którymi jest bardzo związany. Wspólnie dzielili razem pasję do piłki na boisku. Brat teraz kibicuje , żeby Oliwier wygrał ten najważniejszy mecz w swoim życiu.
Choroba bardzo wpłynęła na chłopca, wywróciła cały jego świat do góry nogami, nie odebrała mu jednak marzeń. 1 listopada Oliwier spotkał się z Cristiano Ronaldo, swoim piłkarskim idolem. Do spotkania doszło w hotelu Bristol w Warszawie, gdzie przed spotkaniem z Legią Warszawa zakwaterowani byli piłkarze Realu Madryt. Na pamiątkę spotkania dostał koszulkę z autografami piłkarzy i trenera oraz szalik klubowy. Wielu nie wierzyło, że takie spotkanie jest w ogóle możliwe, ale nie chłopiec... Oli jest pełen energii, radości, chęci życia. Chętnie rozmawia, opowiada o rodzinie. Choroba sprawiła, że do jego dziecięcego świata wdarło się trochę mroku lecz pomimo tego stale się uśmiecha.
Po diagnozie mama była zmuszona zrezygnować z pracy, aby móc poświęcić synowi całodobową opiekę. Otrzymuje świadczenie pielęgnacyjne na syna, co jest kroplą w morzu wydatków związanych z leczeniem Oliwiera. Dojazdy do Chojnic, do Gdańska, rehabilitacja są to ogromne koszty przekraczające możliwości rodziny.
- Mimo, że wokół tylu ludzi dobrej woli, pomocnych, nadal brakuje... Pani Marlena prosi o pomoc, by ratować syna – mówi Piotr Barszczewski, prezes zarządu Fundacji Zbieramy Razem w Gdańsku, która inicjuje zbiórkę pieniędzy dla chłopca. - Nigdy nie rezygnuje bo wierzy w ludzi, wierzy, że marzenia się spełniają. W tej chwili ma tylko jedno... to najważniejsze - wygrana walka o zdrowie Oliwiera.
Wpłat prosimy dokonywać na subkonto z dopiskiem "Pomoc dla Oliwiera Płuciennika", do wpłat Krajowych: ING BANK 76 1050 1764 1000 0090 3087 9689, do zagranicznych Swift: INGBPLPW PL 54 1050 1764 1000 0090 3087 9697.
(t)
zieleń
Około 3 hektarów trawników i zieleńców rozjeżdżanych jest każdego roku w Gdańsku. To powierzchnia prawie czterech boisk piłkarskich na stadionie Energa! Koszt odtworzenia i zabezpieczenia 100 m2 zieleni wynosi 3000 zł. Kwota potrzebna zatem na przywrócenie do stanu pierwotnego całej zniszczonej w Gdańsku zieleni to rocznie około 600.000 zł!
Zjawisko traktowania trawników i zieleńców jak parkingów stało się w Polsce powszechne. Doprowadziło do degradacji znacznej części terenów zielonych. Miejsc parkingowych brakuje, ale pamiętać należy, że powodem tej sytuacji jest między innymi to, że już dawno prześcignęliśmy kraje zachodnie w liczbie aut na 1000 mieszkańców. Tłumaczenia, że rozjeżdżanie zieleńców odbywa się z powodu braku miejsc do parkowania nie mają racji bytu, a zjawisko to należy ocenić jednoznacznie jako wandalizm - mówi Michał Szymański, p.o. zastępcy dyrektora Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku ds. przestrzeni publicznej.
Dlatego zwiększamy zakres naszych działań mających chronić zieleńce przed niszczeniem ich przez parkujące samochody. Już na poziomie uzgodnień, proponujemy inwestorom wprowadzenie do nowych projektów rozwiązań mających ochronić zieleń przed dewastacją (krzewy, wyższe nasadzenia). Prowadzimy też sukcesywną renowację zniszczonych zieleńców, stosując podczas tych działań tzw. fizyczne zabezpieczenia trawników (słupki, płotki, inne formy zagrodzenia wjazdu). Widzimy jednak, że to nie wystarcza. Problem urósł już do takich rozmiarów, że mamy zamiar wzywać sprawców uszkodzeń zieleni do usunięcia szkód przez nich spowodowanych, a w przypadku odmowy – kierować sprawy na drogę sądową. Mówimy tu o skrajnie rażących przypadkach dewastowania nowych trawników i zieleńców - dodaje Szymański.
Dziś zainicjowana została akcja ‘Nie parkuję na zielonym’. To projekt Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku. Ma aktywizować do działania mieszkańców, którym zależy na życiu w przestrzeni z zadbaną zielenią oraz w kulturalny sposób zwracać kierowcom uwagę na problem rozjeżdżanych przez nich trawników. Do projektu zaproszone zostały Rady Dzielnic, które już zgłosiły chęć w nim uczestniczenia.
W ramach projektu przygotowaliśmy 5 tysięcy specjalnych ulotek - ‘naklejek’. Są wydrukowane na folii elektrostatycznej, dzięki temu ‘kleją się’ do każdej powierzchni nie uszkadzając jej. Można więc taką ulotkę przykleić na szybę auta zaparkowanego na trawniku, aby zwrócić w ten sposób kierowcy uwagę że właśnie zniszczył zieleniec. Można też przykleić ją na szybie własnego auta, żeby w ten sposób zademonstrować swoje poparcie dla akcji i niezgodę na dewastację zieleńców – wyjaśnia Ewelina Latoszewska kierownik Działu Utrzymania Zieleni ZDiZ, w którym powstał pomysł całej akcji.
Zaprosiliśmy do udziału w projekcie Rady Dzielnic. Dziesięć z nich już potwierdziło swój udział. Dystrybuujemy właśnie wśród nich nasze ulotki. Każdy mieszkaniec, który będzie chciał zaopatrzyć się w naklejki, będzie mógł je otrzymać właśnie w siedzibie swojej Rady Dzielnicy (wcześniej musi jednak upewnić się czy Rada je dystrybuuje) bądź też w siedzibie Zarządu Dróg i Zieleni – dodaje Latoszewska.
Cieszę się, że intensyfikujemy działania związane z ochroną zieleni. Sami mieszkańcy zgłaszają, że niszczenie zieleńców to dla nich ogromny problem. Chcą działać na rzecz ochrony zieleni. Cieszy też bardzo odzew na akcję rad dzielnic – mówiła Emilia Lodzińska radna Rady Miasta Gdańska.
Ulotki-naklejki Szanuj zieleń-nie bądź jeleń dostępne są w Zarządzie Dróg i Zieleni w Gdańsku – ul. Partyzantów 36 (Biuro Obsługi Klienta, bud A, parter) bądź w siedzibach Rad Dzielnic (wcześniej należy upewnić się, czy Rada ulotki dystrybuuje).
TG
tabliczka
Był entuzjazm i chęć sprawdzenia swoich umiejętności… Fot. t

