Prasa Dzielnicowa Trójmiasta

Linia R
Materiały prasowe
Na linię Gdynia-Rumia wyjechało 10 nowych autobusów Mercedes Citaro 0530 C2. Nowoczesne pojazdy są wyposażone między innymi w moduł rekuperacyjny, czyli odzyskiwanie energii hamowania, co przyczynia się do redukcji zużycia paliwa i emisji CO2. To nie jedyne zalety nowych „R”.
Zmodernizowany Mercedes mierzący 18,1 m zabierze w podróż jednocześnie 145 pasażerów. Z 45 miejsc siedzących aż 20 jest dostępnych bezpośrednio z niskiej podłogi. Autobus wyposażony jest w tak zwany „przyklęk”, który dodatkowo ułatwia wsiadanie osobom starszym, poruszającym się na wózkach i rodzicom z małymi dziećmi. Ponadto wydłużono miejsce na wózki i rowery – teraz mierzy ono w sumie 180 cm. Takie udogodnienie znajduje się także w drugim członie pojazdu.
Z ekologicznego punktu widzenia główną cechą charakteryzującą nowe autobusy linii R, jest wcześniej wspomniany moduł rekuperacyjny, innowacje które zmniejszają o 66% emisję cząstek stałych, tlenku azotu aż o 80%, a emisję o 40%. Autobusy są klimatyzowane, wyposażone w monitoring i nowoczesną informację pasażerską.
www.gdynia.pl
Gdynia międzypokoleniowa
ot. materiały prasowe
Miasto Gdynia rozpoczęło konsultacje społeczne, których celem jest przygotowanie założeń nowej odsłony lokalnej polityki międzypokoleniowej. Do udziału zaproszeni zostali gdynianie w każdym wieku – od najmłodszych, po najstarszych. Pierwsze z cyklu spotkań już za nami.
Jak tłumaczył podczas konferencji prasowej wiceprezydent Gdyni ds. innowacji, Michał Guć: W procesie Gdyńskiego Dialogu Międzypokoleniowego chodzi o to, abyśmy kształtowali usługi miejskie i przestrzeń miasta w taki sposób, by były one przyjazne i atrakcyjne dla każdego – niezależnie od wieku czy stopnia sprawności. I przede wszystkim, aby korzystać z potencjałów, jakie wynikają z łączenia pokoleń. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych – chcemy usłyszeć, jak mieszkańcy widzą to wzajemne przenikanie się pokoleń – dodał.
Pierwsze, pilotażowe spotkanie odbyło się 16 marca w Klubie Osiedlowym „Apteka”
w Chyloni (ul. Opata Hackiego 17A). Mieszkańcy zgłaszali przede wszystkim konieczność tworzenia otwartych przestrzeni, pozwalających na wspólne spędzanie czasu i poznawanie się. Wskazali również, że potrzebna jest organizacja zajęć, które pozwalałyby na międzypokoleniową wymianę doświadczeń – młodzież mogłaby uczyć seniorów np. korzystania z nowych technologii, a seniorzy mogliby dzielić się życiowym doświadczeniem.
Spotkanie odbyło się w bardzo dobrej atmosferze. Mieszkańcy Chyloni są żywo zainteresowani zmianami w sferze społecznej – nie tylko jako odbiorcy, ale także jako współgospodarze tych procesów. To bez wątpienia efekt wielu lat działań animacyjnych, jakie władze Gdyni podejmują w tej części miasta – mówi Marek Szymański z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdyni, koordynator programu.
Kolejne spotkania z mieszkańcami odbędą się:

• 19.04 (środa) – Gdyńskie Centrum Filmowe, plac Grunwaldzki 2
• 8.05 (poniedziałek) – Szkoła Podstawowa nr 35, ul. Uczniowska 1

• 17.05 (środa) – Miejska Biblioteka Publiczna (Mediateka Pogórze), ul. Porębskiego 21
• 24.05 (środa) – Placówka Wsparcia Dziennego „KREATYWNI” Oksywie, ul. Płk. Dąbka 52
• 31.05 (środa) – Miejska Biblioteka Publiczna, Filia nr 14, ul. Brzechwy 3/5
• 7.06 (środa) – Pomorski Park Naukowo-Technologiczny, al. Zwycięstwa 96/98
Wszystkie spotkania odbywają się w godzinach 16.00-18.00. W konsultacjach może wziąć udział każdy gdynianin. Nie obowiązują zapisy – wystarczy przyjść.

