Prasa Dzielnicowa Trójmiasta

harcerze
To już półwiecze istnienia harcerskich spartakiad wodnych i żeglarskich drużyn…
Fot. Maciej Kołek
Wyobraź sobie, że jesteś załogantem na jachcie, płyniecie po zatoce i macie jeden cel – wygrać wyścig. Taki sam cel w tym momencie ma jeszcze ponad 300 innych uczestników. Jesteś Ty i żywioł, każda sekunda, każde Twoje działanie, decyduje o tym, który będziesz na mecie.
Po roku przygotowań widzisz tylko jeden scenariusz – będziesz pierwszy. Tak właśnie jubileuszową, 50. Harcerską Spartakiadę Drużyn Wodnych i Żeglarskich, organizuje w dniach 22 – 25 września w Sobieszewie Chorągiew Gdańska ZHP, a przeżywają jej uczestnicy. W grupie nie brakuje druhów z Żabianki, dla których udział w spartakiadzie półwiecznej jest honorem i zaszczytem.
Spartakiadę Drużyn Wodnych i Żeglarskich można określić jednym słowem – rywalizacja.
- Już od pół wieku dzieci i młodzież z województwa pomorskiego kończą sezon żeglarski w wielkim stylu – mówi phm. Marta Bednarska, rzecznik prasowy Chorągwi Gdańskiej ZHP. - Ostatni weekend września pełen jest regat żeglarskich, wyścigów kajakowych, turniejów wiedzy o morzu, gier terenowych, konkursów szant oraz zmagań nawigatorów.
Współzawodnictwo odbywa się w pięciu równoległych pionach: zuchowym – zorganizowany dla naszych najmłodszych uczestników w wieku 6-10lat; harcerskim – przeznaczonym dla dzieci w wieku 10-13lat; starszoharcerskim – dedykowany uczniom szkół gimnazjalnych; wędrowniczym – przygotowanych dla młodzieży będącej uczniami szkół średnich; nieprzetartego szlaku – zaprojektowany dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej.
Tegoroczna Spartakiada jest szczególna - obchodzi ona swoje półwiecze. Wydarzenie organizowane jest w ramach „Programu społecznego rozwoju wyspy Sobieszewskiej” oraz wspierane jest przez PFRON. W trakcie Spartakiady harcerze zorganizują zajęcia dla uczniów Szkoły Podstawowej w Sobieszewie, a wyjątkowym gościem będą żeglarze z Litwy.
- Spartakiada jest wydarzeniem, które aktywizuje uczestników, skłania ich do rozwoju, poszukiwania nowych rozwiązać, kreatywnego myślenia i pokonywania własnych ograniczeń. Promuje sport, a w szczególności wszelkie sporty wodne, ukazuje jak wartościowa jest wiedza dotycząca własnego regionu i jego historii, pozwala na wyćwiczenie wielu cennych życiowych umiejętności – mówi Weronika Nadzikiewicz z Żabianki, organizator pionu starszoharcerskiego oraz Młodszy Instruktor Żeglarstwa.
Spartakiada Drużyn Wodnych i Żeglarskich to 4 dni aktywności, ponad 300 uczestników, 100 instruktorów i półwieczna tradycja. To także wielu partnerów i patronów, którzy niezmiennie od lat współtworzą Spartakiadę. Na apel część uczestników przepłynie paradą około 20 - 25 żaglówek.
Oficjalnie wyłonienie zwycięzców, rozdanie nagród i dyplomów odbędzie się podczas uroczystego apelu kończącego sezon żeglarki. W tym roku będzie miał on miejsce 25 września o godz. 11.30 na Moście Zielonym w Gdańsku, gdzie wspólnie zjedzą symboliczny tort urodzinowy.
(g)
światła
Zielone światło jest zbyt krótkie… Fot. t