Już po raz drugi z rzędu Szkoła Podstawowa Nr 1 na Morenie uczestniczyła w obchodach Światowego Dnia Tabliczki Mnożenia.
- W pierwszym etapie, którym był egzamin w Centrum Hewelianum, uczestniczyła 13-osobowa grupa czwartoklasistów – relacjonuje nauczycielka matematyki, Małgorzata Zmysłowska. - Początkowy stres szybko zastąpiło zaskoczenie. Okazało się bowiem, że egzamin był dla nich bardzo łatwy i szybciutko uporali się z jego zadaniami. Każdy z czwartoklasistów bezbłędnie rozwiązał wszystkie działania, za co otrzymał Certyfikat Mistrza Tabliczki Mnożenia 2016.
- Od początku tygodnia w naszej szkole podejmowane były działania, mające na celu sprawdzanie i rozwijanie znajomości tabliczki mnożenia przez naszych uczniów – opowiada o zaplanowanych na terenie placówki przedsięwzięciach w związku z przypadającym 30 września Światowym Dniem Tabliczki Mnożenia Kamila Grabowska, współorganizatorka wydarzenia.
- W poniedziałek pojawiły się plakaty i wykonana z dyni sowa przypominająca, kiedy odbywa się święto, a na ścianach oraz schodach zawisły pierwsze karteczki z przykładami z tabliczki mnożenia. Z powodu dużego zainteresowania w zeszłym roku, postanowiliśmy tegoroczny egzamin rozdzielić na kilka dni tak, aby każdy chętny uczeń mógł do niego przystąpić. Dlatego już w środę wszyscy czwartoklasiści mogli zmierzyć się z zadaniami. Następnie w czwartek do egzaminu podchodzili piątoklasiści, a w piątek - klasy szóste. Każdy, kto bezbłędnie rozwiązał pięć przykładów, w nagrodę otrzymywał Certyfikat Mistrza Tabliczki Mnożenia. Ci, którym się nie powiodło, mogli spróbować ponownie dopiero po godzinie.
Wszystkim uczniom serdecznie dziękujemy za entuzjazm i chęć sprawdzenia swoich umiejętności, a każdemu Mistrzowi gratulujemy wiedzy! Zapraszamy za rok!