Włączenie jak najszerszego grona mieszkańców, niezależnie od ich metryki, we współodpowiedzialność za miasto jest ważne. Zachęcamy do partycypacji i słuchamy głosu kolejnych pokoleń – by mieć pewność, że rozwiązania już wprowadzone są skuteczne, a te wprowadzane są potrzebne. Szeroki dialog społeczny pozwoli zbudować międzypokoleniowy pakt na rzecz seniorów. Pakt, którego beneficjentami któregoś dnia zostaniemy wszyscy – mówi Michał Guć.
Spotkania z cyklu „Z Gdynią przez całe życie” organizowane są przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Są efektem przyjętej 28 września 2016 roku przez Radę Miasta uchwały w sprawie przeprowadzenia konsultacji społecznych dotyczących założeń gdyńskiej polityki międzypokoleniowej. Kwestie poruszone przez mieszkańców podczas konsultacji mają pomóc wypracować takie kierunki działań samorządu, które możliwie maksymalnie odpowiadać będą na potrzeby mieszkańców.
Inicjatywy w ramach programu wpisują się w model miasta przyjaznego starzeniu się. Taki tytuł uzyskała Gdynia od Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), stając się członkiem Globalnej Sieci Miast i Gmin Przyjaznych Starzeniu. Miasto jest także członkiem innych organizacji, podejmujących tematykę demograficzną, m.in. Unii Miast Bałtyckich (UBC) oraz Stowarzyszenia European Covenant on Demographic Change. Działania w tej sferze, prowadzone w latach 2004-2016, podsumowuje publikacja „Z Gdynią przez całe życie. Innowacyjne sposoby na międzypokoleniowe miasto”.

www.gdynia.pl
Kack Starodworcowa
Ulica nie zmieniła się od ponad dziesięciu lat fot.(a)

Temat chodnika przy ul. Starodworcowej powraca co jakiś czas jak bumerang. Chodzi tu o odcinek biegnący równolegle do ul. Wielkopolskiej i kończący się na skrzyżowaniu z Radosną.
Niestety nie wygląda to dobrze zarówno z punktu widzenia osób tylko przejeżdżających tym odcinkiem od czasu do czasu, a przede wszystkim mieszkańców. Płyty którymi wyłożona jest droga pochodzą z czasów, kiedy były budowane okoliczne budynki, nie ma więc chodników, oświetlenia. Są za to dziury i wystające pręty zbrojeniowe.
- Coraz gorzej się tędy jeździ, trzeba uważać na dziury i pręty które mogą uszkodzić podwozie samochodu – narzeka Adam Krogulski mieszkaniec ul. Radosnej
Sytuację pogarsza fakt, że na ul. Starodworcowej, na chodnikach parkują samochody, skutecznie blokując pieszym przejście i narażając ich w najlepszym razie na ochlapanie przez przejeżdżające samochody.
Co zrobić, aby pieszy był bezpieczny? - Przydałoby się osłupkować chodnik, by samochody parkowały wzdłuż ulicy, aby nie zastawiać przejścia – mówi Antoni Pałuki z Kacka.
Ale przejdźmy dalej ul. Starodworcową i co widzimy? Miasto. Szeroką Wielkopolską, trolejbusy i szerokie chodniki. Sielski widok, prawda, ale wystarczy odwrócić się w kierunku naszej ulicy i znowu: pogruchotane płyty drogowe , zero pobocza, chodnik z przerwami, oświetlenie też.
Budynki są całkiem nowe i zadbane, blisko do cywilizacji, praktycznie kilkanaście metrów w linii prostej jednak otoczenie jest po prostu tragiczne. Dużo nie trzeba, aby poprawić sytuację, wkopać kilkanaście słupków i ułożyć kilkadziesiąt metrów chodnika. Większym problemem jest oświetlenie, koszty większe dlatego mieszkańcy oświetlają ulicę rozświetlonymi oknami.