Kierowcy narzekają na zbyt krótkie zielone światło podczas wyjazdu z ul. Gospody w kierunku Przymorza . Argumentują, że na krzyżującej się z nią ul. Pomorskiej ruch jest niewielki, więc zielone można wydłużyć.
Po wybudowaniu fragmentu Drogi Zielonej przy Ergo Arenie i remoncie ul. Łokietka, ulica Gospody na Żabiance stała się elementem trasy łączącej Sopot z Gdańskiem. Gdy budowano Ergo Arenę urzędnicy planowali poszerzenie tej ulicy z jednej do dwóch jezdni, ale mieszkańcy Żabianki zablokowali tę rozbudowę. Obawiali się, że inwestycja będzie wiązała się z wycinką drzew.
Upływ czasu jednak pokazuje, że coraz trudniej przejechać za dnia ulicą Gospody. Ponieważ miasto nie wróci już do planów sprzed lat (brak pieniędzy), kierowcy proszą o rozwiązanie doraźne - wydłużenie zielonego światła dla wyjeżdżających z ul. Gospody w stronę Przymorza.
- Mimo że przy wyjeździe z ul. Gospody w kierunku Przymorza są dwa pasy ruchu, to i tak sprzed świateł wyjeżdża tam niewiele samochodów. Zielone światło jest zbyt krótkie. Sytuacja jest frustrująca tym bardziej, że ul. Pomorską, która krzyżuje się z ul. Gospody, porusza się nią niewiele samochodów – mówi mieszkaniec Żabianki.
- Na wlotach skrzyżowania umieszczone są pętle indukcyjne rejestrujące obecność pojazdów, które w sytuacji ciągłości ruchu powodują wydłużenie wyświetlania sygnału zielonego. W chwili obecnej długość sygnału zielonego na wyjeździe z ul. Gospody może wynieść od 19 do 25 s., na wyjeździe z ul. Chłopskiej od 15 do 36 s., zaś na wlotach ul. Pomorskiej od 13 do 16 s. - wylicza Maciej Rodowicz, zastępca dyrektora ZDiZ w Gdańsku.
Inżynierowie ruchu podkreślają, że wymienione czasy minimalne wynikają przede wszystkim z konieczności zapewnienia wymaganej przepisami długości sygnału zielonego dla pieszych. Czasy maksymalne wykorzystywane są wtedy, gdy na skrzyżowanie wjeżdża sznur pojazdów lub gdy na skrzyżowaniu nie pojawia się tramwaj.
Sygnalizacja na skrzyżowaniu ul. Pomorskiej i ul. Gospody pracuje w oparciu o pięciofazowy program sygnalizacji świetlnej. W fazie pierwszej sygnał zielony otrzymują pojazdy na wlotach ul. Pomorskiej, tramwaje jadące równolegle do tej ulicy oraz przejścia dla pieszych i przejazdy rowerowe przez ulicę Gospody i wlot ul. Chłopskiej. W fazie drugiej sygnał zielony otrzymują pojazdy na wlocie ul. Gospody oraz tramwaje jadące od strony Jelitkowa w relacji Pomorska-Chłopska (i odwrotnie).
W fazie trzeciej natomiast w dalszym ciągu trwa sygnał zielony dla pojazdów wyjeżdżających z ul. Gospody, a sygnał zielony otrzymują również przejścia dla pieszych i przejazdy rowerowe przez ulicę Pomorską (wlot i wylot wschodni, wylot zachodni), wlot ul. Chłopskiej.
W fazie czwartej sygnał zielony otrzymują tramwaje jadące od strony al. Grunwaldzkiej w relacji Pomorska-Chłopska (i odwrotnie) oraz przejścia dla pieszych i przejazdy rowerowe przez ul. Chłopską, ul. Pomorską (wlot i wylot zachodni, wylot wschodni).
W fazie piątej sygnał zielony otrzymują pojazdy na wlocie ul. Chłopskiej oraz przejścia dla pieszych i przejazdy rowerowe na wlotach ul. Pomorskiej i Gospody oraz wylocie ul. Chłopskiej. Taki układ faz wynika między innymi z konieczności zapewnienia bezpiecznej obsługi ruchu pieszego i tramwajowego.