(t)
rodziny
Miasto to ludzie, którzy je tworzą. Tak było i jest również w Gdańsku. Stąd pomysł, aby poznawać jego historię poprzez losy dawnych gdańskich rodzin, a w szczególności tych, które miały ogromny wpływ na historię grodu na Motławą.
Ferberowie, Szumanowie, van den Blockowie, Heweliuszowie, Czirenbergerowie – to tylko niektóre znane rody gdańskie, będące przewodnikami po przestrzeni miejskiej Głównego i Starego Miasta. Na przełomie września i października ich śladami wiodła trasa spacerów miejskich dla uczniów młodszych klas szkół podstawowych, a wśród nich byli także mieszkańcy dzielnicy Piecki – Migowo, uczniowie Szkoły Podstawowej Nr 1.
Projekt Stowarzyszenia „INNE jest piękne”, które pozyskało na jego realizację dofinansowanie w ramach grantów miejskich, stanowił wsparcie dla codziennej działalności placówki, która w swojej ofercie proponuje podopiecznym rozwijanie pasji właśnie w kierunku poznawania rodzimego miasta – jego obiektów, historii; np. poprzez udział w kółkach zainteresowań. Realizacja projektu sprzyjała również przyjrzeniu się własnej rodzinie, poznaniu jej losów oraz analizie zmian zachodzących w życiu społeczeństw.
- Uczniowie bogatsi o wiedzę o mieście, ale także o własnej rodzinie na pewno zawsze będą pamiętać, skąd się wywodzą, gdzie sięgają ich korzenie, bez względu na to, dokąd zaprowadzą ich w przyszłości ścieżki życia… - podsumowuje przedsięwzięcie Małgorzata Biernat, nauczycielka SP 1, członek Stowarzyszenia „INNE jest piękne”.
(t)
sobieskiego
Z Moreny jeździ się już trochę sprawniej… Fot. t

Od 11 października wrócił ruch dwukierunkowy na ul. Sobieskiego, pomiędzy ulicami Traugutta i Smoluchowskiego. Realizacja tej inwestycji wiązała się z wieloma trudnościami, na które składały się liczne kolizje z infrastrukturą podziemną, niesprzyjające warunki pogodowe oraz powódź z 14 lipca.
Podczas ubiegłotygodniowych prac bitumicznych wystąpił problem niedostosowania rzędnej nawierzchni do poziomu włazów studni w jezdni.
- W minionym tygodniu wykonaliśmy ponowną regulację włazów oraz odtworzyliśmy nawierzchnię w tych miejscach. Wykonanie robót nieszczęśliwie zbiegło się z gwałtownym pogorszeniem warunków atmosferycznych. W związku z tym, konieczne będą prace poprawkowe, które zostaną zrealizowane w ramach gwarancji, jeszcze w tym roku, o ile pogoda na to pozwoli. W wypadku niekorzystnych warunków pogodowych podczas miesięcy zimowych, prace przeprowadzone będą wiosną przyszłego roku – mówi Małgorzata Nowakowska, rzecznik firmy EUROVIA POLSKA.
Realizacja prac nie będzie się wiązała z poważnymi utrudnieniami w ruchu.
Przywrócenie ruchu dwukierunkowego w ul. Sobieskiego nie kończy inwestycji. Do połowy października wykonywane są roboty wykończeniowe chodników na odcinku od ul. Traugutta do ul. Smoluchowskiego oraz montaż odwodnienia jezdni na ul. Cygańska Góra (na czas prowadzenia prac zostanie ona zamknięta na odcinku między ul. Sobieskiego a ul. Smoluchowskiego). W czasie prac ruch pomiędzy ulicami Sobieskiego i Smoluchowskiego odbywać się będzie ul. Jarową. Do końca października natomiast będzie remontowany odcinek ul. Sobieskiego od Pomorskich Szkół Rzemiosł do skrzyżowania z ul. Wagnera. Będzie tam obowiązywał ruch wahadłowy sterowany ręcznie.
(tg)