(a)
Kolejny raz ministerstwo wstrzymało termin ogłoszenia II etapu przetargu na Trasę Kaszubską. Sytuacja jest o tyle groźna, bo opieszałość może spowodować przeprowadzenie aktualizacji dokumentacji projektowej.
Założenia budowy trasy były bardzo obiecujące, już w 2010 roku zakładano rozpoczęcie budowy, by inwestycję ukończyć w 2013 roku. Niestety na skutek opieszałości w przygotowaniu dokumentacji, termin realizacji był ciągle przedłużany, by w końcu zakreślić termin w 2020 roku jako zakończenie budowy Trasy Kaszubskiej. Niestety rząd już zmienił plany i wskazał datę lipiec 2021 roku na wjazd pierwszych samochodów na drogę.
Niedawno na stronach GDDKiA pojawiła się informacja o zmianie harmonogramu przygotowań inwestycji poprzez ogłoszenie II etapu przetargu "projektuj i buduj" dla Trasy Kaszubskiej.
Komunikat ten różni się tym od wcześniejszych, że nie wskazano w nim nowego terminu odroczonego II etapu przetargu. W ostatnich dniach zmieniła się też treść samego komunikatu.
Dowiadujemy się z niego, że obecnie trwają uzgodnienia gdańskiego oddziału GDDKiA z ministerstwem, które mają zaowocować ustaleniem nowego harmonogramu inwestycji. Wcześniej informowano, że przedsięwzięcie jest tylko wstrzymane.
Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa twierdzi, że należy mieć na względzie uwarunkowania finansowe. Wartość Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2016-2023, który przyjęła jeszcze Rada Ministrów pod wodzą Ewy Kopacz, wynosi 200 mld złotych. Tymczasem na inwestycje w budżecie na wspomniany program zostało ujętych ok. 107 mld złotych.
Wśród mieszkańców terenów, na których wspomniana droga ma przebiegać. Do gdańskiego oddziału GDDKiA telefonuje wiele osób z pytaniem o to, kiedy rozpocznie się realizacja inwestycji.
Niektórzy rozważają pozostawienie pola pod drogę odłogiem - bez obsiewania, co wiąże się z realnymi stratami. Tymczasem, gdyby budowa drogi opóźniła się, mogliby kolejny rok korzystać z plonów. Inni zastanawiają się nad inwestycją w nieruchomości lub nad rozwojem działalności gospodarczej. Jednak brak informacji z ministerstwa powoduje niemożność podjęcia jakiejkolwiek decyzji.
Jest jeszcze jeden problem z Trasą Kaszubską, a właściwie z jej dokumentacją, która ma przecież termin ważności. Już niedługo może się okazać, że ustalenia i plany są już nieaktualne. A czasu zostało coraz mniej, jak twierdzą urzędnicy zostało tylko kilkanaście miesięcy, po których należy przeprowadzić aktualizację.
Chcąc uspokoić mieszkańców na stronach gdańskiego oddziału GDDKiA pojawiło się oświadczenie:
W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej doniesieniami o rzekomym wstrzymaniu przez Ministerstwo prac nad procesem przygotowania budowy tras krajowych w województwie pomorskim Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Gdańsku informuje, iż żadne prace w tym zakresie nie zostały wstrzymane. Zarówno Ministerstwo jak i GDDKiA nieustannie podtrzymują wolę budowy zarówno Obwodnicy Metropolitalnej jak i drogi ekspresowej S6 i podejmują wszelkie działania zmierzające do realizacji tego celu. Ostateczne decyzje w zakresie terminów realizacji obu zadań uzależnione są jednak od wniosków z prowadzonej analizy możliwości realizacji całego Programu Budowy Dróg Krajowych.
Jedyną okolicznością, która obecnie ulega zmianie jest harmonogram realizacji prac przygotowawczych w tym w szczególności data przystąpienia do II etapu przetargu. Wszystkie pozostałe ustalenia pozostają aktualne.
Wyjaśniamy kwestie braku porozumienia pomiędzy GDDKiA, a RDOŚ. Obie instytucje od samego początku ściśle ze sobą współpracują. Sytuacje zgłaszania zastrzeżeń, opinii czy wniosków o wniesienie zmian w dokumentacji są naturalną konsekwencją prowadzenia profesjonalnego procesu uzgodnień dokumentacji projektowych. Zarówno GDDKiA, jak i RDOŚ zależy na jak najlepszym ustaleniu ostatecznego kształtu planowanych inwestycji.
Karol Markowski, p.o. dyrektora GDDKiA o. Gdańsk

Dla mieszkańców Dąbrowy, Karwin i Wielkiego Kacka kluczowym jest tu 22 kilometrowy odcinek ekspresówki oznaczony jako nr 4. Rozbudowany ma zostać węzeł Wielki Kack, a także - od podstaw - Węzeł Chwaszczyno, który połączyć ma Trasę Kaszubską z Obwodnicą Metropolitalną. W ramach tego zadania powstać ma też niewielki węzeł Nowowiczlińska (na Obwodnicy Trójmiasta), który obsługiwać miałby m.in. dzielnicę Dąbrowa, a także węzeł Rdestowa przy Polifarbie i węzeł Szemud.
Natomiast wyliczenia mówią, że droga ekspresowa z Gdyni do Lęborka ma kosztować niemal 3 mld zł. 2,15 mld zł to szacowany koszt budowy, natomiast 800 mln zł pochłoną odszkodowania wypłacone za tereny zajęte pod drogę.