(t)
zdrój
Jelitkowski zdrój cieszy się popularnością… Fot. t


Wody w Gdańsku nie brakuje. Nie trzeba czekać na upalne dni, by zażyć wodnego orzeźwienia. W mieście wdrożono kompleksowy plan zaopatrzenia przestrzeni publicznej w urządzenia, które nie tylko dają orzeźwienie, ale cieszą oko ciekawą formą architektoniczną. Bogata oferta gdańskich urządzeń wodnych walczy o miano tych najatrakcyjniejszych w rankingu organizowanym przez Portal Komunalny. W Jelitkowie popularnością cieszy się zdrój.
W głosowaniu internetowym, bierze udział osiem największych miast w Polsce, które w różny sposób dają ochłodę swoim mieszkańcom i turystom. Gdańska oferta to nie tylko instalacje o praktycznym przeznaczeniu, ale wyróżniające się ciekawą architektonicznie formą i różnorodnością. Wśród nich – zamgławiacze, czyli popularne mgiełki wodne, zdroje uliczne, saturator z wodą pitną oraz gdańskie fontanny.
- W Gdańsku nie tworzymy zwykłych instalacji, a użyteczne i estetyczne meble miejskie. Najlepszym tego przykładem jest ZAMGŁAWIACZ, czyli starannie przemyślana konstrukcja modułowa, która sprawdza się zarówno w nowoczesnych przestrzeniach, a także w historycznym otoczeniu - mówi zastępca prezydenta Gdańska Piotr Grzelak.
Zamgławiacz
Pierwszy zagławiacz stanął w 2015 roku na Targu Węglowym. W marcu i kwietniu 2016 roku mieszkańcy Gdańska, w głosowaniu internetowym wybrali kolejne lokalizacje. Dziś instalację można spotkać także: w Parku Reagana, przy plaży w dzielnicy Stogi oraz w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym. Urządzenie składa się z modułów (od jednego do trzech) wykonanych z betonu architektonicznego i drewna. W drewnianych żaluzjach ukryte są dysze wodne tworzące wokół tej instalacji delikatny, wilgotny mikroklimat. Po zmroku, za wydobywającą się z urządzenia wodą podąża światło, tworząc ciekawe obrazy – podświetlane obłoki mgły wodnej.
- W ramach projektu tworzymy zespoły o różnych układach kompozycyjnych i o różnych konfiguracjach, stosownie do potrzeb i do pomysłów osób aranżujących otwarte miejskie wnętrza - podkreśla Jacek Skarbek, Prezes Zarządu GIWK.
Dodatkowo, w wakacyjne weekendy oraz podczas letnich wydarzeń plenerowych GIWK dostarcza mieszkańcom orzeźwiającą wodę pitną z mobilnego saturatora. Woda pochodzi prosto z sieci miejskiej. Spółka przypomina w ten sposób o wysokiej jakości gdańskiej kranówki i o ważnych inwestycjach wodociągowych, które zostały przeprowadzone w ostatnich latach w Gdańsku. Z saturatora napijemy się między innymi: wody z bąbelkami, wody bez bąbelków, wody z dodatkiem zdrowych soków oraz ze świeżą cytryną, limonką i miętą.
- Bogata oferta dodatków, nowoczesny design wózka oraz dużo bardziej higieniczne podejście do dystrybucji wody- to elementy, które odróżniają dzisiejszy saturator, od tego sprzed lat. Radość z gaszącej pragnienie, chłodnej wody w wakacyjny upalny dzień pozostaje jednak taka sama- zaznacza Piotr Grzelak.
Zdroje uliczne
Do użytku gdańszczan i turystów jest pięć zdrojów w pasie nadmorskim. Zdroje znajdują się: w Jelitkowie: przy wejściach na plażę nr 71 i 63 oraz w Brzeźnie: przy wejściu na plażę nr 50, przy wejściu na molo oraz przy ul. Brzeźnieńskiej/Młodzieży Polskiej).
Urządzenia mają prostą, opływową formę nawiązującą do koloru piasku i wytrawionego morską wodą drewna. Trzy z nich posiadają dodatkową misę dla zwierząt. Ze zdrojów chętnie korzystają zarówno plażowicze, jak i osoby, które spacerują lub uprawiają sport na deptaku nadmorskim (biegają, jeżdżą na rowerze, rolkach itd. Kolejnych 9 zdrojów powstanie jeszcze w tym roku na wniosek mieszkańców, z budżetu obywatelskiego. Spółka GIWK planuje również realizację projektu polegającego na zapewnieniu dostępu do urządzeń z wodą pitną w historycznej części Gdańska – na terenie Głównego Miasta.