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Czym są cookies (ciasteczka)?

To niewielkie informacje, nazywane ciasteczkami (z ang. cookie – ciastko), wysyłane przez serwis internetowy, który odwiedzamy i zapisywane na urządzeniu końcowym (komputerze, laptopie, smartfonie), z którego korzystamy podczas przeglądania stron internetowych.

W  „cookies”, składających się z szeregu liter i cyfr, znajdują się różne informacje niezbędne do prawidłowego funkcjonowania serwisów internetowych, np. tych wymagających autoryzacji – m.in. podczas logowania do konta pocztowego czy sklepu internetowego.

Wszystkie działające w internecie serwisy – wyszukiwarki, strony informacyjne, newsowe, sklepy internetowe, strony urzędów państwowych i innych instytucji publicznych, mogą prawidłowo działać dzięki wykorzystaniu „cookies”.

Ciasteczka umożliwiają także m.in. zapamiętanie naszych preferencji i personalizowanie stron internetowych w zakresie wyświetlanych treści oraz dopasowania reklam. Dzięki „cookies” możliwe jest też rejestrowanie produktów i usług czy głosowanie w internetowych ankietach.

Dane osobowe gromadzone przy użyciu „cookies” mogą być zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych funkcji na rzecz użytkownika, czyli np. zapamiętania logowania do serwisu czy zapamiętania towarów dodanych do koszyka w sklepie internetowym. Takie dane są zaszyfrowane w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym.

Co nam dają cookies?

Dzięki „cookie” korzystanie ze stron internetowych jest łatwiejsze i przyjemniejsze a ich zawartość – teksty, zdjęcia, ankiety, sondy, ale również reklamy – jest lepiej dopasowana do oczekiwań i preferencji każdego użytkownika internetu.

„Cookies”:

  • umożliwiają zapamiętywanie naszych odwiedzin na stronie i naszych preferencji dotyczących tej strony (m.in. język strony, jej kolor, układ, rozmieszczenie treści);
  • pozwalają sklepom internetowym polecać nam produkty związane z tymi, które zazwyczaj wybieramy, które mogą nas potencjalnie zainteresować;
  • pomagają przechowywać towary wrzucone przez nas do zakupowego koszyka w sklepach online;
  • umożliwiają korzystanie z kont w serwisach;
  • pozwalają być zalogowanym do serwisu na każdej z dostępnych w danej witrynie podstron;
  • sprawiają, że nie widzimy wciąż i wciąż tej samej reklamy czy ankiety do wypełnienia;
  • pozwalają na prezentację nam reklam w sposób uwzględniający nasze zainteresowania czy miejsce zamieszkania – w ten sposób reklamy, dzięki którym korzystanie z wielu serwisów internetowych może być bezpłatne, mogą informować nas o potencjalnie interesujących nas produktach i usługach;
  • pozwalają tworzyć anonimowe statystyki odwiedzalności serwisów.
Dzięki „cookies” właściciele i wydawcy serwisów internetowych są w stanie ocenić realne zainteresowanie swoimi serwisami, mogą lepiej poznać oczekiwania i preferencje użytkowników, zrozumieć sposób w jaki użytkownicy korzystają z ich serwisów oraz, korzystając z najnowszych rozwiązań technologicznych, mogą stale udoskonalać swoje serwisy internetowe czyniąc je jeszcze przyjaźniejszymi i lepiej dostosowanymi do naszych potrzeb.