(a)
krzyż demontaż

Stało się, nic nie uratowało krzyża stojącego przy ul. Wielkopolskiej koło wiaduktu kolejowego.
Był tak zniszczony, że trzeba go było rozebrać. Był świadkiem wydarzeń historycznych od 1947 roku, a postawiono i poświęcono go kolejarzom polskim poległym w czasie II wojny światowej. W chwili obecnej krzyż został złożony na placu kościelnym parafii św. Wawrzyńca i trwają poszukiwania odpowiedniego miejsca dla zabytku.
Usunięcie krzyża było wymuszone budową Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, dlatego cieszy reakcja spółki, realizującej tę inwestycję, która planuje wykonanie tablicy pamiątkowej, upamiętniającej stojący w tym miejscu przez 70 lat krzyż oraz kolejarzy, którzy w 1947 r. go postawili.

(a)
dym-komin-696x462
Kolor dymu świadczy o tym co jest palone                                                            fot.(a)
Spalanie przypadkowych odpadów w domowych kotłowniach i piecykach jest niebezpieczne oraz szkodliwe. Zdawałoby się, że nie trzeba o tym nikomu przypominać. A jednak – niektórzy mieszkańcy palą, czym popadnie, ryzykując zdrowiem swoim i sąsiadów.
Plastikowe butelki, deski nasączone ksylamitem lub malowane farbą olejną, a także inne toksyczne odpadki – to wszystko może trafić i trafia na opał. Oczywiście, smród i gęsty dym z kominów irytuje i szkodzi zdrowiu, ale niektórzy się tym nie przejmują.
- Sąsiad regularnie wrzuca do pieca to, co ma pod ręką – alarmuje pani Anna, mieszkanka dzielnicy. - A potem po całej okolicy roznosi się taki smród, że ciężko wytrzymać. Dodatkowo z komina wydobywa się gryzący dym, który też spowija pobliskie domy!
Niebezpieczny pył
Jeśli chodzi o zanieczyszczenie powietrza, to już kilka lat temu Wydział Środowiska i Rolnictwa Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego przeprowadzał kompleksowe badania, dotyczące stężenia pyłu w całym Trójmieście. Skażenie było duże. A ponieważ tzw. pył zawieszony może zawierać szkodliwe dla zdrowia metale ciężkie, czy substancje toksyczne, dlatego tak istotne jest ograniczenie jego emisji.
O tym, że problem jest niebagatelny, alarmowali także urzędnicy, którzy już wielokrotnie stwierdzali, że indywidualni „zatruwacze” przynoszą więcej szkody, niż by się to mogło wydawać. To właśnie emisja z pieców węglowych była najczęstszym powodem podwyższonego poziomu zanieczyszczenia powietrza nad naszą dzielnicą. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska dofinansowywał nawet wymianę starych kotłów na bardziej ekologiczne, gazowe, co rzeczywiście przyniosło poprawę.
Rakotwórcze związki
A jednak nie do końca. Okazuje się, że szkodliwe mogą być nawet domowe kominki, jeśli spala się w nich odpady. Główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza bywa tzw. emisja powierzchniowa, spowodowana indywidualnym opalaniem w piecach. Problem jest szczególnie aktualny teraz, gdy mieszkańcy, którzy chcą oszczędzić na opale, sięgają po to, czego absolutnie spalać nie wolno.
Z danych wynika, że około 15 proc. mieszkańców domków jednorodzinnych spala odpady domowe we własnym piecu. Nierzadko stężenie w dymie rakotwórczych związków, które powstają podczas spalania śmieci w niskich temperaturach, czyli w domowych piecach, aż tysiąckrotnie przekracza dopuszczalne normy. Co gorsza, zanieczyszczenia nie są rozpraszane przez wiatr, tylko opadają blisko źródła ich powstania. Osoba spalająca śmieci we własnym piecu zatruwa siebie, swoja rodzinę oraz najbliższych sąsiadów. Konieczna jest profesjonalna utylizacja.
Winni, czy niewinni?
Tymczasem odpady, z uwagi na ich dużą wartość energetyczną, mogą być spalane tylko w jednym miejscu, czyli w specjalnych instalacjach do termicznego ich przekształcenia. Tylko tam odpady spalane są w bardzo wysokiej temperaturze. Spaliny zostają oczyszczone przez filtry i w efekcie pozbawione toksycznych substancji.
Problem jest niebagatelny, a urzędnicy już wielokrotnie stwierdzili, że indywidualni „palacze” przynoszą więcej szkody, niż by się to mogło wydawać. Były już różne pomysły, jak walczyć z trucicielami, np. by piętnować ich publicznie. „Podtruwacze” budzą jednak kontrowersje. Niektórzy są zdania, że nie należy ich praktyk zgłaszać na policję, czy do straży miejskiej, bo często są to ludzie, którzy nie mają pieniędzy na wyżywienie czy inne podstawowe potrzeby. Dlatego radzą sobie z ogrzewaniem w taki - skuteczny, choć szkodliwy i nielegalny - sposób.
Wszyscy są jednak zgodni, że potrzebna jest szeroko zakrojona akcja informacyjna i edukacyjna oraz wsparcie w przypadku, gdy dobre chęci nie wystarczą.
(kod)