(t)
szkoła


Każdy, kto przez chwilę chce poczuć się jak ratownik wodny miał okazję zapoznać się z podstawowymi technikami ratownictwa oraz udzielania pierwszej pomocy w naszej Letniej Szkole Ratownictwa na plaży w Brzeźnie. Wśród ratowników było czworo mieszkańców Żabianki.
Zadaniem szkoły jest przybliżenie zainteresowanym idei ratownictwa wodnego i bezpiecznej kąpieli. W ramach zajęć instruktorzy zaprezentowali pokazy ratownictwa z użyciem profesjonalnego sprzętu ratowniczego, było można także poprawić technikę pływania dzięki zajęciom w wodzie. Lekcje były prowadzone na kąpielisku Molo Gdańsk Brzeźno przez doświadczonych ratowników, kadrę instruktorów WOPR oraz trenerów pływania w każdą wakacyjną sobotę od 10:30 do 11:30.
- Fantastyczna sprawa, zawsze chciałem skorzystać z takich zajęć, a nie bardzo wiedziałem gdzie – mówi Romek Szydlarski z Chełmu. – Teraz cieszę się dyplomem potwierdzającym ukończenie Letniej Szkoły Ratownictwa.
Zajęcia przeznaczone były dla dzieci i młodzieży w wieku od 8 do 16 lat. Można w nich było wziąć udział jednorazowo lub cyklicznie. Każdy uczestnik zajęć otrzymał dyplom potwierdzający ukończenie Letniej Szkoły Ratownictwa.
Liczba miejsc była ograniczona – decydowała kolejność zgłoszeń. Projekt organizowany był we współpracy z Miejskim WOPR w Gdańsku oraz Wydziałem Rozwoju Społecznego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
droga
Zielony Bulwar budzi najwięcej emocji i głosów sprzeciwu… Fot. t