Co powinniśmy wiedzieć o „cookies”?

Nie służą identyfikacji użytkowników i na ich podstawie w żaden sposób nie jest ustalana czyjakolwiek tożsamość;

  • „cookies” identyfikują dane komputera i przeglądarki używanych do przeglądania stron internetowych – pozwalają np. dowiedzieć się czy dany komputer już odwiedzał stronę;
  • dane pozyskane z „cookies” nie są w żaden sposób łączone z danymi osobowymi użytkowników pozyskanymi np. podczas rejestracji w serwisach;
  • nie są szkodliwe ani dla nas ani dla naszych komputerów, czy smartfonów – nie wpływają na sposób ich działania;
  • nie powodują zmian konfiguracyjnych w urządzeniach końcowych, ani w oprogramowaniu zainstalowanym na tych urządzeniach;
  • domyślne parametry „ciasteczek” pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył;
  • na podstawie naszych zachowań na odwiedzanych stronach internetowych przekazują do serwerów informacje, dzięki którym wyświetlana strona jest lepiej dopasowana do indywidualnych preferencji.

Podstawowe rodzaje ciasteczek

„Cookies” sesyjne – są to tymczasowe informacje przechowywane w pamięci przeglądarki do momentu zakończenia sesji przeglądarki, czyli do momentu jej zamknięcia. Te cookies są obowiązkowe, aby niektóre aplikacje lub funkcjonalności działały poprawnie.

„Cookies” stałe – dzięki nim korzystanie z często odwiedzanych stron jest łatwiejsze (np. zapewniają optymalną nawigację, zapamiętują wybraną rozdzielczość, układ treści etc.). Te informacje pozostają pamięci przeglądarki przez dłuższy okres. Czas ten zależy od wyboru, którego można dokonać w ustawieniach przeglądarki. Ten rodzaj cookies zezwala na przekazywanie informacji na serwer za każdym razem, gdy odwiedzana jest dana strona. Stałe cookies są również nazywane jako tzw. śledzące „cookie” (ang. tracking cookies).

„Cookies” podmiotów zewnętrznych – (ang. third parties cookies) – to informacje pochodzące np. z serwerów reklamowych, serwerów firm i dostawców usług (np. wyszukiwania albo map umieszczanych na stronie) współpracujących z właścicielem danej strony internetowej. Ten rodzaj cookie pozwala dostosowywać reklamy – dzięki którym korzystanie ze stron internetowych może być bezpłatne – do preferencji i zwyczajów ich użytkowników. Pozwalają również ocenić skuteczność działań reklamowych (np. dzięki zliczaniu, ile osób kliknęło w daną reklamę i przeszło na stronę internetową reklamodawcy). Na podstawie informacji pozyskanych z tych cookies można tworzyć tzw. ogólne profile użytkowników, dzięki którym mężczyźni interesujący się finansami i samochodami (odwiedzający strony o tej tematyce) zobaczą reklamy dopasowane do ich potencjalnych zainteresowań, a nie np. reklamę kobiecych kosmetyków.

Zarządzanie cookies

Pamiętaj, że masz możliwość samodzielnego zarządzania „cookies”. Umożliwiają to np. przeglądarki internetowe, z których korzystasz. W najpopularniejszych przeglądarkach masz możliwość:

  • zaakceptowania obsługi „cookies”, co pozwoli Ci na pełne korzystanie z opcji oferowanych przez witryny internetowe;
  • zarządzania cookies na poziomie pojedynczych, wybranych przez Ciebie witryn;
  • określenia ustawień dla różnych typów „cookie”, na przykład akceptowania plików trwałych jako sesyjnych itp.;
  • blokowania lub usuwania cookies.
Efektem zmiany ustawień w przeglądarce, w zależności od wybranej opcji, może być utrata możliwości korzystania z niektórych serwisów i usług lub z niektórych funkcji w nich dostępnych.