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Czym są cookies (ciasteczka)?

To niewielkie informacje, nazywane ciasteczkami (z ang. cookie – ciastko), wysyłane przez serwis internetowy, który odwiedzamy i zapisywane na urządzeniu końcowym (komputerze, laptopie, smartfonie), z którego korzystamy podczas przeglądania stron internetowych.

W  „cookies”, składających się z szeregu liter i cyfr, znajdują się różne informacje niezbędne do prawidłowego funkcjonowania serwisów internetowych, np. tych wymagających autoryzacji – m.in. podczas logowania do konta pocztowego czy sklepu internetowego.

Wszystkie działające w internecie serwisy – wyszukiwarki, strony informacyjne, newsowe, sklepy internetowe, strony urzędów państwowych i innych instytucji publicznych, mogą prawidłowo działać dzięki wykorzystaniu „cookies”.

Ciasteczka umożliwiają także m.in. zapamiętanie naszych preferencji i personalizowanie stron internetowych w zakresie wyświetlanych treści oraz dopasowania reklam. Dzięki „cookies” możliwe jest też rejestrowanie produktów i usług czy głosowanie w internetowych ankietach.

Dane osobowe gromadzone przy użyciu „cookies” mogą być zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych funkcji na rzecz użytkownika, czyli np. zapamiętania logowania do serwisu czy zapamiętania towarów dodanych do koszyka w sklepie internetowym. Takie dane są zaszyfrowane w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym.

Co nam dają cookies?

Dzięki „cookie” korzystanie ze stron internetowych jest łatwiejsze i przyjemniejsze a ich zawartość – teksty, zdjęcia, ankiety, sondy, ale również reklamy – jest lepiej dopasowana do oczekiwań i preferencji każdego użytkownika internetu.

„Cookies”:

  • umożliwiają zapamiętywanie naszych odwiedzin na stronie i naszych preferencji dotyczących tej strony (m.in. język strony, jej kolor, układ, rozmieszczenie treści);
  • pozwalają sklepom internetowym polecać nam produkty związane z tymi, które zazwyczaj wybieramy, które mogą nas potencjalnie zainteresować;
  • pomagają przechowywać towary wrzucone przez nas do zakupowego koszyka w sklepach online;
  • umożliwiają korzystanie z kont w serwisach;
  • pozwalają być zalogowanym do serwisu na każdej z dostępnych w danej witrynie podstron;
  • sprawiają, że nie widzimy wciąż i wciąż tej samej reklamy czy ankiety do wypełnienia;
  • pozwalają na prezentację nam reklam w sposób uwzględniający nasze zainteresowania czy miejsce zamieszkania – w ten sposób reklamy, dzięki którym korzystanie z wielu serwisów internetowych może być bezpłatne, mogą informować nas o potencjalnie interesujących nas produktach i usługach;
  • pozwalają tworzyć anonimowe statystyki odwiedzalności serwisów.
Dzięki „cookies” właściciele i wydawcy serwisów internetowych są w stanie ocenić realne zainteresowanie swoimi serwisami, mogą lepiej poznać oczekiwania i preferencje użytkowników, zrozumieć sposób w jaki użytkownicy korzystają z ich serwisów oraz, korzystając z najnowszych rozwiązań technologicznych, mogą stale udoskonalać swoje serwisy internetowe czyniąc je jeszcze przyjaźniejszymi i lepiej dostosowanymi do naszych potrzeb.