Pracownia Realizacji Badań Socjologicznych Uniwersytetu Gdańskiego zapytała gdańszczan o ich zdanie na temat planowanej budowy tzw. Drogi Zielonej. Większość pytanych przyznała, że popiera projekt. Tymczasem władze Gdańska podkreślają, że jego realizacja będzie możliwa w przypadku, kiedy otrzyma co najmniej 85 proc. dofinansowania zewnętrznego.
Dyskusja na temat tego projektu toczy się od wielu miesięcy. Jej gorącymi zwolennikami są głównie mieszkańcy Oliwy i Osowej. Oliwianie chcą uchronić starą część dzielnicy przed nadmiernym ruchem drogowym. Ci drudzy liczą na dobry i szybki dojazd do dolnego tarasu miasta. Jest też i sporo przeciwników tego projektu, przede wszystkim na Przymorzu i Żabiance. Tam mieszkańcy obawiają się przede wszystkim wzmożonego ruchu drogowego i pogorszenia jakości życia.
Potwierdziło się to w poniedziłek, 11 lipca, podczas spotkania prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, z radami dzielnic i radnymi w Nowym Ratuszu, który jest siedzibą Rady Miasta Gdańska.
- Te badania odzwierciedlają preferencje mieszkańców, które sobie wyrobili w ciągu ostatniego roku, kiedy to ogłosiliśmy założenia projektu z prezydentem Sopotu, Jackiem Karnowskim - mówił Paweł Adamowicz. - Zaangażowanie zwolenników, jak i przeciwników tego przedsięwzięcia jest duże. W mediach pojawiło się wiele informacji na ten temat. Gdańszczanie, którzy interesują się sprawami miasta, na pewno dotarli zarówno do argumentów "za" jak i "przeciw" tej inwestycji.
Zdaniem Adamowicza, ta inwestycja jest możliwa, pod warunkiem, że Gdańsk dostanie dofinansowanie unijne poprzez rząd centralny.
- Jestem zwolennikiem podjęcia tej inwestycji, ale pod warunkiem otrzymania wspomnianego dofinansowania - podkreślał prezydent. - Uważam, że jest możliwe jego otrzymanie, posługując się racjonalnymi argumentami, w dość skomplikowanej dziś sytuacji politycznej.
Po wystąpieniu prezydenta Gdańska głos zabrał Maciej Przybylski, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Osowa. Przyznał on, że radni dzielnicy Osowa, Oliwa i Przymorze Małe zebrali w ostatnich tygodniach ponad 5 tysięcy podpisów poparcia dla tego projektu wśród mieszkańców Gdańska.
Andrzej Witkiewicz, przewodniczący Zarządu Dzielnicy Strzyża, przyznał, że radni Strzyży także popierają tą inwestycję.
Badanie UG przeprowadzono wśród 1000 dorosłych mieszkańców Gdańska, w dniach 10 - 16 czerwca br. Na potrzeby sondażu wyodrębniono trzy strefy miasta. Dwie położone w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej inwestycji, a więc: 1) Zaspa – Przymorze – Żabianka, 2) Oliwa – Osowa, i trzecią, w której znalazły się pozostałe dzielnice miasta nie leżące w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji. Pytanych zróżnicowano pod kątem miejsca zamieszkania, płci i wieku. W trakcie badania każda osoba otrzymywała mapę planowanej inwestycji z opisem i wizualizacją, dzięki czemu mogła odnieść się do konkretnych planów budowy.
Z przeprowadzonych badań wynika, że zdecydowana większość gdańszczan, bo aż 79,1 proc., popiera budowę tzw. Drogi Zielonej. Przeciwnych tej inwestycji jest 15,8 proc. badanych, a 5,1 proc. nie ma zdania. Aprobata dla tego projektu różnicuje się w zależności od rejonu miasta. Największą cieszy się w Oliwie i Osowej (92,5 proc.), a najmniejszą na Zaspie, Przymorzu Wielkim i Żabiance (62,5 proc). W pozostałych dzielnicach, oddalonych od planowanej drogi, odsetek osób popierających wynosi 79,9 proc.
Odpowiedzi pytanych różniły się też w zależności od ich wieku. Co ciekawe, akceptację dla tej inwestycji najczęściej odnotowywano wśród osób pomiędzy 26 a 40 rokiem życia (83,1 proc.). Gdańszczanie różnie oceniali tę inwestycję także w zależności od najczęściej używanych przez nich środków transportu.
Najwyższy odsetek popierających budowę nowej trasy odnotowano wśród tych, którzy przemieszczają się po mieście samochodem (88,4 proc.). Ale zwolennikami inwestycji są także pasażerowie SKM i PKM (78,8 proc.) oraz komunikacji miejskiej (77,5 proc). Przeciwni tej inwestycji są natomiast... rowerzyści, aż 70,8 proc. pytanych.
W ramach sondażu gdańszczanom zadano także tzw. pytanie otwarte, w którym mogli uzasadnić swoje stanowisko, bądź przedstawić swoje sugestie dotyczące planowanej inwestycji. Poniżej cytujemy kilka z nich:
- Najważniejszym wynikiem tej inwestycji powinno być rozładowanie korków, które powstały na Przymorzu (ul. Czarny Dwór) po otwarciu tunelu pod Martwą Wisłą. Rozbudowa ul. Spacerowej także jest potrzebna, ponieważ w godzinach szczytu są tam ogromne korki.
- Jako mieszkankę Jelitkowskiego Dworu najbardziej interesuje mnie część trasy przy moim osiedlu, gdzie obecnie skupia się cały ruch. Tak być nie może. Tu potrzebne są po dwa pasy w każdą stronę. Miejsca na budowę takiej drogi jest dosyć. Realizacja tej trasy jest nieunikniona. Przejazd tunelem spowodował duży ruch i korki. Należy udrożnić tę trasę, czy się to podoba czy nie.
- Trasa rozkorkuje ulicę Czyżewskiego, stworzy alternatywę dojazdu do Sopotu i uspokoi ruch w Oliwie. Inwestycja nowej Spacerowej z tunelem pod Pachołkiem znacznie ułatwi rozładowanie trasy przejazdowej przez Oliwę.
- To zbyt droga inwestycja. Miasto i jego mieszkańcy mają wiele innych potrzeb. Lepiej za te pieniądze wyremontować i zmodernizować inne ulice. O ile wiem, jakaś niemiecka maszyna drogo nas kosztuje, trzeba ją wykorzystać i dlatego chcą przekopywać się pod Pachołkiem.
- Zamiast wydawać tak wielką kwotę na budowę tunelu pod Pachołkiem (sam tunel to koszt 1 mld zł) lepiej byłoby udrożnić ul. Spacerową na dwa pasy ruchu lub 1-2 zjazdy dodatkowe z obwodnicy w kierunku Sopotu i ul. Grunwaldzkiej. Budowa tunelu jest zbyt kosztowna i nie przyniesie rozwiązania paraliżu komunikacyjnego z jakim obecnie spotykam się codziennie w godzinach szczytu.
- Zielony Bulwar to odebranie nam terenów zielonych i zwiększenie natężenia ruchu samochodowego. Mam bardzo duże obawy o Park Reagana. Mieszkam na Jelitkowskim Dworze i to co się stało po otwarciu tunelu przysparza o ból głowy.
Droga Zielona to ciąg komunikacyjny, który, w największym skrócie, prowadzić ma od wybudowanego już tunelu pod Martwą Wisłą, przez graniczące z parkiem nadmorskim tereny Zaspy, Przymorza, Żabianki do Oliwy. Tutaj trasa prowadzić będzie tunelem pod wzgórzem Pachołek i tzw. Nową Spacerową do węzła Wysoka (omijając Oliwę i Osowę). Od węzła Wysoka do planowanej obwodnicy Metropolitalnej kierowcy dostaną się tzw. Nową Kielnieńską.
Projekt Drogi Zielonej podzielono na trzy odcinki, które roboczo nazwano: Zielony Bulwar, Nowa Spacerowa i Nowa Kielnieńska.
Zielony Bulwar budzi najwięcej emocji i głosów sprzeciwu. Zgodnie z planami, będzie prowadzić od tunelu pod Martwą Wisłą, przez "nadmorskie" tereny Zaspy, Przymorza, Żabianki, obok Ergo Areny, dalej istniejącym już fragmentem Drogi Zielonej między halą a skrzyżowaniem z al. Grunwaldzką i al. Niepodległości. Będzie to jednojezdniowa ulica, po jednym pasie ruchu w każdą stronę, dodatkowo z linią tramwajową, na odcinku od skrzyżowania z ul. Hallera do skrzyżowania z ul. Obrońców Wybrzeża.
Nowa Spacerowa - ten odcinek miałby początek przy skrzyżowaniu al. Grunwaldzkiej i al. Niepodległości z ul. Czyżewskiego. Tuż za nim, patrząc od strony hali widowiskowo - sportowej w kierunku Osowej, znajdzie się wjazd do tunelu pod Pachołkiem. W tym korytarzu, w każdym kierunku, pojawią się dwa pasy ruchu. Drugi wylot tunelu zaplanowano za Pachołkiem, a nowa trasa połączy się z istniejącą ul. Spacerową na wysokości leśniczówki Renuszewo. Ul. Spacerowa zostałaby poszerzona do dwóch jezdni po dwa pasy ruchu, gdzie zewnętrzne pasy przeznaczone byłyby dla autobusów i taksówek. Nowa Spacerowa kończyłaby się na węźle Wysoka, który umożliwiałby bezkolizyjne włączanie się do ruchu na Obwodnicy Trójmiasta.
(t)

koty
Te dwa śliczne kocięta zostały wyrzucone w kartonie pod biurem schroniska w 8 lipca przez starszego pana, który chyłkiem przemknął się do budynku schroniska, wyrzucił karton, a następnie biegiem uciekł do swego Volkswagena Golfa 1.2 TSI o nr rej. GD887GH i pośpiesznie odjechał. Brawo temu panu! Fot. „Promyk”

Ala ma kota, „Promyk” ma koty, a Ty? Może rozważasz możliwość przyjęcia pod dach uroczego futrzaka, być może jeszcze o tym nie myślałeś, ale nie mówisz - nie. A może zwyczajnie ciekaw jesteś kociej natury. Wszystkie powody są dobre, by udać się z Żabianki do gdańskiego schroniska „Promyk” i poznać koty, które czekają tam na nowy dom, dowiedzieć się o ich naturze, zwyczajach.
- Dzień kota z perspektywy kota jest codziennie, dlatego postanowiliśmy powtórzyć naszą zimową imprezę i zaprosić wszystkich na drugą już edycję kociego dnia otwartego w naszym schronisku „ A my mamy koty”. Zapraszamy do wspólnej celebracji kociej niezwykłości. To doskonała okazja, by przedstawić naszych kocich podopiecznych, a w rezultacie być może skłonić kogoś do podjęcia decyzji o przygarnięciu któregoś z nich do domu – mówi Grzegorz Zaleski z gdańskiego „Promyka”. – Ponadto uwrażliwić chcemy wszystkich na los kotów wolno bytujących na terenie Gdańska i uzmysłowić jak ważną rolę pełnią w miejskim ekosystemie, i jak istotna jest nasza pomoc, żeby mogły w nim nadal w miarę bezpiecznie funkcjonować.
Jak podkreślają znawcy kociej natury - wbrew wszelkim mitom, koty także potrzebują człowieka, są świetnymi kompanami do zabawy i wcale nie są z natury złośliwe. A w gdańskim schronisku na nowy dom czekają zarówno małe kocięta, jak i dorosłe domowe mruczki, a także dawniej wolno bytujące dzikie koty.
Na gości z mnóstwem atrakcji czekać będą pracownicy, wolontariusze i podopieczni schroniska. W programie m.in. spacery z kotami; zabawa ze schroniskowymi kociętami; wizyta w kociarni, gdzie poznać będzie można dorosłych podopiecznych schroniska; szczypta edukacji - fakty i mity z kociego świata; wędka drapieżcy” i „skarpeta boksera”, czyli mini warsztaty robienia kocich zabawek.
- Mamy także nadzieję, że uczestnictwo w tej imprezie wielu odwiedzających przekona do tego, że warto pomagać zwierzętom przebywającym w schronisku i zdecydują się do zostania wolontariuszami w myśl naszego hasła: „Zarażamy pasją do pomagania!”. Podczas spotkania prowadzić będziemy nabór na wolontariat na rzecz promykowych kotów – informuje kierownik schroniska „Promyk” Piotr Świniarski.
W trakcie imprezy przeprowadzona będzie także zbiórka darów dla kotów. Obecnie najbardziej potrzebne rzeczy to: karma „mokra” dobrej jakości, karma w pasztecikach dla kociąt, polarowe koce i prześcieradła.
Przypomnijmy, Gdańsk od 2006 roku oferuje wolno bytującym kotom domy szyte ma miarę, czyli własny kąt na wyłączność (jedno pomieszczenie dla jednego kota) i odrębne wejście do każdego z pomieszczeń. Projekt kociego domu jest owocem konsultacji miasta z miłośnikami i znawcami kociej natury oraz z Powiatowym Inspektorem Weterynarii. Przez ten czas rozdano już ponad 1000 dwukondygnacyjnych, ocieplonych, czteropokojowych domków dla kotów. Ich łączny koszt to ponad 300 tysięcy złotych. I zainteresowanie akcją nie maleje.
Wszyscy nowi posiadacze domków otrzymują wraz z nimi legitymacje Społecznych Opiekunów Bezdomnych Kotów, a także karmę na okres zimowy i możliwość bezpłatnej sterylizacji lub kastracji kotów będących pod opieką. Warunkiem przyznania budki jest zgoda administratora na jej ustawienie oraz zobowiązanie do utrzymania porządku oraz czystości w jej otoczeniu.
(tg)