Co powinniśmy wiedzieć o „cookies”?

Nie służą identyfikacji użytkowników i na ich podstawie w żaden sposób nie jest ustalana czyjakolwiek tożsamość;

  • „cookies” identyfikują dane komputera i przeglądarki używanych do przeglądania stron internetowych – pozwalają np. dowiedzieć się czy dany komputer już odwiedzał stronę;
  • dane pozyskane z „cookies” nie są w żaden sposób łączone z danymi osobowymi użytkowników pozyskanymi np. podczas rejestracji w serwisach;
  • nie są szkodliwe ani dla nas ani dla naszych komputerów, czy smartfonów – nie wpływają na sposób ich działania;
  • nie powodują zmian konfiguracyjnych w urządzeniach końcowych, ani w oprogramowaniu zainstalowanym na tych urządzeniach;
  • domyślne parametry „ciasteczek” pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył;
  • na podstawie naszych zachowań na odwiedzanych stronach internetowych przekazują do serwerów informacje, dzięki którym wyświetlana strona jest lepiej dopasowana do indywidualnych preferencji.

Podstawowe rodzaje ciasteczek

„Cookies” sesyjne – są to tymczasowe informacje przechowywane w pamięci przeglądarki do momentu zakończenia sesji przeglądarki, czyli do momentu jej zamknięcia. Te cookies są obowiązkowe, aby niektóre aplikacje lub funkcjonalności działały poprawnie.

„Cookies” stałe – dzięki nim korzystanie z często odwiedzanych stron jest łatwiejsze (np. zapewniają optymalną nawigację, zapamiętują wybraną rozdzielczość, układ treści etc.). Te informacje pozostają pamięci przeglądarki przez dłuższy okres. Czas ten zależy od wyboru, którego można dokonać w ustawieniach przeglądarki. Ten rodzaj cookies zezwala na przekazywanie informacji na serwer za każdym razem, gdy odwiedzana jest dana strona. Stałe cookies są również nazywane jako tzw. śledzące „cookie” (ang. tracking cookies).

„Cookies” podmiotów zewnętrznych – (ang. third parties cookies) – to informacje pochodzące np. z serwerów reklamowych, serwerów firm i dostawców usług (np. wyszukiwania albo map umieszczanych na stronie) współpracujących z właścicielem danej strony internetowej. Ten rodzaj cookie pozwala dostosowywać reklamy – dzięki którym korzystanie ze stron internetowych może być bezpłatne – do preferencji i zwyczajów ich użytkowników. Pozwalają również ocenić skuteczność działań reklamowych (np. dzięki zliczaniu, ile osób kliknęło w daną reklamę i przeszło na stronę internetową reklamodawcy). Na podstawie informacji pozyskanych z tych cookies można tworzyć tzw. ogólne profile użytkowników, dzięki którym mężczyźni interesujący się finansami i samochodami (odwiedzający strony o tej tematyce) zobaczą reklamy dopasowane do ich potencjalnych zainteresowań, a nie np. reklamę kobiecych kosmetyków.

Zarządzanie cookies

Pamiętaj, że masz możliwość samodzielnego zarządzania „cookies”. Umożliwiają to np. przeglądarki internetowe, z których korzystasz. W najpopularniejszych przeglądarkach masz możliwość:

  • zaakceptowania obsługi „cookies”, co pozwoli Ci na pełne korzystanie z opcji oferowanych przez witryny internetowe;
  • zarządzania cookies na poziomie pojedynczych, wybranych przez Ciebie witryn;
  • określenia ustawień dla różnych typów „cookie”, na przykład akceptowania plików trwałych jako sesyjnych itp.;
  • blokowania lub usuwania cookies.
Efektem zmiany ustawień w przeglądarce, w zależności od wybranej opcji, może być utrata możliwości korzystania z niektórych serwisów i usług lub z niektórych funkcji w nich dostępnych.