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Czym są cookies (ciasteczka)?

To niewielkie informacje, nazywane ciasteczkami (z ang. cookie – ciastko), wysyłane przez serwis internetowy, który odwiedzamy i zapisywane na urządzeniu końcowym (komputerze, laptopie, smartfonie), z którego korzystamy podczas przeglądania stron internetowych.

W  „cookies”, składających się z szeregu liter i cyfr, znajdują się różne informacje niezbędne do prawidłowego funkcjonowania serwisów internetowych, np. tych wymagających autoryzacji – m.in. podczas logowania do konta pocztowego czy sklepu internetowego.

Wszystkie działające w internecie serwisy – wyszukiwarki, strony informacyjne, newsowe, sklepy internetowe, strony urzędów państwowych i innych instytucji publicznych, mogą prawidłowo działać dzięki wykorzystaniu „cookies”.

Ciasteczka umożliwiają także m.in. zapamiętanie naszych preferencji i personalizowanie stron internetowych w zakresie wyświetlanych treści oraz dopasowania reklam. Dzięki „cookies” możliwe jest też rejestrowanie produktów i usług czy głosowanie w internetowych ankietach.

Dane osobowe gromadzone przy użyciu „cookies” mogą być zbierane wyłącznie w celu wykonywania określonych funkcji na rzecz użytkownika, czyli np. zapamiętania logowania do serwisu czy zapamiętania towarów dodanych do koszyka w sklepie internetowym. Takie dane są zaszyfrowane w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osobom nieuprawnionym.

Co nam dają cookies?

Dzięki „cookie” korzystanie ze stron internetowych jest łatwiejsze i przyjemniejsze a ich zawartość – teksty, zdjęcia, ankiety, sondy, ale również reklamy – jest lepiej dopasowana do oczekiwań i preferencji każdego użytkownika internetu.

„Cookies”:

  • umożliwiają zapamiętywanie naszych odwiedzin na stronie i naszych preferencji dotyczących tej strony (m.in. język strony, jej kolor, układ, rozmieszczenie treści);
  • pozwalają sklepom internetowym polecać nam produkty związane z tymi, które zazwyczaj wybieramy, które mogą nas potencjalnie zainteresować;
  • pomagają przechowywać towary wrzucone przez nas do zakupowego koszyka w sklepach online;
  • umożliwiają korzystanie z kont w serwisach;
  • pozwalają być zalogowanym do serwisu na każdej z dostępnych w danej witrynie podstron;
  • sprawiają, że nie widzimy wciąż i wciąż tej samej reklamy czy ankiety do wypełnienia;
  • pozwalają na prezentację nam reklam w sposób uwzględniający nasze zainteresowania czy miejsce zamieszkania – w ten sposób reklamy, dzięki którym korzystanie z wielu serwisów internetowych może być bezpłatne, mogą informować nas o potencjalnie interesujących nas produktach i usługach;
  • pozwalają tworzyć anonimowe statystyki odwiedzalności serwisów.
Dzięki „cookies” właściciele i wydawcy serwisów internetowych są w stanie ocenić realne zainteresowanie swoimi serwisami, mogą lepiej poznać oczekiwania i preferencje użytkowników, zrozumieć sposób w jaki użytkownicy korzystają z ich serwisów oraz, korzystając z najnowszych rozwiązań technologicznych, mogą stale udoskonalać swoje serwisy internetowe czyniąc je jeszcze przyjaźniejszymi i lepiej dostosowanymi do naszych potrzeb.

Co powinniśmy wiedzieć o „cookies”?

Nie służą identyfikacji użytkowników i na ich podstawie w żaden sposób nie jest ustalana czyjakolwiek tożsamość;

  • „cookies” identyfikują dane komputera i przeglądarki używanych do przeglądania stron internetowych – pozwalają np. dowiedzieć się czy dany komputer już odwiedzał stronę;
  • dane pozyskane z „cookies” nie są w żaden sposób łączone z danymi osobowymi użytkowników pozyskanymi np. podczas rejestracji w serwisach;
  • nie są szkodliwe ani dla nas ani dla naszych komputerów, czy smartfonów – nie wpływają na sposób ich działania;
  • nie powodują zmian konfiguracyjnych w urządzeniach końcowych, ani w oprogramowaniu zainstalowanym na tych urządzeniach;
  • domyślne parametry „ciasteczek” pozwalają na odczytanie informacji w nich zawartych jedynie serwerowi, który je utworzył;
  • na podstawie naszych zachowań na odwiedzanych stronach internetowych przekazują do serwerów informacje, dzięki którym wyświetlana strona jest lepiej dopasowana do indywidualnych preferencji.

Podstawowe rodzaje ciasteczek

„Cookies” sesyjne – są to tymczasowe informacje przechowywane w pamięci przeglądarki do momentu zakończenia sesji przeglądarki, czyli do momentu jej zamknięcia. Te cookies są obowiązkowe, aby niektóre aplikacje lub funkcjonalności działały poprawnie.

„Cookies” stałe – dzięki nim korzystanie z często odwiedzanych stron jest łatwiejsze (np. zapewniają optymalną nawigację, zapamiętują wybraną rozdzielczość, układ treści etc.). Te informacje pozostają pamięci przeglądarki przez dłuższy okres. Czas ten zależy od wyboru, którego można dokonać w ustawieniach przeglądarki. Ten rodzaj cookies zezwala na przekazywanie informacji na serwer za każdym razem, gdy odwiedzana jest dana strona. Stałe cookies są również nazywane jako tzw. śledzące „cookie” (ang. tracking cookies).

„Cookies” podmiotów zewnętrznych – (ang. third parties cookies) – to informacje pochodzące np. z serwerów reklamowych, serwerów firm i dostawców usług (np. wyszukiwania albo map umieszczanych na stronie) współpracujących z właścicielem danej strony internetowej. Ten rodzaj cookie pozwala dostosowywać reklamy – dzięki którym korzystanie ze stron internetowych może być bezpłatne – do preferencji i zwyczajów ich użytkowników. Pozwalają również ocenić skuteczność działań reklamowych (np. dzięki zliczaniu, ile osób kliknęło w daną reklamę i przeszło na stronę internetową reklamodawcy). Na podstawie informacji pozyskanych z tych cookies można tworzyć tzw. ogólne profile użytkowników, dzięki którym mężczyźni interesujący się finansami i samochodami (odwiedzający strony o tej tematyce) zobaczą reklamy dopasowane do ich potencjalnych zainteresowań, a nie np. reklamę kobiecych kosmetyków.

Zarządzanie cookies

Pamiętaj, że masz możliwość samodzielnego zarządzania „cookies”. Umożliwiają to np. przeglądarki internetowe, z których korzystasz. W najpopularniejszych przeglądarkach masz możliwość:

  • zaakceptowania obsługi „cookies”, co pozwoli Ci na pełne korzystanie z opcji oferowanych przez witryny internetowe;
  • zarządzania cookies na poziomie pojedynczych, wybranych przez Ciebie witryn;
  • określenia ustawień dla różnych typów „cookie”, na przykład akceptowania plików trwałych jako sesyjnych itp.;
  • blokowania lub usuwania cookies.
Efektem zmiany ustawień w przeglądarce, w zależności od wybranej opcji, może być utrata możliwości korzystania z niektórych serwisów i usług lub z niektórych funkcji w nich dostępnych.